Stomil Olsztyn wygrał 4:0 z DKS-em Dobre Miasto. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenerów obydwu drużyn: Pawłem Radziwonem oraz Michałem Kraszewskim.
Paweł Radziwon, trener DKS-u:
- Przystępując do tego spotkania, mieliśmy świadomość, że kluczem do korzystnego rezultatu będzie unikanie pomyłek i niemal bezbłędna gra. Niestety, dzisiaj po naszej stronie pojawiło się zbyt wiele błędów, co znalazło bezpośrednie odzwierciedlenie w końcowym wyniku. Jesteśmy drużyną, która chce grać w piłkę. Moglibyśmy cofnąć się do niskiego pressingu, przez całe spotkanie skupiać się na obronie i wybijać futbolówkę, ale to nie jest nasz styl ani filozofia gry. Jak można było zauważyć, konsekwentnie budujemy akcje od bramki krótkimi podaniami i rzadko decydujemy się na długie zagrania. Wiąże się to oczywiście z dużym ryzykiem i może prowadzić do błędów, jednak jest to świadomy wybór. Taka gra pozwala rozwijać się zarówno poszczególnym zawodnikom, jak i całej drużynie, dlatego nie zamierzamy schodzić z obranej drogi. Stomil od początku narzucił wysokie tempo i stosował agresywny pressing, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Ta intensywność nas nieco sparaliżowała – być może moi gracze byli zbyt zmotywowani, co sprawiło, że unikali brania ciężaru gry na siebie. W efekcie rzadziej wychodziliśmy do piłki, co skutkowało prostymi stratami i straconymi bramkami. Tak w skrócie podsumowałbym to starcie.
Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Na ile procent ocenia trener przewagę Stomilu ze względu na fakt, że dla was był to pierwszy mecz na naturalnej nawierzchni, a dla Stomilu już trzeci mecz.
- Generalnie oceniam to na pewno na plus Stomilu. Jak doskonale wiemy, okres przygotowawczy był w tym roku wyjątkowo trudny, bo trenujemy albo na orliku, albo raz w tygodniu korzystamy z uprzejmości trenera Nakielskiego i trenujemy w Olsztynie przy Tuwima. Dopiero wczoraj (piątek - red.) mieliśmy okazję pierwszy raz wejść na naturalne boisko w Knopinie koło Dobrego Miasta, gdzie stan murawy jest zresztą daleki od ideału. To na pewno rzutuje na jakość naszej gry, a liczba niewymuszonych błędów pokazała, że przewaga Stomilu pod tym względem była wyraźna. Widać, że oni bazują na tej murawie i mają na niej odpowiednie ogranie, dzięki czemu mieli dużo większą łatwość w operowaniu piłką.
Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- Zdecydowane zwycięstwo 4:0. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że po dobrym meczu w Elblągu chcemy dzisiaj równie dobrze się zaprezentować i dać kibicom u siebie sporo radości. Po prostu pokazać też taki zespół, jaki grał w tym meczu z Concordią. Myślę, że zespół stanął na wysokości zadania, bardzo dobrze wszedł w mecz, zdominował rywala od pierwszej minuty. Strzeliliśmy szybko bramkę, pewnie mogliśmy więcej, natomiast zdecydowane prowadzenie 3:0 po pierwszej połowie. W drugiej poprawiliśmy jeszcze jedną bramką. Debiuty wychowanków: Wojtek Kladiado (rocznik 2009) w bramce, od pierwszej minuty Wiktor Kulesza (rocznik 2008). To był dobry występ naszego zespołu.
Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Jak wygląda sytuacja kontuzjowanych zawodników.
- Shōtō Unno cały czas problem z kostką. W przyszłym tygodniu może wejdzie w zajęcia. Cały czas oczywiście jest na treningach, ale nie jest gotowy do rywalizacji na razie. Mateusz Jońca urazu barku doznał po meczu z Concordią. Nie wiadomo czy będzie gotowy na Mamry Giżycko. Na środowym treningu Damian Skołorzyński naderwał mięsień łydki.
Andrzej Brzozowski (Eska Olsztyn): Czego możemy się spodziewać w Giżycku?
- Nastawiamy się tak jak na każde spotkanie. W tym momencie jesteśmy po meczu z Dobrym Miastem, w poniedziałek przyjdzie czas na analizę i od tego momentu najważniejsze będzie spotkanie z Mamrami. Zrobimy wszystko, żeby tam pojechać i zapunktować za trzy punkty, żeby utrzymać tę skuteczność i intensywność. Wiemy, że czeka nas tam bardzo ciężkie spotkanie.
Szymon Ciszewski (Radio UWM FM): Panie trenerze, trzeci mecz, trzecie czyste konto. Lekcja z poprzedniej rundy chyba została wyciągnięta, jeśli chodzi o defensywę?
- Myślę, że już w poprzedniej rundzie postawiliśmy na to, żeby być skutecznym w defensywie, bo o ile się nie mylę, straciliśmy siedem bramek w dziesięciu meczach. Dalej na to stawiamy, bo czyste konto z tyłu daje ci 75% szans na zwycięstwo, a to dużo.
OKS Stomil
on-line