Artykuł

Patryk Czarnota. Fot. Łukasz Kozłowski

Patryk Czarnota. Fot. Łukasz Kozłowski

Patryk Czarnota: Możliwość komentowania sprawiła mi ogromną radość

dzisiaj, 09:59   em   0  

W sobotę (6 czerwca 2026 roku) Krzysztof Betkier i Patryk Czarnota komentowali wspólnie mecz Stomilu z Pisą Barczewo. Po meczu "Kyniu" przeprowadził wywiad z debiutującym w nowej roli piłkarzem olsztyńskiego klubu.

Jak się czułeś w nowej roli?
- Dzisiejszy występ w roli komentatora był moim małym debiutem. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego doświadczenia. Nigdy wcześniej nie miałem okazji odczuć tego na własnej skórze ani być tak blisko komentatorskiej strony meczu. Uważam, że to fantastyczna przygoda i z chęcią będę relacjonował kolejne spotkania. Naturalnie wszyscy pragniemy, aby Stomil Olsztyn grał w jak najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak możliwość skomentowania nawet meczu w czwartej lidze sprawiła mi ogromną radość.

Lepiej grać czy komentować?
- Jasne, że wolę grać – na murawie jest po prostu zupełnie inna energia. Choć z drugiej strony sam pewnie zauważyłeś, jak mocno przeżywałem ten mecz zza mikrofonu. Koniec końców, boisko to jednak boisko i nic tego nie zastąpi.

Jak wygląda sytuacja z twoim zdrowiem?
- Jest już znacznie lepiej, oceniam swoje siły na jakieś osiemdziesiąt procent. W tym tygodniu, dokładnie we wtorek, przeszedłem ostatni zabieg – wyjęto mi śrubę. Teraz czeka mnie intensywna rehabilitacja i wejście w większe obciążenia. Liczę na to, że w ciągu miesiąca, maksymalnie półtora, wrócę już na boisko.

Ostatnio można było ciebie także spotkać podczas meczu rezerw Stomilu, gdzie jesteś jednym z trenerów tego zespołu.
- Wychowałem się w szatni w tak zwanym starym stylu. Uważam, że pozycja głównego szkoleniowca, trenera Adama Łopatko, jest tutaj naprawdę mocna i bardzo wiele można się od niego nauczyć. Do każdego treningu podchodzi z ogromnym naciskiem na taktykę. Moja obecna rola to coś w rodzaju asystenta. Choć to dla mnie nowość, już teraz sporo dowiedziałem się o tym, jak to wszystko funkcjonuje od wewnątrz i na pewno chcę czerpać z jego wiedzy jak najwięcej. Swoje doświadczenie staram się przekazywać młodzieży właśnie w duchu tej „starej szatni”. Przypominam im, jak to było kiedyś: że kapitan zawsze ma rację i że w zespole musi panować rywalizacja. Każdy chce być liderem, co bardzo mi się podoba. Próbuję im wpoić, że nikt nie jest najlepszy z urzędu i każdy musi sam zapracować na swoją szansę. Nie wszystkim to pasuje, ale żeby się rozwijać, trzeba dawać z siebie maksimum i pokazywać się z jak najlepszej strony. Tym bardziej że trener Łopatko bacznie obserwuje rezerwy i tych wyróżniających się zawodników stara się wprowadzać chociażby do treningów z pierwszą drużyną. To dla nich fantastyczna okazja, żeby zabłysnąć i zwrócić na siebie uwagę pierwszego trenera.

W meczu z Pisą Barczewo swoje szanse dostali młodzi zawodnicy. Zagrał w drugiej połowie bramkarz Wojciech Klewiado, a w IV lidze zadebiutował Borys Smolicz.
- Osobiście nie miałem jeszcze okazji obserwować Borysa Smolicza w rezerwach, ponieważ występuje w Centralnej Lidze Juniorów. Pamiętam jednak, że pokazał się z dobrej strony na treningach jeszcze za kadencji trenera Piotra Gurzędy. To bardzo perspektywiczny zawodnik z ogromnym potencjałem na grę w wyższych ligach. Prawdziwym fenomenem jest natomiast nasz bramkarz, który ma wszelkie predyspozycje, by zostać numerem jeden w Stomilu Olsztyn. Trenując pod skrzydłami Michała Leszczyńskiego, ma świetne warunki do rozwoju. Uważam zresztą, że gdyby Michał miał komuś oddać miejsce w bramce, to postawiłby właśnie na niego.

Skoro myślisz o trenerce, to już mylisz poważniej o tym, żeby przestać grać na ligowych boiskach?
- Oczywiście pracuję też zawodowo (wojsko - red.), więc gra w piłkę powoli schodzi na dalszy plan. Jeśli Stomil będzie awansował coraz wyżej, będę musiał ustąpić miejsca innym. Obecnie mam świetną okazję uczyć się od najlepszych – trenerów Michała Kraszewskiego czy Adama Łopatki, dlatego staram się czerpać z ich wiedzy taktycznej i treningowej. Trzeba myśleć o przyszłości. W tym roku kończę 27 lat i mam świadomość, że brakuje mi już umiejętności na grę w I czy II lidze. Mimo to chcę chłonąć wiedzę trenerską. Nawet jeśli nie wykorzystam jej tutaj, w klubowej akademii, to na pewno przyda mi się w przyszłości w moich rodzinnych stronach.

Wierzysz w bezpośredni awans Stomilu do III ligi?
- Polonia gra jeszcze z Granicą Kętrzyn, więc wszystko może się zdarzyć – być może padnie bezbramkowy remis, a może Granica urwie im punkty. Jeśli jednak ten scenariusz się nie sprawdzi, jesteśmy gotowi na baraże. Jak powtarza nam trener: cel jest jeden, niezależnie od tego, czy prowadzi do niego łatwiejsza, czy trudniejsza droga. Wierzę, że i tak go osiągniemy, w końcu jesteśmy Stomilem Olsztyn. Mamy tak duży potencjał, że w ewentualnych barażach poradzilibyśmy sobie z każdym.

Spotkałem się z pewną opinią na ten temat. Oczywiście najpierw musicie pokonać Warmię Grajewo. Z sytuacji w lidze mazowieckiej wynika, że w półfinale barażów zagra Mazovia, prawda? Większość stawia właśnie na nich, a nie na zespoły z okręgu łódzkiego. Słyszy się głosy, że czysto piłkarsko są od was lepsi, ale z drugiej strony – to przecież tylko jedno spotkanie.
- Zgadza się, to tylko jeden mecz, swoisty finał, w którym wszystko może się wydarzyć. Jesteśmy jednak na tyle doświadczonym zespołem, że nie robią na nas wrażenia głośne nazwiska rywali ani to, czy grali kiedyś w Ekstraklasie, czy na arenie międzynarodowej. Jestem przekonany, że i tak byśmy z nimi wygrali. Nie ma jednak sensu za bardzo wybiegać w przyszłość. Skupiamy się na najbliższym meczu i chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony. Zresztą od pięciu kolejek gramy tak, jakby każde spotkanie było finałem. Nie oglądamy się na tabelę ani na przeciwników – po prostu wychodzimy na boisko, żeby wygrać.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Patryk Czarnota, Pisa Barczewo, wywiad, Rozmowa po meczu, IV liga



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!