Artykuł

Karol Salik. Fot. Łukasz Kozłowski

Karol Salik. Fot. Łukasz Kozłowski

Konferencja prasowa po meczu Stomil Olsztyn - Warmia Grajewo 2:0

wczoraj, 23:07   em   0  

Stomil Olsztyn wygrał 2:0 w półfinale barażu o III ligę z Warmią Grajewo. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenerów obydwu drużyn.

Karol Salik, trener Warmii:
- Wielka szkoda tego meczu, bardzo żałujemy wyniku. O porażce zadecydowała przede wszystkim pierwsza połowa. Piłka nożna składa się z różnych momentów – tych lepszych i gorszych. Kluczem do sukcesu jest wykorzystanie swoich szans, gdy gra się układa, oraz skuteczna obrona, kiedy rywal przyciska. Dzisiaj Stomil bezwzględnie wykorzystał nasze słabsze chwile. Pierwsze piętnaście minut zagraliśmy zbyt bojaźliwie, co rywale podsumowali piękną bramką na 1:0. W środku pierwszej połowy złapaliśmy lepszy rytm, dlatego tym bardziej boli gol stracony w 43. minucie po stałym fragmencie gry. Byliśmy dobrze ustawieni, a mimo to jeden z najniższych zawodników na boisku strzelił nam bramkę z dwóch czy trzech metrów. Druga połowa była w naszym wykonaniu zdecydowanie lepsza. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i mieliśmy większą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Stomil nie pozwolił nam dziś na wiele, ale stworzyliśmy dwie, trzy dogodne sytuacje. W takich meczach musimy być po prostu bardziej skuteczni. Nie chciałbym jednak, abyśmy byli oceniani wyłącznie przez pryzmat dzisiejszego wyniku. Jestem dumny z tych chłopaków i bardzo zadowolony z zaangażowania, jakie pokazywali przez cały sezon. Dotyczy to również sztabu oraz wszystkich ludzi związanych z klubem. Gra przed taką publicznością, na stadionie z bogatą, ekstraklasową historią, była dla nas świetnym doświadczeniem. Głęboko wierzę, że najlepsze dopiero przed nami.

Maksymilian Rogalski (TVP Olsztyn): Trenerze, ostatnie trzy sezony bodaj dwa razy czwarte miejsce, teraz drugie miejsce. Czego w sezonie brakuje do tego awansu?
- Samego awansu! (śmiech) Idziemy do przodu krok po kroku, ale tę drogę musimy pokonywać cierpliwie. Tak jak pan zauważył – po dwóch sezonach zakończonych na czwartym miejscu, teraz zrobiliśmy postęp, zajmując drugą lokatę. Przed nami baraże i to był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Najważniejsze, że ci młodzi zawodnicy uwierzyli we własne umiejętności. Skoro w tym sezonie zrobiliśmy krok w przód i weszliśmy do baraży, wierzę, że w przyszłym roku naszym celem będzie już bezpośredni awans.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Mam pytanie o Jakuba Karpińskiego. To były zawodnik Stomilu. Jakby trener mógł scharakteryzować, podsumować jego roczny pobyt w Warmii Grajewo? Czy zrobił postęp od tego momentu, jak do was trafił w 2024 roku?
- Muszę pochwalić Kubę za pracę i zaangażowanie na treningach. To chłopak, który po prostu przychodzi na zajęcia i robi swoje, bez żadnego marudzenia. W poprzedniej rundzie dostawał wprawdzie więcej minut, ale od napastnika wymaga się konkretnych liczb, a tych z jego strony było trochę za mało. W rundzie wiosennej miał utrudnione zadanie, ponieważ dołączył do nas Priestley Boateng. Świetnie wkomponował się w zespół i strzelił mnóstwo bramek. Z drugiej strony, Kuba miał bardzo pozytywny wpływ na jego formę – Boateng czuł na plecach oddech “Karpia”, który mocno na niego naciskał. Zobaczymy, jak potoczy się przyszłość Kuby, życzę mu jak najlepiej. Nie chcę jednak teraz rozmawiać o transferach. To zawodnik z potencjałem i zależy mi na tym, żeby dalej się rozwijał.

Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- Cel na tym etapie został zrealizowany – wygrywamy 2:0. Myślę, że realizacja założeń taktycznych również stała na niezłym poziomie. Trzeba oddać przeciwnikowi, że bardzo dobrze operował piłką. Wiedzieliśmy, że tak będzie, i rywale kilka razy naprawdę fajnie pograli na małej przestrzeni. Byliśmy jednak przygotowani na taki scenariusz. Przy wyniku 2:0 wiedzieliśmy, jak się ustawić, dzięki czemu zdołaliśmy wytrącić rywalom ich największe atuty z rąk. Wygrana ogromnie nas cieszy, ale mamy pełną świadomość, że to dopiero połowa drogi. W niedzielę czeka nas znacznie trudniejsze spotkanie.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Szymon Masiak zszedł z kontuzją?
- Już na początku pierwszej połowy dostał mocne uderzenie w mięsień czworogłowy. Czuł ból i sam poprosił o zmianę. Myślę jednak, że to nic poważnego i ten uraz nie wykluczy go z kolejnego spotkania.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Jakub Mosakowski był podstawowym graczem u trenera przez praktycznie cały sezon, a teraz dwa mecze przesiedział na ławce rezerwowych. Dlaczego?
- Zgadza się, w sporcie tak czasami bywa. Kuba przez pewien czas narzekał na delikatny ból w biodrze, a my chcieliśmy zrobić wszystko, żeby ten uraz się nie pogłębił. Ostatecznie plan na to spotkanie ułożył się tak, że Kuby zabrakło w kadrze. Sam zawodnik wykazał się jednak świetną, profesjonalną postawą – doskonale zrozumiał, że dobro zespołu jest na pierwszym miejscu i mocno wspierał chłopaków z boku. Liczymy na niego w niedzielę. Nie wiemy jeszcze, w jakim składzie wyjdziemy na mecz z Mazovią, i bardzo możliwe, że Kuba znajdzie się w kadrze meczowej.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Kacper Sionkowski już chyba nie zagra do końca sezonu?
- Możliwe, że nie będzie tak źle. Okazało się, że to nie zwichnięcie, a jedynie skręcenie, dlatego Kacper chodzi teraz w bucie ortopedycznym. Bardzo mocno pracujemy jednak nad tym, żeby postawić go na nogi do niedzieli. Wszyscy na niego liczymy, bo po powrocie z poprzedniej kontuzji dał zespołowi ogromną jakość, strzelał bramki i bardzo chcielibyśmy, aby w niedzielę był gotowy do gry.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Warmia Grajewo, konferencja prasowa, IV liga, Michał Kraszewski, Karol Salik, komentarz po meczu



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!