Stomil Olsztyn wygrał 2:0 z Warmią Grajewo. Olsztynianie awansowali do finału baraży o III ligę. Po środowym (17 czerwca 2026 roku) Krzysztof “Kyniu” Betkier rozmawiał z zawodnikiem olsztyńskiego klubu - Piotrem Łysiakiem.
Jak ocenisz zakończone niedawno spotkanie?
- Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz. Od samego początku graliśmy agresywnie, co przełożyło się na kilka groźnych sytuacji i sporo odbiorów. Otworzyliśmy wynik dokładnie tak, jak sobie zakładaliśmy, a pod koniec pierwszej połowy podwyższyliśmy prowadzenie. Na początku drugiej części spotkania mieliśmy okazje, żeby definitywnie zamknąć ten mecz. Niestety ich nie wykorzystaliśmy. Wiadomo, że to baraże – decyduje jedno spotkanie, więc rywale postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli do przodu. Dobrze się jednak broniliśmy i na niewiele im pozwoliliśmy. Dzisiaj się cieszymy, ale pamiętamy, że to dopiero połowa drogi i jeszcze niczego nie wygraliśmy. W niedzielę czeka nas bardzo ciężki, decydujący mecz. Jedziemy tam po awans.
Spodziewałeś się, że Warmia postawi cięższe warunki, że będzie to trudniejszy mecz?
- Nikt z nas o tym nie myślał, ponieważ skupiamy się wyłącznie na sobie. Wiemy, że jeśli zagramy dobre spotkanie, to po prostu je wygramy. Z takim nastawieniem wyszliśmy na boisko i to się sprawdziło. Zagraliśmy bardzo dobrze od samego początku. Później mieliśmy kolejne szanse, żeby definitywnie zamknąć ten mecz. To się nie udało, ale ogromnie cieszy zwycięstwo i czyste konto. Tak jak jednak wspomniałem – to dopiero połowa drogi. Dzisiaj jeszcze niczego nie wygraliśmy. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielnym finale baraży, a nasz cel jest jasny: musimy awansować.
Teraz zagracie z Mazovią Mińsk Mazowiecki, która wygrała 4:0 z Sokołem Aleksandrów Łódzki.
- Na pewno solidnie przygotujemy się do niedzielnego meczu. Sztab szkoleniowy przekaże nam wszystkie kluczowe informacje, ale najważniejsze jest to, jak my zaprezentujemy się na boisku. Jeśli nie zagramy dobrego spotkania, to po prostu go nie wygramy. Dlatego musimy skupić się przede wszystkim na sobie. Od dzisiaj ruszamy z regeneracją, odpoczynkiem i przygotowaniami, a w niedzielę jedziemy tam z jednym celem – musimy wygrać i przypieczętować awans.
Regeneracja będzie kluczowa przed finałem.
- Zdecydowanie tak. Wiadomo, że ten tydzień kosztuje nas mnóstwo sił. Walczyliśmy o ten awans przez cały sezon – zabrakło dosłownie o włos, jednego punktu czy lepszego bilansu w bezpośrednim meczu. Niestety musimy bić się w barażach. Pierwszy krok został zrobiony, a w niedzielę musimy zostawić na boisku absolutnie wszystko, dokładnie tak jak dzisiaj. Trzeba włożyć w to całe serce, zdrowie i po prostu awansować. Chcemy dać tę radość sobie na koniec sezonu, ale przede wszystkim naszym kibicom, którzy niesamowicie nas wspierają.
Miałeś dzisiaj ciężkie zadanie, bo wróciłeś na środek obrony w miejsce Jakuba Mosakowskiego i musiałeś się tam trochę naharować.
- Było mnóstwo pojedynków i musieliśmy się bardzo dobrze ustawiać. Najważniejsze jest jednak czyste konto. Cała drużyna na to ciężko zapracowała. Cieszymy się, że zrobiliśmy ten pierwszy krok, i od teraz przygotowujemy się już do niedzieli.
Na koniec: wierzysz w awans? Myślisz, że "pykniecie" Mazovię?
- Gdybym nie wierzył, to w ogóle nie wychodziłbym dzisiaj na boisko ani nie zaczynał przygotowań w styczniu. To pytanie jest retoryczne. Oczywiście, że wierzę. Jedziemy tam z pełną wiarą i nastawieniem na zwycięstwo. Gdybyśmy nie wierzyli, to nasz przyjazd nie miałby sensu. Krótko mówiąc: wierzę w ten zespół.
OKS Stomil
on-line
wczoraj, 18:43 zorro
taki potentat a przegrali z Weszło w decyd. meczu u siebie. Z tym skladem nasi powinni ich pyknąć, sklad niewiele siś zmienił
wczoraj, 15:13 stomil1960
Rozumiem, że przedmówca przekazał nam marzenie ale realia mówią co innego! Mazovia ma budżet poza zasięgiem 4 ligowych drużyn. Stąd kilku byłych graczy ekstraklasy , a zarobki tam kształtują się na poziomie pięciu cyferek. Sukcesem będzie porażka mniej niż trzema bramkami. Ale dopóki piłka w grze….
wczoraj, 14:29 THE CORE
*2030 roku
wczoraj, 14:28 THE CORE
Jeśli Stomil awansuje w niedzielę, a tego pragnę i życzę sobie i innym, to w tym składzie raczej nie będziemy się bić o awans do 2 ligi, tylko bronić przed spadkiem. I teraz zasadnicze pytania. Czy właściciel znajdzie pieniądze (i chęci by je wydać) na lepszych graczy? A ci co graja obecnie, czy zdają sobie sprawę, że awans może pozbawić ich miejsca pracy? Taki trochę paradox, że jeśli w klubie pojawią się latem pieniądze to obecni gracze awansując pozbawią się miejsca pracy. I żeby nie było - życzę sobie i wszystkim awansu. W tym, i każdym kolejnym do 20230 roku, sezonie.
wczoraj, 12:03 Fc Stomil
To pokażecie to walka i agresja nie odstawianiem nogi jazda na dupach najważniejszy mecz zróbcie to dla kibiców tylko awansem możecie nam podziękować za wsparcie