Artykuł

Karol Żwir. Fot. Emil Marecki

Karol Żwir. Fot. Emil Marecki

Karol Żwir: Jak na bocznego pomocnika mam za mało liczb

12.12.21 10:15   em   8  

Z Karolem Żwirem spotkaliśmy się przy okazji Gali Piłkarskiej Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. Piłkarz Stomilu Olsztyn miał szansę na zgarnięcie statuetki w kategorii “Piłkarz roku 2021”. Pomocnik nie wygrał jednak w tej kategorii drugi raz z rzędu.

Jest żal, że nie udało się wygrać?
- Nie ma rozczarowania. Nie nastawiałem się na to, że dostanę tę nagrodę. Miłym faktem było to, że byłem nominowany drugi rok pod rząd. Wtedy udało się wygrać.

Jaki to był piłkarski rok dla ciebie?
- Początek tego roku był lepszy, bo z Sokołem Ostróda udało się zrobić fajny wynik w II lidze. W Stomilu nie układa się to tak jakbyśmy sobie wszyscy tego oczekiwali. Druga runda już nie będzie tak słaba jak pierwsza. Zrobimy wszystko, żeby się utrzymać.

Jakie są przesłanki, że będzie lepiej?
- Coraz lepiej to wygląda. Wiemy co nas boli, za dużo bramek tracimy po stałych framentach gry. Na koniec rundy zrobiliśmy sobie podsumowanie. Przepracujemy zimą pełny okres z całą drużyną, tak jak to się nie udało, to z całą drużyną na początku. To będzie lepiej wyglądało w defensywie, a z przodu mamy dobrych zawodników dlatego zawsze coś strzelimy.

Na tym podsumowaniu było gorąco?
- Powiedzieliśmy sobie kilka słów prawdy. Zespół potrzebuje kilku wzmocnień i wtedy uda się zrealizować cel jakim jest utrzymanie w I lidze.

Byliście w stanie wytłumaczyć, to co się wydarzyło w drugiej połowie meczu z Arką Gdynia?
- Pierwsza połowa była niezła, zabrakło strzelenia bramki, bo to zmienia oblicze meczu. Arka strzeliła na 1:0, potem szybko na 2:0 w drugiej połowie i to był taki gong, który nas sparaliżował. Nic nam później nie wychodziło, a Arka szła jak po swoje. Mocno boli ta porażka. Teraz trzeba pracować nad tym co złe, czyli defensywą. Będzie dobrze!

A jaki był najlepszy mecz w wykonaniu Stomilu w tej rundzie?
- Z GKS-em Tychy zagraliśmy bardzo fajne spotkanie, tam przez 90 minut kontrolowaliśmy przebieg gry. W meczu z Resovią zagraliśmy dwie nierówne połowy. Druga była bardzo dobra, a pierwsza była słabsza.

Jak indywidualnie ocenisz swoje występy?
- Jak na bocznego pomocnika mam za mało liczb (tylko 1 gol - red.), musiałem więcej pracować i pomagać w defensywie.

W dwóch meczach obejrzałeś czerwone kartki, ale tak się na szczęście ułożyło, że pauzowałeś tylko w dwóch spotkaniach.
- Na Widzewie podjąłem zbyt pochopną decyzję. Z mojej perspektywy wyglądało to wyglądało tak, żę za przerwanie akcji dostanę tylko żółtą kartkę. Sędzia podjął inną decyzję, nie było to za mądre zachowanie z mojej strony, ale musiałem to zrobić, bo światło mnie oślepiło, zagrałem źle piłkę, a rywal wychodził sam na sam. W meczu z Podbeskidziem trzech zawodników na mnie wychodziło. Chciałem uratować sytuację, odebrać piłkę, ale się nie udało. To są chyba moje dwie pierwsze czerwone kartki w karierze. Szkoda, że to się wydarzyło tu i teraz, ale może najgorsze już za nami i teraz będzie tylko lepiej.

Na jakiej pozycji siebie bardziej widzisz, bo możesz jeszcze grać w środku pomocy lub na boku obrony?
- Gram tam gdzie trener chce i teraz czuje się najlepiej na boku pomocy. Wszędzie daje z siebie maksa, ale tak jak mówię, brakuje mi liczb grając na boku.

Drużynie brakuje lidera. Może na wiosnę zostanie nim Karol Żwir?
- Z naszej perspektywy to tak nie wygląda. Wyniki może tego nie odzwierciedlają, że straciliśmy pewność siebie i nikt nie chce wyjść przed szereg. W szatni zawsze mówimy sobie mocniejsze słowa. Staramy się w szatni wszystko wyjaśniać i omowić. Wyniki tego nie pokazują, ale są liderzy w zespole. Np. Rafał Remisz czy Wojciech Reiman. Są takie osoby w zespole, ale wyniki nie pchają nas przed szereg.

To twoje drugie podejście do Stomilu. Jakieś różnice? Podobieństwa?
- Wtedy nie miałem takiej świadomości jak wchodziłem do seniorskiej piłki. Nie byłem fizycznie wzmocniony. Teraz przez 4 lata złapałem doświadczenie, mądrość piłkarską, i to widać, może nie we wszystkich spotkaniach, bo są bramki. Na pewno teraz jestem lepszym zawodnikiem niż wtedy.

Tagi: Stomil Olsztyn, Karol Żwir, wywiad, I liga


Komentarze

  1. 14.12.21 20:06 Jerzy Makiel

    amen

  2. 14.12.21 13:12 czerkasow

    Widać że Makielowi brakuje nie tyle piątej klepki ale i też braku poczucia stylu i humoru😁

  3. 14.12.21 12:56 Jerzy Makiel

    Kot :nie zrozumiałem wysiłek czy dowcip?Jak dowcio to mierny

  4. 14.12.21 10:04 kot

    Najlepiej wie piłka, bo to ją kopią. Trzeba się jej spytać. Rafał Stec już wywiad z nią zrobił, mógłbyś być drugi.

  5. 14.12.21 09:51 Jerzy Makiel

    kAROL GRA W PIŁKĘ JEST NA BOISKU TO LEPEIEJ WIE NIŻ CI CO PRZED MONIOTOREM

  6. 12.12.21 12:45 DJKS

    Chłopak oderwany od rzeczywistości. Coraz lepiej to wygląda, mamy liderów w zespole! My kibice nie mamy zatem powodów do niepokoju...

  7. 12.12.21 11:35 Kot

    "Coraz lepiej to wygląda".

  8. 12.12.21 10:49 slawo0103

    Są liderzy w zespole. Remisz i Reiman. Jacy liderzy ,taka i cała drużyną. Karol czy Ty się słyszysz co mowisz? Buhaha. Pozdrawiam liderów paralityków.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!