Piłkarze Stomilu Olsztyn zakończyli pierwszy tydzień przygotowań do kolejnego sezonu IV ligi. Olsztynianie, zamiast sparingu z juniorami Legii Warszawa, rozegrali grę wewnętrzną. W najbliższym tygodniu podopieczni Michała Kraszewskiego sprawdzą siły w dwóch meczach kontrolnych.
Piłkarze Stomilu Olsztyn na inauguracyjnym treningu przed nowym sezonem IV ligi stawili się w pierwszy poniedziałek lipca. Podopieczni Michała Kraszewskiego ten etap przygotowań mieli zakończyć sparingiem z juniorami Legii Warszawa. Ostatecznie jednak plany na tyle się pokomplikowały, że w sobotę rozegrano grę wewnętrzną na boisku w Turznicy (gmina Ostróda).
- Zapowiadany mecz z Legią U-19 odbędzie się w kolejną sobotę - mówi Michał Kraszewski, trener Stomilu Olsztyn. - Doszło do drobnego błędu w komunikacji odnośnie do terminów, jednak w obecnej sytuacji kadrowej wyszło to nam na dobre. Jesteśmy na etapie, w którym zespół dopiero się krystalizuje. Dzisiejsza gra wewnętrzna była świetną okazją, by w naprawdę dobrych warunkach przyjrzeć się sporej grupie młodych chłopaków.
I dodaje: - Podczas pierwszych zajęć badaliśmy skład masy ciała chłopaków, przeprowadziliśmy testy skoczności i spokojnie wprowadziliśmy się w ten mikrocykl. We wtorek, podczas drugiego treningu na Dajtkach, sprawdziliśmy szybkość oraz wytrzymałość zawodników. W środę skorzystaliśmy z gościnności gminy Ostróda i w świetnych warunkach potrenowaliśmy w Turznicy. Czwartek był dniem wolnym, w piątek ponownie popracowaliśmy na Dajtkach, a tydzień zakończy się wspomnianą grą wewnętrzną.
W tygodniu dowiedzieliśmy się o sporych ruchach kadrowych w olsztyńskim IV-ligowcu. Z zespołem pożegnali się: Patryk Czarnota, Jakub Mosakowski, Dawid Pietkiewicz, Damian Skołorzyński, Andriej Triuchan, Paweł Wiśniewski. Karol Żwir został zaprezentowany przez Polonię Lidzbark Warmiński jako ich nowy zawodnik.
- Patrząc na listę zawodników, którzy nas opuszczają, roszad w kadrze jest sporo - ocenia Kraszewski. - Każdą sytuację trzeba jednak oceniać indywidualnie. Patryk Czarnota już od dłuższego czasu nie funkcjonował z pierwszym zespołem. W przypadku Dawida Pietkiewicza spodziewaliśmy się takiego scenariusza – złapał nieszczęśliwy uraz i jego kontrakt nie został przedłużony.
I dodaje: - Nasz dotychczasowy kapitan, Karol Żwir, zdecydował się na zmianę otoczenia i przenosi się do Polonii Lidzbark. Z kolei Kuba Mosakowski postanowił wrócić do wojska, przenosi się do Granicy Kętrzyn i wybrał po prostu inną ścieżkę życiową, co w pełni szanujemy. Na ten moment odchodzi od nas również Mateusz Jońca. Nie podpisał jeszcze nowej umowy i zobaczymy, jak potoczą się jego dalsze losy.
Kto przychodzi do Stomilu? Jako pierwszy został ogłoszony Sebastian Szypulski z Tęczy Biskupiec, a następnie poinformowano o podpisaniu kontraktu z Łukaszem Makarskim z Concordii Elbląg. Z Biskupca do Olsztyna przeniósł się także Jakub Banul. Na oficjalne ogłoszenie czeka jeszcze 29-letni obrońca Maciej Komorowski z Startu Nidzica.
- Patrząc jednak na sprawę z drugiej strony, uważam, że przeprowadziliśmy bardzo ciekawe ruchy do klubu - ocenia Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Dołączył do nas Makarski – młody, perspektywiczny zawodnik z rocznika 2004, który jest już ograny w trzeciej lidze. Ma za sobą przeszłość w akademii Rakowa Częstochowa i bardzo udany sezon w naszej czwartej lidze, poparty dobrymi statystykami. Myślę, że wniesie sporo świeżości do naszych poczynań ofensywnych.
I dodaje: - Kolejnym wzmocnieniem jest Sebastian Szypulski, środkowy pomocnik z doświadczeniem w wyższych ligach. To chłopak stąd, dobrze czujący się z piłką przy nodze, który powinien być dla nas dużą wartością dodaną. Wraca też Jakub Banul – nasz wychowanek z mocnego rocznika 2004, którego pamiętamy z występów w Centralnej Lidze Juniorów. Świetnie czuje się w grze jeden na jeden, chce postawić na futbol i dalej się rozwijać. Mamy też dopięty kolejny transfer – umowa jest już podpisana, choć zawodnik nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony.
Podsumowując Stomil podpisał kontrakty z czterema nowymi piłkarzami. Czy szkoleniowiec liczy jeszcze na kolejne ruchy? - Zobaczymy, jak to się potoczy - przyznaje Kraszewski. - Warto podkreślić, że do zespołu wracają Olek Wtulich i Oskar Bienenda, którzy świetnie odnaleźli się w seniorskiej szatni Startu Nidzica. Zrealizowali dokładnie to, co sobie założyliśmy – obaj rozegrali bardzo dużo minut, a Olek występował praktycznie w każdym meczu od deski do deski. To dwaj młodzieżowcy, którzy będą mocno walczyć o swoje role w nadchodzącej rundzie.
I dodaje: - Ważną informacją jest też powrót Marcina Fiedorowicza. Po urazie trenuje już na pełnych obrotach, choć jeszcze bez pełnego kontaktu z zespołem. Jego powrót można traktować niemal jak nowy transfer – o ile się nie mylę, nie mieliśmy „Fiedora” do dyspozycji od października. Na ten moment sytuacja kadrowa wygląda naprawdę obiecująco.
W nadchodzącym sezonie w barwach Stomilu Olsztyn nadal będzie grał Kacper Sionkowski, który trenuje na pełnych obrotach, a po nieszczęśliwym upadku w Nowym Mieście Lubawskim nie ma już śladu. Niestety nie wszyscy mogą przygotowywać się do nowego sezonu z zespołem. Sebastian Szypulski ma mocno zbitą stopę - sztab szkoleniowy ma nadzieję, że badania wykluczą pęknięcie. Shōtō Unno z kolei boryka się ze sporym problemem z kostką. Szymon Masiak ma okazję, by porządnie wyleczyć ścięgno Achillesa. - Przez całą rundę grał z przeciążeniem, przez co jego treningi były rwane – raz ćwiczył, raz nie - mówi Kraszewski. - Robiliśmy wszystko, żeby był gotowy do gry, ale teraz, do 27. lipca, nie będzie trenował z zespołem. Skupi się wyłącznie na rehabilitacji.
W gierce wewnętrznej udziału nie wziął Makarski. - Po wspólnej rozgrzewce z zespołem przeszedł do pracy indywidualnej - mówi Kraszewski. - Po poważnym urazie – miał przecież zerwane więzadła w łokciu – wrócił już do pełnego biegania i pod tym względem wygląda to dobrze. Wciąż jednak nie może brać udziału w treningu kontaktowym. Gdyby niefortunnie upadł na murawę, mogłoby dojść do odnowienia kontuzji. Mimo tych ograniczeń robimy wszystko, żeby pod względem fizycznym był optymalnie przygotowany do powrotu.
Z zespołem Stomilu Olsztyn aktualnie trenują także zawodnicy, którzy w zeszłym sezonie grali w Centralnej Lidze Juniorów U-17, m.in. Borys Smolicz, Krzysztof Chrobak czy Mateusz Osmolik. Riku Iwamoto przebywa jeszcze w Japonii, ale ma wrócić w najbliższym czasie do Olsztyna.
Doszło także do zmiany w sztabie szkoleniowym Stomilu. Asystentem nie jest już Adam Łopatko, a w jego miejsce zatrudniono Bartosza Szczęsnego, który ostatnio pracował w Starcie Nidzica, a wcześniej m.in. w Mławiance Mława.
W najbliższą środę (15 lipca 2026 roku) Stomil rozegra wyjazdowy sparing z Pisą Barczewo. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30, a gospodarze mają wkrótce zdecydować, na którym dokładnie boisku odbędzie się ten mecz. Kilka dni później, w sobotę (18 lipca), drużyna uda się pod Warszawę na grę kontrolną z Legią U-19. Cały okres przygotowawczy zakończy natomiast starcie w Bydgoszczy z tamtejszym Chemikiem.
OKS Stomil
on-line
wczoraj, 23:47 Tomasz Boenke
Jońca odchodzi, kolejna nowość. Heca ze sparingiem niech będzie podsumowaniem akcji "Stomil 1 liga w 2030"
wczoraj, 23:16 barakuda
Panie miej w nas w opiece...