Artykuł

Michał Kraszewski. Fot. Łukasz Kozłowski

Michał Kraszewski. Fot. Łukasz Kozłowski

Michał Kraszewski: Warto było poświęcić trzy godziny na dojazd

dzisiaj, 10:49   kyn   0  

Stomil Olsztyn wygrał w sobotę (1 lutego 2026 roku) 2:1 z Wisłą II Płock. Po meczu rozmawialiśmy z trenerem olsztyńskiego klubu Michałem Kraszewskim.

Jak trener ocenii ten sparing?
- Za nami kolejny bardzo wartościowy sparing, w którym daliśmy szansę gry dwóm różnym jedenastkom. Wisła postawiła nam trudne warunki – to zespół grający bardzo intensywnie i mobilnie. Na pochwałę zasługuje również doskonała infrastruktura w Skierniewicach; możliwość gry pod podgrzewanym balonem zapewniła nam optymalne warunki do realizacji założeń treningowych.

Spodziewaliśmy się mocno odmłodzonego składu Wisły po ich spotkaniu w Toruniu, jednak na boisku zobaczyliśmy bardzo porządnie grający zespół. Przeciwnik zawiesił poprzeczkę wysoko, pokazując się z jak najlepszej strony.
- Byliśmy w stałym kontakcie ze sztabem Wisły już od turnieju Stomil Cup, więc wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Ich struktura szkoleniowa opiera się na wspólnym mikrocyklu rezerw oraz zespołu juniorów starszych, co daje im szeroką kadrę ponad 30 zawodników. Decyzje personalne dotyczące konkretnych meczów podejmują tuż przed ich rozpoczęciem, co gwarantuje wysoką jakość sportową. Od początku zakładaliśmy, że będzie to dla nas bardzo wartościowy sprawdzian i przebieg sparingu w pełni to potwierdził.

Stanisław Hrebeń zagrał w drugim sparingu. Jesteście na niego zdecydowani?
- Piłkarz bardzo dobrze zaaklimatyzował się w drużynie i szybko wkomponował w nasz styl gry. Na ten moment istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zostanie z nami na stałe.

Maksim Kwiencer dzisiaj zagrał całe 90. minut. Jak ocenisz jego występ?
- Na ten moment, tuż po zakończeniu spotkania, trudno o ostateczne wnioski, ale już teraz widać, że zawodnik znacznie lepiej czuje się w bocznych sektorach boiska niż w jego centrum. To moja wstępna opinia 'na gorąco', jednak z pewnością rzetelnie przeanalizujemy ten występ. Wiadomo, że w trakcie meczu uwaga trenera musi być rozproszona na całe boisko, dlatego dopiero po spokojnej analizie materiału wideo wystawimy zawodnikowi sprawiedliwą ocenę.

Z tego co wiem, Kwiencer był brany pod uwagę przez klub już w sierpniu.
- Kwiencer znalazł się w szerokim kręgu naszych zainteresowań nieco później, już po moim przyjściu do klubu. Ostatecznie zdecydowaliśmy się jednak na pozyskanie Kuby Mosakowskiego i na tamtym etapie temat Kwiencera został zamknięty.

W pierwszej połowie na środku obrony miał zagrać Jakub Mosakowski.
- Kuba nie udał się z nami na ten wyjazd i pozostał w Olsztynie z powodu urazu mięśnia przywodziciela, którego nabawił się w trakcie tygodnia treningowego. Już w środę i czwartek pracował pod okiem sztabu indywidualnie. Dziś rano przeszedł kolejną konsultację z fizjoterapeutą i kontynuuje proces powrotu do pełni sił poprzez dedykowany zestaw ćwiczeń.

Jak będzie wyglądał najbliższy mikrocykl?
- W poniedziałek i wtorek będziemy trenować dwa razy dziennie, natomiast od środy do piątku zaplanowana jest jedna jednostka treningowa. Kulminacyjnym punktem tygodnia będzie sobotni sparing z Gromem Nowy Staw, który wstępnie ma się odbyć o godzinie 18:30 na Dajtkach. Choć liczymy na ten termin, już teraz rozważamy alternatywne lokalizacje. Doświadczenia z dzisiejszego meczu w Skierniewicach pokazują, że warto poświęcić nawet trzy godziny na dojazd, aby móc zagrać w tak doskonałych warunkach, jakie daje podgrzewany balon.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Tagi: Stomil Olsztyn, Michał Kraszewski, Rozmowa po meczu, sparing, Wisła II Płock


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!