Artykuł

Mateusz Jońca. Fot. Łukasz Kozłowski

Mateusz Jońca. Fot. Łukasz Kozłowski

Mateusz Jońca: Trenujemy niezależnie od pogody

dzisiaj, 16:00   em   0  

Stomil Olsztyn w sobotę (7 lutego 2026 roku) przegrał 0:1 z Gromem Nowy Staw. Po meczu rozmawialiśmy z obrońcą olsztyńskiego klubu - Mateuszem Jońcą.

Jak ocenisz spotkanie?
- Na pierwszy plan wysuwają się bardzo ciężkie warunki. Oczywiście dla obu stron były one takie same, ale śliska nawierzchnia utrudniała realizację wszystkich założeń taktycznych. Mimo to myślę, że z samej gry można wyciągnąć wiele plusów, choć nie zabrakło też minusów. Niestety przegraliśmy, a dążymy do tego, by wygrywać w każdym meczu.

Jak z twoim zdrowiem? Bo w pierwszej grze kontrolnej z GKS-em Wikielec nie grałeś.
- Jest już znacznie lepiej. Na samym początku doznałem dość mocnego stłuczenia stopy. Miałem tydzień przerwy, ale doszedłem już do siebie.

Jak sobie radzicie w tych warunkach pogodowych, jakie aktualnie panują w całej Polsce?
- Radzimy sobie, starając się nie narzekać, bo wiemy, jakie są realia. Wszyscy jednak ciężko pracują. Trenujemy niezależnie od pogody – czy pada śnieg, czy jest ślisko, zawsze staramy się dawać z siebie sto procent.

Pamiętam, że rok temu graliście tutaj sparing w jeszcze większym śniegu. Wtedy rzeczywiście mieliście powody do narzekania, bo był to dla was trudny okres. Teraz chyba nie możecie już na nic narzekać?
- Zgadza się. Pamiętam tamten wygrany mecz z Cartusią – wtedy śnieg sięgał aż po kostki. Teraz to tylko puch, przez który jest po prostu nieco ślisko. Nie mamy jednak powodów do narzekania. Boisko jest przygotowane, trenujemy i wszystko wygląda dobrze.

Bardziej mi też chodziło o to, że rok temu klub stał nad przepaścią, a teraz już nie musicie się martwić niczym, tylko skupić się na ciężkiej pracy.
- Pod tym względem sytuacja jest jasna. W grudniu mogliśmy spędzić spokojnie z rodziną, kupić prezenty. Nie było takich problemów jak rok temu, gdy przez kilka miesięcy nie otrzymywaliśmy wypłat. Nie mamy prawa narzekać, jest już bardzo dobrze, więc musimy skupić się wyłącznie na kwestiach sportowych.

Jak ci się grało w tym sparingu skoro taty nie było na trybunach?
- (śmiech - red.) Grało mi się… tak samo. Obecnie przebywa w Austrii, ale wiem, że oglądał transmisję, więc miałem świadomość, że mnie obserwuje (śmiech - red.).

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Mateusz Jońca, Grom Nowy Staw, sparing, wywiad, Rozmowa po meczu



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!