W 19. kolejce grupy pierwszej klasy okręgowej Stomil II Olsztyn przegrał 0:4 z Olimpią Olsztynek.
Stomil II Olsztyn 0:4 Olimpia Olsztynek
Dominik Bróździński 2, 18, Maciej Korgul 34, Mateusz Kosiński 88
Stomil II: 1. Bartosz Stankiewicz - 19. Oliwier Markiewicz, 16. Kacper Mościbrocki, 6. Kacper Merchel (72, 9. Wojciech Jabłoński) - 18. Michał Zagórski, 14. Kacper Łaszczewski (79, 5. Dariusz Michałowski), 20. Maciej Niemier (46, 22. Maciej Kopeć), 11. Jakub Fruba (79, 7. Wojciech Płaziński) - 8. Hubert Mierzejewski (59, 4. Wiktor Bojarowski), 23. Andriej Triuchan, 10. Wiktor Lewicki (85, 17. Tristan Pasik).
Olimpia wyszła na prowadzenie już w 2. minucie meczu. Z rzutu rożnego piłkę na pierwszy słupek zagrywał Dominik Bróździński, nie trafił w nią Jakub Fruba, a ta wpadła do bramki. Chwilę później w polu karnym Olimpii kopnięty został Fruba, ale sędzia nie zdecydował się podyktować rzutu karnego. W 14. minucie Maciej Korgul przeprowadził dobrą akcję, ale zakończył ją strzałem w środek bramki, więc Bartosz Stankiewicz nie miał problemów z jego obroną. Nieco później groźnie z 17 metrów z rzutu wolnego uderzał Mateusz Kosiński, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W odpowiedzi Alana Szerejkę także z wolnego próbował zaskoczyć Maciej Niemier, jednak bez większych kłopotów obronił strzał pomocnika Stomilu bramkarz Olimpii.
W 18. minucie pięknym strzałem zza pola karnego w samo okienko bramki Stomilu II przy biernej postawie olsztyńskich obrońców popisał się Dominik Bróździński i dał gościom dwubramkowe prowadzenie. Do następnej groźnej akcji minęło 15 minut, kiedy Mateusz Jara uderzał z woleja po rzucie rożnym obok słupka bramki Stomilu. W 34. minucie było już 0:3. Olimpia wyszła z szybkim atakiem, ładnie rozklepała obronę Stomilu, fatalny w skutkach kiks popełnił Kacper Mościbrocki i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Maciej Korgul bez problemów podwyższył wynik.
W 40. minucie Hubert Mierzejewski otrzymał długie podanie od Niemiera, stracił piłkę niemal w polu bramkowej Olimpii, ale zdołał ją odzyskać, wycofał do Andrieja Triuchana, który w doskonałej sytuacji przestrzelił, uderzając tak mocno, jak niecelnie z kilku metrów. Jeszcze przed samą przerwą efektowną paradą popisał się Stankiewicz, broniąc strzał z dystansu Macieja Rogalskiego lecący w okienko bramki. Pierwsza połowa pokazała, że spotkały się zespoły z dwóch części tabeli.
Druga połowa nie była aż tak ekscytująca. Pierwsza groźna akcja miała miejsce po prawie 20 minutach gry, gdy niecelnie lewą nogą uderzał Bróździński. W 67. minucie mogło być 0:4. W polu karnym Stomilu II Grzegorz Walkiewicz wystawił piłkę Mateuszowi Kosińskiemu, którego strzał z 12 metrów instynktownie nogą obronił Stankiewicz. Coś wartego opisania działo się dopiero w 88. minucie, gdy z 20 metrów po ziemi w środek bramki uderzył Mateusz Kosiński i nieco niefrasobliwa i ewidentnie spóźniona interwencja Bartosza Stankiewicza doprowadziła do utraty czwartej bramki.
Niestety rezerwy Stomilu przegrały kolejny mecz w tym sezonie. Dodatkowo w rundzie wiosennej w 4 meczach zdobyły zaledwie jedną bramkę, a dzisiaj gospodarze nawet nie stworzyli sobie dobrej okazji do strzelenia gola. Olimpia Olsztynek przeważała w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła, szczególnie w pierwszej połowie, i zasłużenie wyjeżdża z Olsztyna z kompletem punktów i utrzymaniem się na pozycji lidera grupy pierwszej klasy okręgowej.
OKS Stomil
on-line
dzisiaj, 22:19 DJKS
Jeśli taki Mościbrocki kandyduje wg niektórych do pierwszego zespołu to świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że tu naprawdę nie ma narybku. Chłopaki z podwórka wyższy poziom reprezentują od tych niemot.