W 28. kolejce grupy pierwszej klasy okręgowej Stomil II Olsztyn wygrał 2:1 z Orłem Janowiec Kościelny. Bramki dla naszej drużyny zdobyli Nicholas Kontonís i Paweł Wiśniewski.
Orzeł Janowiec Kościelny 1:2 Stomil II Olsztyn
Bartosz Szczypiński 67 (k) - Paweł Wiśniewski 27, Nicholas Kontonís 77
w 65. minucie Oliwier Markiewicz (Stomil II) został ukarany czerwoną kartką (za zagranie ręką)
Stomil II: 1. Michał Krztoń - 42. Wiktor Lewicki, 23. Oliwier Markiewicz, 5. Michał Rakowski, 21. Fabian Wależak - 7. Michał Zagórski, 33. Maciej Niemier, 3. Jakub Krztoń (37, 22. Wiktor Kawuza; 81, 99. Wojciech Jabłoński), 17. Wiktor Bojarowski (68, 49. Hubert Mierzejewski) - 38. Nicholas Kontonís, 20. Paweł Wiśniewski (78, 15. Jakub Fruba).
Wynik meczu po dośrodkowaniu z prawej strony Michała Zagórskiego otworzył Paweł Wiśniewski, wykorzystując niepewne wybicie bramkarza gospodarzy, który uderzył piłką swojego obrońcę, a ta spadła pod nogi olsztyńskiego napastnika, który z bliska umieścił ją w siatce. Kilka minut wcześniej strzelec pierwszej bramki trafił w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry do pierwszej połowy technicznym strzałem z 15 metrów mógł wyrównać Bartosz Pokrzywnicki, ale także trafił w poprzeczkę.
Dwie minuty po przerwie z linii pola karnego ponownie groźnie uderzał Pokrzywnicki, ale jego strzał wybił tuż przed linią bramkową Oliwier Markiewicz. W 61. minucie groźnie sprzed pola karnego uderzał Wiśniewski, ale piłka minęła słupek bramki Orła. W następnej akcji z dystansu uderzył Maciej Niemier, a Robert Pokrzywnicki z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
W 65. minucie Artem Kornejew z lewej strony pola karnego minął Wiktora Lewickiego, uderzył na bramkę, a stojący przed Michałem Krztoniem Oliwier Markiewicz postanowił zatrzymać strzał ręką. Do odbitej piłki dopadł Bartosz Pokrzywnicki i umieścił ją w siatce. Sędzia tego meczu ułamek sekundy wcześniej gwizdnął, wskazał na 11. metr i wyrzucił z boiska kapitana Stomilu II. Rzut karny na bramkę bez trudu zamienił Bartosz Szczypiński.
W następnej akcji Orzeł mógł wyjść na prowadzenie, ale świetną okazję zmarnował Kacper Lejk, który z bliska spudłował i nie trafił w bramkę. Kilka minut później po strzale Szczypińskiego efektowną interwencją popisał się Krztoń. Orzeł próbował wykorzystać przewagę jednego zawodnika, ale na wiele więcej nie było go stać. W 77. minucie do bezpańskiej piłki na niemal 30. metrze dopadł Nicholas Kontonís i oddał strzał życia, potężnym uderzeniem umieszczając piłkę w samym okienku bramki gospodarzy.
OKS Stomil
on-line