Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

"Pamiętam i nie zapomnę": Stomil Olsztyn - Ruch Radzionków (2002)

19.01.15 16:44   rys   0  

Ruch Chorzów dwa lata po spadku z ekstraklasy zdobył tytuł mistrza Polski, Zagłębie Lubin w takim samym okresie z 2 ligi, zawędrowało na drugą pozycję w kraju, jednak pierwsze mecze rundy jesiennej sezonu 2002/03 w wykonaniu Stomilu, pokazywały, że o sukcesach jakie były udziałem wyżej wymienionych klubów po degradacji z pierwszej ligi, mogliśmy co najwyżej pomarzyć.

Po czterech kolejkach na koncie drużyny trenera Janusza Budziłka były zaledwie trzy punkty. Przed startem ligi nie oczekiwaliśmy cudów, jednak zespoł w którym większość zawodników mogła się pochwalić solidnym, pierwszo i drugoligowym doświadczeniem, chyba powinien osiągać zdecydowanie lepsze rezultaty. W piątej kolejce rozgrywek II ligi, przeciwnikiem "Dumy Warmii" był Ruch Radzionków. Na kibiców przybyłych tego dnia na olsztyński stadion, czekała niespodzianka. Po trzech latach nieobecności, ponownie koszulkę Stomilu założył Jacek Chańko. Lewonożny pomocnik, po wyjeździe z Olsztyna, bronił barw Werderu Brema, Pogoni Szczecin i Widzewa Łodź. Pozyskanie tak doświadczonego i po prostu dobrego zawodnika, miało pomóc Stomilowi w marszu w górę tabeli. Jednak spotkanie z Radzionkowem Chańko rozpoczął jeszcze na ławce rezerwowych. 

Gospodarze zaczęli mecz przestraszeni. Zawodnicy popełniali proste błędy, prokurując groźne sytuacje pod bramką Norberta Witkowskiego. Jednak futbol to nie jest (tym razem na szczęście ) sprawiedliwy sport i w 31 minucie za sprawą Tomasza Osenkowskiego OKS objął prowadzenie. Goście chcieli szybko wyrównać straty, jednak dobrze dysponowany tego dnia Witkowski wygrywał pojedynki z rywalami. Tuż przed zakończeniem pierwszej części meczu olsztyńscy kibice, mieli kolejny powód do radości, gdyż zawodnik gości, Krzysztof Markowski, został przedwcześnie odesłany do szatni. Wynik lepszy niż gra, w dodatku perspektywa drugich 45 minut w przewadze jednego zawodnika, pozwalały z optymizmem patrzeć na drugą połowę. 

W przerwie trener Budziłek, dokonał dwóch zmian: Piotr Łotysz zastąpił Andrzeja Biedrzyckiego,a wracający do Olsztyna Chańko, Adama Zejera. Druga połowa zaczęła się jednak fatalnie. W 46 minucie Artur Pajkos wykorzystał gapiostwo obrony Stomilu i wyrównał stan meczu. Dopiero po stracie bramki, "Biało-niebiescy" zaczęli wreszcie grać tak jak oczekiwli kibice. Chańko szybko udowodnił, że może być solidnym wzmocnieniem i w 52 minucie ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Od tego momentu na boisku istnieli jedynie gospodarze. Aktywny Chańko i Maciej Wojtaś, byli bliscy podwyższenia prowadzenia jednak bramkarz gości, Andrzej Urbańczyk popisywał się dobrymi interwencjami. Wynik już nie uległ zmianie, a OKS odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie. Gra prezentowana przez olsztynian w drugiej części meczu, pozwoliła myśleć, że ta wygrana nie była jednorazowym wyskokiem, a początkiem lepszych wyników Stomilu. 

Cdn. 

Łukasz Żukowski

Tagi: Stomil Olsztyn, MOKS Stomil Olsztyn, Jacek Chańko


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!