Artykuł

Piotr Skiba, fot. Paweł Piekutowski

Piotr Skiba, fot. Paweł Piekutowski

Skiba: Cały czas żyjemy nadzieją

09.02.19 18:27   em   1  

Stomil Olsztyn wygrał 4:1 z juniorami Karpat Lwów. Po meczu rozmawialiśmy z bramkarzem olsztyńskiego klubu Piotrem Skibą.

Zagrałeś pierwszy sparing w 2019 roku, a mamy już luty. Brakowało ci gry?
- To jest bardzo głębokie pytanie. Po to się trenuje, żeby grać i ma się to w sercu, ale sytuacja w naszym klubie jest taka, a nie inna. Nie wiemy co będzie za godzinę, a co dopiero mówić o następnym dniu, albo tygodniu. Cały czas żyjemy nadzieją, bo przeciągane to jest praktycznie od początku grudnia. Nie wiem, jak to się wszystko potoczy. Fajnie, że się dzisiaj zebraliśmy, przyjechaliśmy i pograliśmy trochę.

Tak naprawdę mieliście już grać tydzień temu, ale za Stomilem pech się ciągnie i nawet boisko na Dajtkach było zalane.
- Byliśmy gotowi do gry, przyjechaliśmy zwarci i gotowi, ale jak mówi przysłowie - biednemu zawsze wiatr w oczy. Nie było nam dane zagrać. Wszyscy wiemy w jakich warunkach przygotowujemy się, jaką mamy bazę w Olsztynie, ale to nie ma co się powtarzać. Z każdym rokiem jest to samo, a nawet gorzej.

Zagrałeś 45 minut, Stomil prowadził 4:1, ale rywal nie postawił chyba trudnych warunków? Jak byś to ocenił?
- To była reprezentacja okręgu lwowskiego, my też się docieramy. Graliśmy troszkę innym ustawieniem, niż wcześniej w lidze. Zespół z Lwowa nie miał tego doświadczenia. Mieliśmy bardzo dużo przechwytów i kontr. Stąd też pojawiło się miejsce do grania i wpadło tyle bramek.

Gdy Stomil wystartuje do rundy wiosennej, będziesz miał przed sobą zmieniona obronę. Dwaj środkowi obrońcy na pewno będą inni. To będzie duży kłopot dla ciebie?
- Rotacja w szatni była bardzo duża. Teraz to ciężko powiedzieć, bo to jest właśnie pytanie - jak wystartujemy. Już mówiłem, my nie wiemy co będzie za godzinę, co czeka nas jutro. Nie mamy żadnego, konkretnego przekazu. Zawsze coś tam się dzieje w kuluarach, ale my żadnych szczegółów na ten temat nie znamy. Jedni przychodzą, drudzy odchodzą, albo na odwrót. Trener ustawił system grania pod zawodników, jakimi dysponujemy, bo opuściło nas 12 piłkarzy. Wcale im się nie dziwię, bo nie mieli za co żyć.

Nie miąłeś takich momentów, żeby to wszystko rzucić w piz**? Przecież poradzisz sobie bez grania w piłkę.
- Nie chce do tego tak podchodzić, że mam firmę to sobie poradzę. Ja jestem w klubie to jestem piłkarzem, bramkarzem i z chłopakami z szatni na 100 procent. Oddzielam życie sportowa od życia w firmie. Wracając do pytania to każdy z nas miał takie myśli. Były już takie spotkania, na których każdy mówił, że co my tu mamy, co nas tu trzyma. Wiadomo, że gdy coś się robi ponad 25 lat, gra się w tę piłkę, to pewnie czegoś by brakowało. Chwile zwątpienia miałem, biję się z myślami praktycznie każdego dnia. Sytuacja jest krytyczna, każdy dobrze o tym wie, nie tylko w Olsztynie, ale i w Polsce. Umiera nasz klub, którego jestem wychowankiem, ale walczymy i miejmy nadzieję, że to się wszystko poukłada. Mamy takie zapewnienia od prezydenta, że nie będzie upadłości. Walczymy i trener, z całym sztabem, próbują to poskładać w całość. Mamy szkielet. Wiadomo, że musimy mieć za co żyć, my i nasze rodziny. Potrzebujemy wynagrodzeń, jak ryba wody... Czy ktoś, jakby w pracy nie dostawał pensji za wykonana prace byłoby mu do śmiechu? Jak byś się wtedy czuł? A to juz troche trwa...

Zakładając optymistyczny wariant, starczy wam czasu, żeby w miarę solidnie przygotować się do tego pierwszego meczu z GKS-em Tychy?
- Jeżeli będzie normalność, to myślę, że tak. Tylko właśnie nie ma tego przekazu, że będzie normalnie, żadnych gwarancji ani zapewnień. Jest bardzo ciężko i nie mówię tu tylko o sobie, ale wszystkich chłopakach, którzy tutaj zostali. Gdybyśmy powiedzieli, że gasimy światło, to może i klub by nie przestał istnieć, bo Stomil nigdy nie zginie, ale byłaby w składzie rewolucja nie na skale Polski ale chyba też Europy...

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Piotr Skiba, Rozmowa po meczu, sparing, Karpaty Lwów


Komentarze

  1. 10.02.19 08:41 chodi

    Piotrek pewnie to w tej sytuacji dziwnie zabrzmi, ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni... I paradoksalnie może wyjść tak, że wyjdziecie z tego silniejsi niż przed tą rundą. Pytanie o jakość nowych wzmocnień i czas na zgranie. Tak czy inaczej, zawsze mieliśmy lepszą drugą rundę, więc życzę wielu zwycięstw i utrzymania na przekór wlodarzom tego miasta!

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!