97' Koniec. Dla Stomilu była to czwarta porażka w tym sezonie II ligi, w tym trzecia na wyjeździe. Po 14 kolejkach Stomil ma na koncie 18 punktów. W kolejnym spotkaniu Stomil zagra u siebie z Hutnikiem Kraków. Już teraz zapraszamy na to spotkanie, które odbędzie się w najbliższą sobotę (15 października 2022 roku) o godzinie 20:30.
97' GOOOOL! Jakub Tecław zdobył z rzutu karnego honorową bramkę dla Stomilu!
96' Karny dla Stomilu! 1
93' Trzecią żółtą kartkę w tym sezonie zobaczył Bartosz Florek. 1
91' Co najmniej 5 minut dłużej potrwa druga połowa spotkania.

Artykuł

Stadion w Puławach. Fot. Paweł Piekutowski

Stadion w Puławach. Fot. Paweł Piekutowski

"(S)ubiektywnie" z październikowego wyjazdu do Puław na Wisłę

11.10.22 21:26   em, kyn   2  

W minioną sobotę (8 października 2022 r.) Stomil Olsztyn zagrał na wyjeździe z Wisłą Puławy. Olsztynianie przegrali to spotkanie 1:2. Przedstawiamy relację z tego spotkania z serii “(S)ubiektywnie”.

DROGA

Do Puław pojechaliśmy najkrótszą z możliwych tras czyli przez Warszawę. Dróg z Olsztyna do stolicy Polski przedstawiać chyba już nikomu nie trzeba. Od niedawna nie trzeba jechać przez Mławę, w Glinojecku utrudniony jest zjazd na kultową stację paliw, więc jak ktoś ma ochotę na kawę w podróży to najlepiej zatrzymać się na trasie przy Nidzicy. I tym razem tak zrobiliśmy. Przez stolicę pojechaliśmy tak żeby bez problemu wyjechać na trasę na Lublin, a potem w pewnym momencie należało skręcić w kierunku Puław i momentalnie byliśmy na stadionie. Czysta trasa to niecałe cztery godziny jazdy, zdecydowanie szybciej od naszej ostatniej wizyty w tej miejscowości.

STADION

Obiekt w miarę nowoczesny (oddany do użytku 11 lat temu) i odpowiadający na potrzeby klubu z Puław. Sam stadion może łącznie pomieścić 4300 widzów, ale na meczach Wisły nigdy nie było takiej potrzebny, nawet w momencie gdy zespół grał w I lidze. Teraz otwierane są tylko trzy trybuny: kryta dla publiczności, VIP i dziennikarska oraz sektor gości. Łuk jest zamknięty. Obiekt oddany do użytku w 2011 roku wydaje się być dobrze przygotowany na realia miejscowego futbolu. Oczywiście oprócz stadionu w ramach kompleksu wchodzi także boisko treningowe oraz basen miejski. W jednym miejscu mamy wszystko co piłkarzom potrzeba. W Olsztynie także mamy stadion, boisko treningowe i basen. Niedługo będziemy mieli także tramwaje. Dla dziennikarzy i osób uprzywilejowanych jest parking pod stadionem, na który mogliśmy wjechać bez żadnych problemów. Czy taki stadion powinien powstać w Olsztynie? Nie bardzo, bo jednak jednotrybunkowe stadiony, to nie jest do końca o czym wszyscy w stolicy naszego województwa marzymy. Skoro i tak na marzeniach się skończy to marzymy o stadionie w pełni zamknięty z każdej strony. Marzenia nic nie kosztują. Tym bardziej, że to stadion lekkoatletyczny, więc jest zmniejszona widoczność, chociaż do tego jesteśmy przyzwyczajeni.

WARUNKI PRACY

Tym razem nie było żadnych kłopotów ze złożeniem akredytacji. Wisła Puławy korzysta ze sprawdzonego systemu acreditto. Wystarczy jeden klik, a po kilku dniach przychodzi potwierdzenie. Przed meczem byliśmy na miejscu około 75 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Wjazd na parking sprawny, ale długo musieliśmy czekać na sam odbiór akredytacji, bo osoby zajmujące się tym spóźniły się do pracy. Na szczęście nie spowolniło to naszej pracy. Trybuna prasowa w Puławach przestronna, wygodne krzesłka, oddzielne pulpity na sprzęt. Jedynie co możemy się przyczepić i to na siłę to być może za mocno nachycholne były te pulpity, ale to była kwestia przyzwyczajenia. Po samym stadionie można było się elegancko przemieszać, nikt nie robił przeszkód, nikt nie blokował dostępu do zawodników po samym meczu. Konferencja w salce obok trybuny prasowej, trenerzy wypowiadali się pojedynczo. Osób obsługujących mecz redakcyjnie było więcej z Olsztyna niż miejscowych. Nie było dodatkowych pytań, to panowie trenerzy za długo nie musieli przebywać w towarzystwie “panów redaktorów”.

OCENA MECZU

Mecz w Puławach mógł się podobać. To nie było takie zwykłe, nudne, drugoligowe kopanie, chociaż tych siermiężnych, dobrze nam znanych wstawek też oczywiście nie zabrakło. Niestety najbardziej podobała nam się gra Wisły, która nie dość, że odrobiła lekcje, znając doskonale wszystkie bolączki i mocne strony Stomilu, to jeszcze swoją grę miała opanowaną niemal do perfekcji. Niestety, mimo niewątpliwej wiedzy na temat rywala i swojego planu na ten mecz, Duma Warmii nie potrafiła tak fajnie zdominować przeciwnika, jak np. w Pruszkowie, gdzie narzuciła swój styl gry. Tutaj grą kierowali gospodarze i robili to na tyle skutecznie, że mimo optycznej przewagi w drugiej części spotkania, nie potrafiła stworzyć sobie tylu sytuacji podbramkowych, co zazwyczaj. Swoje zrobiły błędy w rozegraniu, a już znamiona zbrodni nosi splot błędów olsztynian przy stracie drugiej bramki. Nonszalancja Jakuba Tecława, opieszałość Lukasa Kubania i Filipa Szabaciuka, złe ustawienie i spóźniona reakcja Jakuba Mądrzyka spowodowały, że zamiast wywalczyć choćby punkt, Stomil obszedł się smakiem. Jasne, że fajną sprawą jest 7 trafienie Tecława i jego stuprocentowa skuteczność w wykonywaniu rzutów karnych. Innych “plusów dodatnich” szukać nie będziemy, bo ogólną ocenę niestety determinuje tu wynik, chociaż i sami piłkarze i trener Grabowski marnie ocenili dokonania Stomilu na murawie. Po meczu zwrócono nam uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie na przygotowanie murawy, która była dość długa i mocno wypiaskowana, co spowalniało ruch piłki po ziemi i sprzyjało preferowanej przez Wisłę grze “lagą” na skrzydła. Świadczy to tylko o doskonałym przygotowaniu gospodarzy do tego spotkania, którzy nie zapomnieli, że każdy, najmniejszy element piłkarskiej układanki może przyczynić się do zwycięstwa.To oczywiście nie zmienia faktu, że Stomil stać na o wiele lepszą grę, większe zaangażowanie i lepsze wyniki, nawet z wyżej notowanymi ekipami. Tego oczekujemy i tego będziemy wymagać od zespołu Szymona Grabowskiego.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Znicz Pruszków, II liga, (S)ubiektywnie



Komentarze

  1. 12.10.22 12:28 zjs

    Długa trawa, piaseczek i laga ? Złej tancerce to i rąbęk u spódnicy przeszkadza.Długa laga to ulubiony system gry Stomilu. Tak , że trafił swój na swego. Szkoda tych punktów. "A w sercu tylko Stomil"

  2. 12.10.22 10:24 Bart

    Moze pora sprawdzić drugiego golkipera?

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!