Artykuł

Michał Suchanek, fot. Łukasz Kozłowski

Michał Suchanek, fot. Łukasz Kozłowski

Gdzie oni są i jak sobie radzą po Stomilu?

12.02.20 19:35   kot   1  

Utrzymanie I ligi w sezonie 2018/2019 było wielkim osiągnięciem w historii Stomilu Olsztyn. Niemniej latem nie udało się w pełni utrzymać tamtej kadry, nastąpiło też drobne przewietrzenie szatni. Dzisiaj sprawdzamy, jak obecnie idzie tym, którzy pół roku temu przestali grać dla Dumy Warmii.

Na początek zaczniemy od zawodników, którzy mieli nieco większy wkład w utrzymanie. Michał Góral i Płamen Kraczunow przed rozpoczęciem obecnego sezonu postanowili zamienić Olsztyn na Sosnowiec. Bułgar trafił był do Stomilu tuż przed rundą wiosenną, w której zagrał 11 razy (wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasowym) i zdobył dwa gole w meczu z Odrą Opole, ale jedno trafienie wpadło do naszej bramki. Kraczunow jesienią w barwach Zagłębia wystąpił w 9 meczach, strzelił jednego gola i raz schodził z boiska przed końcem meczu z powodu dwóch żółtych kartek. 31 stycznia tego roku środkowy obrońca rozwiązał kontrakt z Zagłebiem i obecnie pozostaje wolnym zawodnikiem.

Niezbyt szczęśliwie ułożyły się także losy Michała Górala. 20-letni napastnik w barwach Zagłębia zdążył zagrać tylko trzy mecze i strzelić bramkę. W 4. kolejce I ligi w meczu przeciwko Miedzi Legnica zerwał więzadła krzyżowe i musiał opuścić całą rundę. Obecnie wraca do zdrowia i treningów; pojechał ze swoim klubem na zgrupowanie do Chorwacji.

- Z moim zdrowiem jest już coraz lepiej - powiedział naszemu serwisowi Michał Góral. - Jestem 4,5 miesiąca po operacji więzadeł krzyżowych i powoli rozpoczynam treningi z drużyną, na początek ligi w optymistycznym wariancie powinienem być gotowy do gry. Jest więc szansa, że wiosną strzelę Stomilowi bramkę (śmiech - red.). Widziałem, że Stomil ściągnął mojego kolegę Mateusza Bondarenkę, z którym znamy się z Legii Warszawa. To dobry zawodnik, wiadomo, że fajerwerków z piłką nie zrobi, grając na środku obrony, ale na tę pozycję jest odpowiednim zawodnikiem: silnym i dobrym w powietrzu. Myślę, że z jego umiejętnościami powinien grać. Ja nie miałem takiego szczęścia, żeby dyrektor i prezes byli z Legii - zażartował na koniec rozmowy.

Mały wkład w utrzymanie Stomilu miał Kamil Mazek, który wystąpił w 4 meczach, zanim wypadł z powodu urazu. 25-letni pomocnik po zakończeniu sezonu powrócił do Zagłębia Lubin, gdzie przez pół roku zaliczył 8-minutowy epizod w meczu Ekstraklasy przeciwko Wiśle Płock. Częściej występował w III-ligowych rezerwach, chociaż suma 6 spotkań też nie rzuca na kolana. Obecnie Zagłębie pominęło Mazka na liście zawodników na obóz do Turcji, więc raczej nie można się spodziewać nagłego zwrotu w jego karierze.

Ładną prezentację w salonie samochodowym miał Kensuke Enjō, ale na I-ligowym boisku prezentował się bardziej jak żuk wypełniony kartoflami na sprzedaż obnośną, a nie auto z salonu. Ale czy czegoś innego można było się spodziewać po nabytku z drugiej ligi łotewskiej? Japończyk w Stomilu zagrał godzinę z GKS-em Jastrzębie i latem wrócił do Audy Ryga. W kadrze Stomilu był także obrońca Sebastian Murawski, któremu nie udało się zadebiutować w pierwszej drużynie. Po pół roku w Olsztynie przeniósł się do III-ligowego Bałtyku Gdynia, gdzie jesienią był podstawowym zawodnikiem. Niestety jego drużyna targana problemami organizacyjnymi i finansowymi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Kolejnym nabytkiem zimowego okna transferowego, który nie doczekał debiutu, był Mateusz Jarzynka sprowadzony z Avii Świdnik. 8 sierpnia 2019 r. Jarzynka został zgłoszony przez Cracovię do składu IV-ligowych rezerw.

Trochę częściej na boisku w biało-niebieskich barwach przebywał Michał Suchanek (4 mecze i 54 minuty na boisku), wcześniej rezerwowy w Radomiaku Radom. 23-letni pomocnik na półrocznym wypożyczeniu nie przeprowadził ani jednej udanej akcji, więc jego pozostanie w Olsztynie było bezcelowe. Po powrocie do swojego klubu dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Po miesiącu przygotowań ze Zniczem Pruszków podpisał kontrakt z podwarszawskim klubem. Tu jednak też był tylko rezerwowym, który z ławki podniósł się co prawda 10 razy, ale 134 minuty łącznie powodują jedynie smutną minę. Tydzień temu Suchanek przeszedł do wicelidera IV ligi grupy mazowieckiej MKS-u Piaseczno. Także 4 razy na boisko w barwach Stomilu wybiegł sprowadzony z Ożarowianki Ożarów Mazowiecki Bartosz Kwiatkowski. 46 minut w Stomilu nie pozwoliło zachować mu miejsca na kolejny sezon. Obecnie nie mamy informacji, czy znalazł sobie nowy klub.

20 minut w meczu z GKS-em Tychy otrzymał Rafał Maćkowski, sprowadzony zeszłej zimy z ŁKS-u 1926 Łomża. Podobnie jak wielu jego kolegów z drużyny, będących w podobnej sytuacji, jego pobyt w Stomilu był krótkim trzecioplanowym epizodem. 24-latek dość sprawnie znalazł zatrudnienie niedaleko Olsztyna zresztą. Na rundę jesienną postanowił związać się z Huraganem Morąg i zdaje się, że był to dobry ruch. Maćkowski był podstawowym zawodnikiem, który w 18 meczach strzelił 1 bramkę. 22 minuty z Chojniczanką Chojnice otrzymał Ołeksandr Masznin. Ukrainiec po sezonie odszedł do III-ligowego Reału Farmy Odessa.

Debiutu nie doczekał także trzeci bramkaż Błażej Caban. Przejście do IV-ligowego GKS-u Wikielec wbrew pozorom mogło być dobrym ruchem dla 19-latka, który miał możliwość regularnego grania w dorosłej piłce. Dodatkowo wyniki GKS-u pokazują, że już za pół roku Caban najpewniej będzie stał między słupkami III-ligowca.

- Świetnie wkomponował się w naszą drużynę, chociaż jest to wychowanek Wikielca, bo stąd pochodzi, jednak szlify bramkarskie zbierał już pod okiem Sylwka Wyłupskiego - powiedział o Cabanie w rozmowie ze stomil.olsztyn.pl Wojciech Tarnowski, obecnie trener GKS-u, a w przeszłości zawodnik Stomilu Olsztyn. - Jest to młody zawodnik, jeszcze niedoświadczony, który dopiero nabiera doświadczenia na poziomie seniorskim. Wystąpił w 14 meczach i wpuścił tylko 7 bramek, więc miał udaną rundę jesienną. Jest zdolny i bardzo pracowity. Musi poprawić grę nogami, ale myślę, że to jest materiał na niezłego bramkarza. Nie może jednak spocząć na laurach, bo ma w klubie silnego konkurenta, który też jest młodzieżowcem.

Na koniec zostawiliśmy zawodnika, który miał spory wkład w utrzymanie w lidze. 22 mecze w ostatnim sezonie i 1 ważny gol w końcówce sezonu. Łukasz Jegliński nakładał biało-niebieską koszulkę w meczach ligowych aż 183 razy. 1 lipca ubiegłego roku, po tygodniu przygotowań ze Stomilem,  klub zdecydował się nie przedłużać umowy z pomocnikiem. 33-latek nie znalazł nowego klubu na rundę jesienną, a po rozstaniu ze Stomilem odmawiał komentarza naszej redakcji. Obecnie pomaga Pawłowi Głowackiemu przy drugiej drużynie.

Tagi: Stomil Olsztyn, Michał Góral, Płamen Kraczunow, Kamil Mazek, Kensuke Enjō, Sebastian Murawski, Mateusz Jarzynka, Michał Suchanek, Bartosz Kwiatkowski, Rafał Maćkowski, Ołeksandr Masznin, Błażej Caban, Łukasz Jegliński


Komentarze

  1. 12.02.20 22:37 czerkasow

    A co porabia spaślak Wełnicki? Kogoś pobił czu znów przytył?

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!