Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

"(S)krytym okiem" na koniec 2020 roku

30.12.20 22:32   kyn   7  

To już ostatnie chwile 2020. Rok miał być magiczny i był, ale chyba nie tak, jak wszyscy sobie wyobrażaliśmy. Jaki to był rok dla Stomilu? Na pewno znów nie był spokojny i wypełniony spokojną pracą nad dobrem futbolu w Olsztynie. Po raz kolejny nie ominęły nas burze, wichry, zawirowania i aferki. Dużo się działo, czasem też pozytywnego.

Wchodziliśmy w ten rok chyba z dość dobrym nastawieniem i ze sporymi nadziejami, bo przecież dopiero co zmienił się prezes, z antyfutbolowego menadżera na byłego reprezentanta, w świecie (piłkarskim) obytego, twarz z pierwszych, no może drugich, stron gazet. Cieniem na mijającym roku położył się oczywiście koronawirus, ale tego w styczniu spodziewać się jeszcze nie mogliśmy. Abstrahując od całej mało piłkarskiej atmosfery tego mijającego roku, to właśnie prezesurę Wojciecha Kowalewskiego uważam za największe rozczarowanie roku.

Pewnie możemy się spierać, czy może nie było nim fiasko akcji z akcjami, może przegrana z rugbystami w OBO, ale moim skromnym zdaniem fatalne zarządzanie klubem do września spowodowało wiele innych porażek, nie mówiąc już o poziomie sportowym, który jak wszyscy wiemy, daleki jest od oczekiwanego. Nie będę się wdawał w szczegóły, przecież chociażby uważnie śledząc nasz portal, można było o wszystkim się dowiedzieć i wyrobić własne zdanie.

Kilka rzeczy zaskoczyło mnie oczywiście in plus, bo przecież nikt z nas nie stawiał na Maćka Spychałę, czy tym bardziej na Huberta Szramkę, a obaj młodzi zawodnicy "dali radę' i jeśli dalej będa mocno pracować i rozwijać się, to będziemy mieli z nich jeszcze wiele radości. Zaskoczyło mnie też powołanie na stanowisko prezesa Grzegorza Lecha. Wydawałoby się, że to za wysokie progi, gdzie z piłkarskiego przedpokoju na salony. A tu proszę, z każdym dniem czy tygodniem nowy prezes wgryza się w swoją robotę i daje przynajmniej jakiś asumpt ku temu, by jednak z nadzieją patrzeć w przyszłość. Oczywiście, nie da się naprawić tego co pusto i miesiącami i latami tak po prostu, na wszystko potrzebny jest czas. Ja wiem, że to wyświechtane i wyśmiewane stwierdzenie, ale tu nie da się inaczej. Nie odliczamy już czasu od klubowej wtopy do klubowej wtopy, a jakieś błędy czy niedomówienia są na bieżąco wyjaśniane przez Stomil.

Właśnie z tymi pozytywnymi zaskoczeniami mijającego roku wiążę największe nadzieje na rok następny. Z jednym warunkiem, świat futbolowy wróci do jako takiej normy, my gremialnie wrócimy na stadiony, zacznie to wszystko znów iść do przodu. Zakładając jak najbardziej optymistyczny rozwój wypadków, czyli powrót do normalności. możemy się spodziewać, że przynajmniej większość spraw ułoży się po myśli prezesa "Obojga Imion". Już nawet działania zarządu w ostatnich dniach, czyli zaproszenie na testy młodych zawodników z regionu, czy podpisanie oficjalnej współpracy z Petrą to ruchy, o które grono kibiców apelowało już dawno.

Możemy mieć przypuszczenia graniczące z pewnością, że w 2021 nikt nas granatami od klubu odrywał nie będzie, będzie liczyć się zarówno nasza historia, jak i tożsamość, będziemy znów na sto procent mogli się czuć u siebie jak u siebie.

Najbardziej jednak oczekuję po Nowym Roku spokoju, bez szaleństw, zawirowań, głupich wybryków. Spokoju w porządnej pracy, w porządnym planowaniu, w porządnej wizji rozwoju Stomilu. Jeśli to wszystko, w mniejszym lub większym stopniu się zazębi, to możemy liczyć na w miarę udany, stomilowski rok. Taki akurat na środek tabeli. Co będzie dalej, to znów po prostu się okaże. Jestem pełen pozytywnych myśli i nadziei, bo choć nadzieja matką głupich, to jednak matkę, jaka by nie była, należy kochać.

SPW!

Tagi: Stomil Olsztyn, (S)krytym okiem


Komentarze

  1. 03.01.21 08:41 wiktor 69

    Szkoda,że wybory jeszcze daleko?Na nasze nieszczęście niestety!Gdyby miały się odbyć w tym roku,budowa trybuny ruszyłaby z kopyta!A tak czarna dupa i dziadostwo razem z wiatrem dalej hula po ruinach stadionu...Wszystkiego najlepszego w nowym roku panie prezydencie!Niech Pana obiecanki ,cacanki w końcu zaczną zamieniać się w czyny!

  2. 01.01.21 09:40 Tiger

    Zgadzam się, że najważniejsza sprawa to pukładanie Akademii, to nie może tak funkcjonować jak obecnie bo to jest wstyd na całego, druga stadion...czyli bez szans na realizację niestety więc jeszcze raz Akademia.

  3. 31.12.20 10:55 dzik8297

    A Ś. Za panowania jaśnie betonowi za, antysportowca to nie ma szans na stadion. Wszystkiego dobrego w nowym roku.

  4. 31.12.20 07:51 Jerzy Makiel

    Z taką nadzieją jak autor życzę Stomilowi w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze

  5. 31.12.20 07:32 A Ś

    A i moze w koncu czas przyxisnac jasnie panujacego do budowy stadionu bo pod tym wzgledem to jest dramat Szczecin Opole Bytom Sosnowiec i pare innych miast buduja nowe obiekty a tu cisza aby przetrwac do konca !

  6. 31.12.20 07:06 A Ś

    Najwazniejsze jest w koncu poukladanie akademii ! Pozegnac nieudacznikow ! I zrobic wszystko zeby gra i treningi w akademii byly duma i ludzie sie tu pchali a nie uciekali !

  7. 30.12.20 22:53 Tomasz M.

    Właśnie tej wizji rozwoju Stomilu jestem najbardziej ciekaw...

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!