Artykuł

Tomasz Sokołowski. Fot. Emil Marecki

Tomasz Sokołowski. Fot. Emil Marecki

"RetroWywiad": Rozmowa z Tomaszem Sokołowskim

20.03.20 23:12   em   2  

Prezentujemy rozmowę z Tomaszem Sokołowskim, która ukazała się jesienią 1995 roku w "Gazecie Kibica" dodatku do "Gazety Olsztyńskiej".

Który z sezonów gry w Olsztynie był dla pana szczególnie udany?
- Rozpocząłem grę w Stomilu jeszcze za czasów trenera Budziłka. Potem był pan Kaczmarek. Uważam, że to od jego przyjścia do klubu mój poziom sportowy systematycznie się podnosił. Niebły był ten sezon, w którym awansowaliśmy do ekstrklasy. Sama gra w pierwszej lidze byłą dla mnie bardzo ważnym etapem piłkarskiego szkolenia. Trochę niedobrze, że odniosłem w deugiej rundzie kontuzję. Gra w pierwszej lidze to było jednak zupełnie co innego niż w drugiej. 

Jak pan ocenia pierwszy rok olsztyńskiego futbolu w polskiej ekstraklasie?
 - Jestem bardzo zadowolony. Dzięki grze w pierwszej lidze zauważyli mnie trenerzy kadry i trafiłem do reprezentacji. Moje nazwisko stało się popularne w Polsce. Odwiedziłem z reprezentacją kilka ciekawych krajów. Myślę, że i całemu naszemu zespołowi ten pierwszoligowy szlif był bardzo potrzebny. Co prawda, przegraliśmy kilka bitew, ale wygraliśmy wojnę o utrzymanie w lidze. Wiem, że apetyty niektórych kibiców i działaczy były dużo większe, ale z drugiej strony mogło być przecież jeszcze gorzej. Ten nadchodzący sezonie pokaże jednak, czy te pierwszoligowe doświadczenia i nauka na własnych błędach poprawi skuteczność naszej gry.  

Jak zapowiada się drugi rok w pierwszoligowym towarzystwie?
 - Będzie to dla mnie i całej drużyny bardzo trudny okres. Rywale znają nasze zalety i wady. Wiedzą, co który z nas umie i jak gra. W nowym sezonie zwycięstwo premiowane będzie trzema punktami. Trzeba będzie iść na całość i tak grać, aby meczu nie przegrać, a nawet nie zremisować. Trzeba być bardzo czujnym w defensywie i skutecznym w ataku. 

Głośno było ostatnio o pana odejściu ze Stomilu. Mówiono, że od nowego sezonu grać pan będzie warszawskiej Legii lub w łódzkim Widzewie. Jak to właściwie jest z tą pana zmianą barw klubowym?
 - Rzeczywiście, i Legia, i Widzew były zainteresowane moją osobą. Przedstawiciel klubu z Warszawy był u mnie osobiście i przedstawił swoje propozycje. W grę wchodziło albo wypożyczenie mnie do Legii na dwa lub pięć miesięcy, na czas udziału tej drużyny w rozgrywkach pucharowych, albo kontrakt definitywny. Mnie odpowiadała każda z tych propozycji i wyraziłem na to swoją zgodę. Innego zdania był jednak zarząd klubu. Wiem, ze i Widzew chciał, żebym zagrał u nich, ale jak dotąd nikt z tego klubu ze mną nie rozmawiał. Słyszałem, tylko, że były ponoć prowadzone rozmowy w mojej sprawie między klubami. Warszawska Legia proponowała Stomilowi zapłacenie całej kwoty transferowej od razu. Jak dotąd menedżarowie mistrza Polski jeszcze ze mnie nie zrezygnowali. 

Wystąpił pan w tym roku w piłkarskiej reprezentacji Polski. Który z występów był najbardziej udany?
- Zadebiutowałem jeszcze w ubiegłym roku, w grudniu, w Riadzie, przeciwko Arabii Saudyjskiej. Grałem pełne 90 minut. Wygraliśmy ten mecz. Przy stanie 0:0 zostałem sfaulowany w polu karnym i zrobiło się 1:0. Potem trener Apostel wpuścił mnie na boisko na ostatnie siedemnaście minut meczu z Rumunią w Bukareszcie. To były te dwa oficjalne mecze międzymiastowe z moim udziałem. Grałem poza tym w meczach nieoficjalnych naszej reprezentacji: z Arabią Saudyjską, w Kolumbii z drużynami ligowymi tego kraju i Meksyku oraz z Dynamem Drezno. Myślę, że najlepiej zaprezentowałem się w tym pierwszym oficjalnym meczu przeciwko Arabii.

Jakie będą dalsze losy pańskiej kariery w reprezentacji Polski?
- Trudno cokolwiek powiedzieć. Po kontuzji, która odniosłem w meczu z Petrochemią, nie mogłem, siłą rzeczy, brać udziału w przygotowaniach i w spotkaniach narodowej jedenastki. Teraz znów będę musiał się pokazać na ligowych boiskach, żeby trener Apostel przypomni sobie o mnie. Moim marzeniem jest grać jak najczęściej w prezentacyjnej drużynie. 

Ryszard Polak prowadzi z wami zajęcia już prawie miesiąc, mogliście więc go nieco poznać. Jak wypadłoby w pana ocenie porównanie Polaka z Bogusławem Kaczmarkiem?
- Pod względem charakteru to zupełnie dwie przeciwstawne osoby. Trener Polak to człowiek spokojny, rozważny i zdecydowanie mniej pobudliwy od swego poprzednika. Pod względem szkoleniowym nie mogę nic powiedzieć, bo to jednak zbyt krótki okres, aby dokonywać tego typu analiz i porównań. 

Jakie nastroje panują wśród zawodników Stomilu na kilka dni przed inauguracją nowego sezonu w ekstraklasie piłkarskiej?
- To, że termin naszego startu w pierwszej lidze zbiegł się z terminem Nadzwyczajnego Walnego Zebrania członków MOKS Stomil, to wielkie nieporozumienie i błąd. Piłkarze praktycznie niczego nie są pewni. Nie znamy regulaminu finansowego, nie wiemy, jaki jest cel stawiany przed nami, nie mamy podpisanych kontraktów. Jednym słowem, nie wiemy nic. Walne Zebranie zwołano zbyt późno. Stąd w zespole nastroje nie są najlepsze. 

Czego by pan sobie najbardziej życzył w nowym piłkarskim sezonie?
- Zdrowia, czyli gry bez urazów i kontuzji. To jest najważniejsze!

Po rundzie jesiennej Tomasz Sokołowski odszedł do Legii Warszawa. Stomil Olsztyn osiągnął najlepszy wynik w historii klubu, uplasował się na szóstym miejscu w Ekstraklasie.

Fortuna

Tagi: Stomil Olsztyn, MOKS Stomil Olsztyn, RetroWywiad, wywiad, Tomasz Sokołowski, RetroStomil


Komentarze

  1. 24.03.20 11:41 DJKS

    Zawsze lubiłem Sokoła, dużo dobrego zrobił dla Stomilu. Tak na marginesie ostatnio przeczytałem książkę "Szamo", z której można się ciekawych rzeczy dowiedzieć nt Tomka Sokołowskiego :)

  2. 21.03.20 19:52 Sebek Grzelak

    Tak ma byc w tym sezonie choć będzie bardzo ciezko

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!