Artykuł

Łukasz Jegliński, fot. Emil Marecki

Łukasz Jegliński, fot. Emil Marecki

Jegliński: To była wprowadzająca połowa

14.01.17 15:25   em   0  

Po pierwszej połowie spotkania sparingu Stomilu Olsztyn z MKS-em Ełk porozmawialiśmy z Łukaszem Jeglińskim.

Jak oceniłbyś pierwsze czterdzieści pięć minut sparingu z MKS-em?
- Nie było za wiele emocji i nie było też za dużo sytuacji. To była taka wprowadzająca połowa do tego cyklu sparingów. Na szczęście nikt nie doznał kontuzji w naszym zespole. 

Nie trenuje kilku zawodników. Jak wyglądały zajęcia? Dostaliście mocno w kość?
- Tak, dostaliśmy. Przez niesprzyjające warunki biegaliśmy. Tsubasa Nishi ma lekki uraz. Piotr Klepczarek i Grzegorz Lech pojechali na konferencję trenerską, dlatego dzisiaj mają wolne. Poza tym to na łydkę narzekają Łukasz Suchocki i Tomasz Zahorski. Dziś na szczęście jeszcze nikt nie doznał urazu. 

Grałeś w środku pola z Robertem Ziętarskim, który jest w Stomilu na testach. Co powiedziałbyś o tym zawodniku? Jak Ci się z nim grało i jak go oceniasz?
- Raczej trener będzie go oceniał, bo nie jestem od oceniania kolegów. Trenuje z nami, stara się i zobaczymy co będzie. 

Mecz z Ełkiem to dla Ciebie taki trochę sentymentalny sparing? W końcu pochodzisz z tego miasta. 
- Jest paru znajomych. Zawsze miło ich zobaczyć, choćby Pawła Sobolewskiego, który zagrał na stoperze. Jest to wszechstronny zawodnik. Na pewno z Ełkiem zawsze miłe wspomnienia. 

Chyba trochę szkoda, że ten sparing odbywa się nie w Olsztynie, tylko w Ostródzie. 
- Oczywiście, że szkoda. My żałujemy, kibice żałują, wszyscy żałują. Jest jak jest... Myślę, że w tym temacie wszystko zostało powiedziane w tygodniu, choć dzisiaj boisko jest podobno odśnieżone, ale ciężko było już "odkręcić" zmianę miejsca gry.

Tagi: Łukasz Jegliński, Stomil Olsztyn, Rozmowa po meczu, wywiad, sparing


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!