Relacja z meczu Mazovia Mińsk Mazowiecki - Stomil Olsztyn

III nie dla Stomilu

Baraże o III ligę (finał, 21.06.2026 r.) Mińsk Mazowiecki
Mazovia Mińsk Mazowiecki 1:0 Stomil Olsztyn
1:0
45' Patryk Zych Bramki
ż Tomasz Wełna
ż Eryk Więdłocha
ż Michał Gładysz
ż Mateusz Bienias
kartki Filip Wójcik ż
Stanisław Hrebeń ż
Karol Żwir ż
Damian Skołarzyński ż
Bramki Mazovia Mińsk Mazowiecki: 1. Józef Burta - 2. Mateusz Bienias, 10. Adrian Gilant, 72. Michał Gładysz, 27. Maciej Jankowski (85, 16. Adrian Szczutowski), 90. Michał Janota, 31. Michał Kuczałek, 34. Tomasz Wełna (80, 5. Michał Kopczyński), 11. Eryk Więdłocha (90, 77. Kacper Skwierczyński), 7. Patryk Zych (90, 8. Mateusz Szwed).
Stomil Olsztyn: 31. Michał Leszczyński - 7. Mateusz Pajdak (70, 3. Wiktor Kulesza), 28. Piotr Łysiak (10, 4. Jakub Mosakowski), 15. Piotr Jakubowski, 21. Mateusz Jońca - 8. Przemysław Klugier (85, 17. Gabriel Jastrzębski), 19. Stanisław Hrebeń (75, 33. Riku Iwamoto), 10. Karol Żwir, 11. Filip Wójcik (85, 16. Paweł Wiśniewski) - 18. Shōtō Unno (52, 77. Damian Skołorzyński), 22. Szymon Masiak (70, 9. Kacper Sionkowski).
Szczegóły Sędziował: Albert Różycki (Łódź).
Widzów: 999.

Relacja

Piłkarze Stomilu Olsztyn przegrali 0:1 w Mińsku Mazowieckim. Do III ligi awansowała miejscowa Mazovia, a Stomil kolejny sezon będzie grał w IV lidze (piąty poziom rozgrywkowym w Polsce).

Olsztynianie żeby jak najlepiej się przygotować do tego meczu wyjechali już w sobotę po treningu. Uniknęli tym samym ciężkiej podróży w dniu meczowym. Trener Stomilu nie kombinował przed tym meczem i od pierwszego gwizdka arbitra zobaczyliśmy w akcji tę samą jedenastkę, która w środku tygodnia grała z Warmią Grajewo. Przypomnijmy, że w półfinale Stomil wygrał 2:0 przed własną publicznością. Na ławce rezerwowych zasiadł m.in. Kacper Sionkowski, który po meczu z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie ma problemy z barkiem.

Stomil zaczął dobrze to spotkanie. Karol Żwir przedarł się lewą stroną, jednak nie było tam żadnego zawodnika Stomilu, który mógłby wykończyć dobrze zapowiadającą się akcję. Chwilę później, już w 10. minucie boisko musiał opuścić Piotr Łysiak z powodu kontuzji, który kłopoty z mięśniem przywodzicielem miał już po ostatnim meczu. W jego miejsce na środku obrony pojawił się Jakub Mosakowski, który… z boku boiska rozgrzewał się już praktycznie od początku meczu.

Stomil zaczął dobrze to spotkanie. Karol Żwir przedarł się lewą stroną, jednak nie było tam żadnego zawodnika Stomilu, który mógłby wykończyć dobrze zapowiadającą się akcję. Chwilę później, już w 8. minucie boisko musiał opuścić Piotr Łysiak z powodu kontuzji, który kłopoty z mięśniem przywodzicielem miał już po ostatnim meczu. W jego miejsce na środku obrony pojawił się Jakub Mosakowski, który… z boku boiska rozgrzewał się już praktycznie od początku meczu.

Optyczną przewagę uzyskali gospodarze, jednak Stomil dobrze się bronił, szukając szans w szybkich atakach i stałych fragmentach gry. W 35. minucie mogła paść bramka dla Stomilu, Przemysław Klugier wrzucił piłkę w pole karne, a tam jeden z obrońców gospodarzy prawie przelobował własnego bramkarza.

Do końca pierwszej połowy mecz się wyrównał, a żadna ze stron nie stworzyła sobie szansy na otwarcie wyniku. Dopiero w doliczonym czasie gry bramkę dla Mazovii strzelił Patryk Zych. Były piłkarz Stomilu dostał piłkę na 11. metrze, uderzył i ucieszył miejscowych kibiców. Olsztyńska obrona całą pierwszą połowę nie popełnia błędów i dopiero na sam koniec chwila gapiostwa okazała się bardzo bolesna.

Kibice Stomilu liczyli, że ich zespół na drugą połowę wyjdzie zmotywowany i będzie walczył chociażby o doprowadzenie do dogrywki. Jednak ten gol stracony w ostatniej minucie pierwszej połowy sprawił, że nasi zawodnicy nie znaleźli sił i pomysłu na stworzenie żadnego zagrożenia. W 50. minucie powinno być 2:0, ale Mosakowski przytomnie wybił piłkę z linii po strzale Michała Gładysza. Stomil jeszcze zdołał przycisnąć. Ładnie z rzutu wolnego strzelał Karol Żwir, z bliska wprost w bramkarza trafił Szymon Masiak.

W 71. minucie Lesczeński dwa razy wybronił uderzenia Różańskiego. Do końca meczu trener Kraszewski dokonał maksimum zmian, ale to nic nie dało. Stomil ostatecznie przegrał 0:1 i w kolejnym sezonie znowu będziemy jeździć na czwartoligowe wyjazdy.

kyn


Zapowiedź

Przed nami finał baraży o III ligę. Stomil Olsztyn w niedzielę (21 czerwca 2026 roku) zagra na wyjeździe z Mazovią Mińsk Mazowiecki. Spotkanie cieszy się olbrzymim zainteresowaniem kibiców, a biletów jest jak na lekarstwo. To jednak nikogo nie zniechęca, wszyscy chcą na miejscu zobaczyć to spotkanie. 

Olsztynianie czwartoligowy sezon zakończyli na drugim miejscu. Awans uciekł o włos, bezpośrednio do III ligi awansowała Polonia Lidzbark Warmiński, która miała lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Obydwie drużyny sezon zakończyły z taką samą liczbą punktów - 69.

Olsztynianie z drugiego miejsca trafili do baraży o III ligę, które już w poprzednim sezonie wprowadził Polski Związek Piłki Nożnej. Rok temu już w półfinale Start Nidzica odpadł w rywalizacji z Olimpią Zambrów. Stomil w pierwszym meczu poprawił ten wyczyn i po zwycięstwie 2:0 awansował do finału i zagra na wyjeździe z Mazovią Mińsk Mazowiecki.

Dwa gole w środowym spotkaniu strzelił Japończyk Shōtō Unno. Najpierw snajper popisał się pięknym uderzeniem, po jeszcze lepszej wrzutce w pole karne dokonanej przez Stanisława Hrebenia. Następnie Unno wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego kapitana Karola Żwira. Stomil w drugiej połowie mądrze kontrolował przebieg spotkania i na koniec meczu podopieczni Michała Kraszewskiego mogli cieszyć się z awansu do finału baraży.

W tym spotkaniu na środku obrony zagrał Piotr Łysiak. - Na pewno solidnie przygotujemy się do niedzielnego meczu - mówi doświadczony zawodnik Stomilu. - Sztab szkoleniowy przekaże nam wszystkie kluczowe informacje, ale najważniejsze jest to, jak my zaprezentujemy się na boisku. Jeśli nie zagramy dobrego spotkania, to po prostu go nie wygramy. Dlatego musimy skupić się przede wszystkim na sobie.

I dodaje: - Regeneracja będzie kluczem do awansu. Wiadomo, że ten tydzień kosztuje nas mnóstwo sił. Walczyliśmy o ten awans przez cały sezon – zabrakło dosłownie niewiele, jednego punktu czy lepszego bilansu w bezpośrednim meczu. Niestety musimy bić się w barażach. Pierwszy krok został zrobiony, a w niedzielę musimy zostawić na boisku absolutnie wszystko, dokładnie tak jak dzisiaj. Trzeba włożyć w to całe serce, zdrowie i po prostu awansować. Chcemy dać tę radość sobie na koniec sezonu, ale przede wszystkim naszym kibicom, którzy niesamowicie nas wspierają.

Najbliższy rywal Stomilu to wicemistrz IV ligi z województwa mazowieckiego. Mazovia Mińsk Mazowiecki w półfinale baraży wygrała na wyjeździe 4:0 z Sokołem Aleksandrów Mazowiecki. Podopieczni trenera Damiana Guzka ligę ukończyli na drugim miejscu awansu ustępując Weszło Warszawa.

W drużynie grają byli zawodnicy Stomilu: Tomasz Wełna, Adrian Szczutowski oraz Patryk Zych. W Mazovii grają zawodnicy z przeszłością gry w Ekstraklasie, a nawet w lidze holenderskiej. Mowa o Michale Janocie, który grał m.in. w Feyenoordzie Rotterdam czy DVV Go Ahead Eagles. 302 spotkania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce rozegrał Maciej Jankowski, który nawet zadebiutował w reprezentacji Polski. 15 lat temu zagrał w meczu towarzyskim przeciwko Bośni i Hercegowinie. Michał Kopczyński z Legią Warszawa grał w Lidze Mistrzów.

Patrząc na kadrę rywala to gospodarze tego meczu są faworytami do awansu, co sugerują nawet kursy bukmacherów na to spotkanie. Liga mazowiecka bezwątpienia jest silniejszą ligą od naszego województwa. Stomil nie ma jednak nic do stracenia. Kibice olsztyńskiego klubu liczą, że w końcu ich drużynie dopisze szczęście i zespół wróci do III ligi. Jak chcemy awansować to trzeba wyjść na to spotkanie z pomysłem i konsekwentnie je realizować.

Stomil ma doświadczenie gry… w barażach. W 2001 roku Stomil utrzymał się w Ekstraklasie dzięki lepiej wykonywanym rzutom karnym w starciu z Górnikiem Polkowice. Przez 210 minut (dwa spotkania i dogrywka) żadna z drużyn nie potrafiła strzelić bramkę. W 2023 roku Stomil zagrał w finale baraży o I ligę. Jak dobrze pamiętamy olsztyński zespół przegrał po karnych z Motorem Lublin. W tym meczu zagrało dwóch piłkarzy z obecnej kadry: Karol Żwir i Filip Wójcik. I właśnie to doświadczenie z takiego meczu może okazać się bardzo ważne podczas niedzielnego starcia.

W przypadku remisu w regulaminowym czasie gry arbiter zarządzi dogrywkę, a następnie serię rzutów karnych.

em

 



Mecz w obiektywie kamery

zobacz pozostałe filmy

Jak stawiali typerzy

1
X
2
  • 47.06% na zwycięstwo gospodarzy
  • 5.88% na remis
  • 47.06% na zwycięstwo gości

Typowanie

Wynik poprawnie wytypowali:

  • kontakt
  • krzysiek14

Gratulujemy!


Najczęściej typowane wyniki

  • 3:1 - 23.5%
  • 1:2 - 23.5%
  • 1:0 - 11.8%
  • 0:2 - 11.8%
  • 2:0 - 5.9%