Artykuł

Paweł Głowacki. Fot. Emil Marecki

Paweł Głowacki. Fot. Emil Marecki

Paweł Głowacki: Traciliśmy bramki po szkolnych błędach

08.10.20 19:20   em   0  

Stomil II Olsztyn przegrał ostatnio 2:11 z Mamrami Giżycko. Rozmawialiśmy z trenerem Pawłem Głowackim, co jest przyczyną słabej postawy zespołu w rozgrywkach IV-ligowych.

Co się stało w Jezioranach, że drużyna doznała kompromitującej porażki?
- Kolejny raz wyszedł brak doświadczenia. Co z tego, żę w miarę nieźle wychodzimy z akacjami od naszego pola karnego i próbujemy akcji w ataku pozycyjnym, jak kuleje u nas gra obronna. Traciliśmy zbyt łatwo wszystkie bramki, to nie były jakieś niesamowite akcje przeciwników. To były szkolne błędy, które na tym poziomie rozgrywkowym nie powinny się pojawiać, a nam niestety się przydarzają. Dlatego w ostatnim meczu był taki wysoki wynik.

W tym meczu miałeś do dyspozycji łącznie 13. zawodników. Nie kusiło ciebie do gry wpuścić Łukasza Jeglińskiego?
- Nie ma o czym mówić, bo “Igła” nie jest zgłoszony do rozgrywek IV ligi.

Stomil ma bardzo dużo straconych bramek. Czy jest to efekt ustawienia z trzema obrońcami? Gracie tym samym ustawieniem co I-ligowy zespół.
- Nie upatrywałbym problemu w tym ustawieniu. Mamy taki zespół jaki mamy. Mamy młodych zawodników, którzy cały czas zbierają doświadczenie. Zbyt szybko się to nie zmieni, musimy ich ogrywać w największym wymiarze czasu, z założeniem takim, że możemy te spotkania przegrywać i tracić bramki. Dla nich jest to poligon doświadczalny i muszą jak najszybciej zdobyć doświadczenie i wyciągać wnioski. Mam nadzieję, że już więcej nam się nie przytrafi takie spotkanie. Teraz gramy w Mrągowie z Mrągowią. Jedziemy tam z nastawieniem zdobycia kompletu punktów. Martwi mnie to, że bardzo szybko tracimy bramki w ostatnich spotkaniach. To ustawia przebieg meczu. Musimy nad tym popracować, bo zbyt szybko stracona bramka podcina nam skrzydła.

Z czego to wynika? Z braku doświadczenia czy piłkarze wychodzą rozkojarzeni na mecz a może brak motywacji?
- Rozmawiam z zawodnikami o tym. Moim zdaniem zdarza im się to, że nie są w stu procentach zaangażowani w to co się dzieje na boisku. Wychodzą w roli obserwatorów, a nie w roli głównych bohaterów meczu. Przyglądają się, a nie robią tego za co tak naprawdę odpowiadają na boisku.

Jaki cel sportowy ma zespół rezerw?
- Utrzymać się w IV lidze. Najważniejszym i nadrzędnym celem jest dostarczanie zawodników do pierwszego zespołu. Dlatego bardzo ważne jest to, żeby z tej ligi nie spać.

Rozmawiałeś już z nowym prezesem Grzegorzem Lechem o wzmocnieniach? Bo bez doświadczenia może być trudno utrzymać się w IV lidze.
- Z nowym prezesem jest w stałym kontakcie. Pierwsze tygodnie musi poświęcić pierwszej drużynie żeby dokonać wzmocnień i żeby tam wszystko zatrybiło. Prezes już się spotkał z całą naszą drużyną. Chłopcy dostali kolejny impuls i bodziec do pracy. Była rozmowa o wzmocnieniach. Jest też nadzieja, że zostaniemy wzmocnieni zawodnikami z pierwszej drużyny, którzy wracają po kontuzjach.

Ewentualne zimowe wzmocnienia to z młodych piłkarzy grających w naszym regionie?
- Założeniem gry w IV-lidze jest ogrywanie piłkarzy, którzy w niedalekiej przyszłości mogą zasilić szeregi pierwszej drużyny. My po każdym meczu wpisujemy nazwiska ciekawych zawodników, którzy przeciwko nam rywalizowali. Mamy plan zaprosić tych zawodników na test mecz i na treningi po lidze. Jest plan szukać w województwie młodych zawodników, żeby oszlifować najlepszych i żeby mogli przebić się do pierwszego zespołu.

Przed sezonem wypożyczony do GKS-u Wikielec został Jakub Jurczak. Nie jest tam podstawowym zawodnikiem, wchodzi często na ostatnie minuty. Nie lepiej jakby wrócił do Olsztyna i regularnie grał w IV lidze?
- Trener Wojciech Tarnowski bardzo chciał tego zawodnika u siebie. Skoro ktoś idzie do wyższej ligi to nie widzę powodu żeby mu to utrudniać. Zobaczymy po tej rundzie jakie będzie miał liczby i w ilu spotkaniach zagra. Wielu mamy zawodników wypożyczonych do różnych klubów. Będziemy chcieli przyjrzeć się tym zawodnikom i pewne decyzje zapadną.

Np. Mateusz Jońca wypożyczony został do IV-ligowca z Kętrzyna. To chyba lepiej jakby grał w Olsztynie?
- Z nim była taka sytuacja, że on bardzo parł na transfer, żeby pójść gdzieś grać. Nie była jasna sytuacja z pandemią. Obawiał się tego, że będzie przy pierwszej drużynie i nie będzie mógł grać wtedy w rezerwach. Na jego pozycję (lewa obrona, lewe wahadło - red.) ściągnięto Carolinę i Jakuba Staszaka, a był jeszcze wiosną Lukas Kubań. Nie był pewny grania i poszedł do Granicy Kętrzyn żeby grać i zbierać doświadczenie.

Ponad rok już prowadzisz zespół rezerw Stomilu. Jak ocenisz ten okres? Nie był to skok na głęboką wodę?
- Teraz jest to zupełnie inny sezon niż poprzedni. Wtedy miałem do dyspozycji szereg ogranych zawodników i z innym potencjałem. Teraz odeszło sporo zawodników. Teraz musiałem od początku budować zespół. Ja lubię wyzwania. Tak na to trzeba patrzeć. Chłopcy w 90 procentach nie mieli przetarcia w seniorskim zespole, trzeba było szybko stworzyć z nich zespół. Indywidualnie i taktycznie to oni nie odbiegają od zawodników z IV ligi, natomiast w IV lidze wygrywa zespół, a nie indywidualności. Oni muszą to zrozumieć, że broni cały zespół, cały zespół zdobywa bramki. Na pewno lepiej by im się rozwijało gdyby mieli 2-3 zawodników doświadczonych, od których by mogli się uczyć o podpatrywać boiskowe zachowania.

Przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec zostałeś wyróżniony przy aplauzie publiczności. Można powiedzieć, że oficjalnie pożegnałeś się jako piłkarz Stomilu.
- Decyzję o zakończeniu grania podjąłem już wcześniej, ale tak to można określić. Jak schodziłem ze schodów to łezka w oku się zakręciła. Emocje były spory. Mega podziękowania dla nowego prezesa Grześka Lecha że zorganizował nam (razem z Łukaszem Jeglińskim - red.) takie pożegnanie. Zapamiętam ten moment na długo.

Koszulka już wisi w honorowym miejscu?
- Jeszcze nie, ale niedługo zawiśnie w zaszczytnym miejscu.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil II Olsztyn, Paweł Głowacki, IV liga, wywiad



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!