23 listopada 1997 roku Stomil Olsztyn wygrał 2:0 w Częstochowie z miejscowym Rakowem. Zwycięstwo byłoby wyższe gdyby rzut karny wykorzystał Andrzej Jankowski.
Częstochowianie przystąpili do meczu z ogromną wolą walki i od pierwszych minut zepchnęli rywali do defensywy. Mimo przewagi, akcje gospodarzy były mało urozmaicone i łatwe do rozszyfrowania. Próby dośrodkowań i rzutów wolnych były pewnie wyłapywane przez bramkarza Stomilu, Sylwestra Wyłupskiego.
Najlepszą okazję do zmiany wyniku Raków miał na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy. Sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, jednak Andrzej Jankowski przestrzelił, co zniweczyło szansę na objęcie prowadzenia. Warto dodać, że w międzyczasie doszło do kuriozalnej sytuacji – po błędzie Biedrzyckiego koledzy z drużyny chcieli „wytłumaczyć” mu sytuację, a całe zdarzenie zakończyło się dla niego żółtą kartką.
Po przerwie hutnicy postawili wszystko na jedną kartę, przesuwając linię obrony blisko środka boiska. Olsztynianie poradzili sobie z tym bez większych problemów, wyprowadzając szybkie kontry. Niewielka skuteczność gości oraz dobra postawa bramkarza Rakowa, Marka Matuszka, uchroniły gospodarzy przed wyższą porażką. W 81. minucie meczu rzut karny zmarnował Jankowski. Ostatecznie jednak Stomil zdobył dwie bramki, pieczętując swoje zwycięstwo.
- Raków Częstochowa - Stomil Olsztyn 0:2
0:1 - Rafał Szwed (70), 0:2 - Arkadiusz Klimek (72)
Raków Częstochowa: Marek Matuszek - Jaromir Wieprzęć, Sebastian Synoradzki, Janusz Bodzioch, Marek Kołtko, Tomasz Kiełbowicz, Piotr Bański (77 Andrzej II Jasiński), Robert Załęski, Jan Spychalski, Grzegorz Skwara (77 Bogdan Pikuta), Robert Szopa (58 Krzysztof Stępień).
Stomil Olsztyn: Sylwester Wyłupski - Andrzej Biedrzycki, Robert Rzeczycki, Andrėjus Tereškinas, Sebastian Nowak, Marek Kwiatkowski (80 Łukasz Stasiuk), Andrzej Jankowski, Jacek Chańko, Jacek Płuciennik (32 Krzysztof Kowalczyk), Arkadiusz Klimek (75 Andrzej Nakielski), Rafał Szwed.
Sędziował: Zbigniew Przesmycki (Łódź).
Widzów: 3000.
Relacja napisana na podstawie archiwalnemu wydaniu tygodnika Piłka Nożna.
OKS Stomil
on-line
dzisiaj, 17:44 THE CORE
Pamiętam te czasy. Gdyby mi ktoś wtedy powiedział, że Raków będzie mistrzem Polski a Stomil będzie grał na 5 poziomie, chyba bym się popłakał ze śmiechu.