Artykuł

Krzysztof  Betkier. Fot. Emil Marecki

Krzysztof Betkier. Fot. Emil Marecki

"(S)krytym okiem" po meczu Stomil Olsztyn - Rominta Gołdap 2:0

wczoraj, 09:57   kyn   3  

Nie ma co ukrywać, mecz z Romintą Gołdap niestety nie należał do wielkich widowisk, szczególnie w pierwszej połowie. Świadczy o tym chociażby fakt, że Stomil oddał swój pierwszy celny strzał na bramkę rywala dopiero w 42. lub 43. minucie.

Sytuacja zmieniła się jednak w drugiej połowie, kiedy to dwie bramki Szymona Masiaka – przy czym druga padła w doliczonym czasie gry po ogromnym błędzie Wołosa, bramkarza Rominty – ustawiły spotkanie. Gra wyglądała wtedy nieco lepiej, a Stomil przeprowadzał więcej ataków na bramkę gości, którzy z kolei musieli się nieco otworzyć. Suma summarum, Stomil zdobył trzy punkty i to jest w tej sytuacji najważniejsze. Drużyna musi wygrywać do końca sezonu wszystkie swoje spotkania, zwłaszcza patrząc na to, co zrobią Concordia Elbląg i Polonia Lidzbark Warmiński, ponieważ to właśnie w gronie tych trzech ekip rozstrzygnie się ostateczna klasyfikacja na koniec sezonu.

Powtarzam też od początku sezonu, że celem nadrzędnym dla Stomilu na ten czas jest wyrwanie się z ligi regionalnej i wyjście półkę wyżej, by tam budować już jakieś podstawy do zaatakowania lig centralnych. W rzeczywistości, ze względu na to, że jest to ciężka liga – o czym mówią wszyscy grający w niej zawodnicy, wskazując na specyficzny styl gry i trudność w awansie – najważniejszym zadaniem Stomilu jest po prostu wyjście z tej klasy rozgrywkowej. W tym aspekcie podchodzę do sprawy bardzo efektywnie. Nie liczy się efektowność, lecz sam efekt.

Jeśli więc Stomil ma grać brzydko, ale wygrywać wszystkie spotkania, to wolę takie rozwiązanie; nie chcę, aby zespół grał pięknie, a przegrywał jak zawsze. Wolę, aby Stomil był skuteczny i zdobywał punkty, a kwestie stylu i budowania gry zostawmy na później. Obecnie nadrzędnym celem jest opuszczenie tej ligi i wszystko powinno być temu podporządkowane. Tę ligę można wygrać nie tylko dzięki składnej grze – bo na tym poziomie nie mamy do czynienia z ligą wirtuozów – ale przede wszystkim dzięki zaangażowaniu i ogromnej chęci zwycięstwa. Tę determinację pokazał nam w Olsztynie chociażby niedawno Start Nidzica, udowadniając, że wolą walki można wygrać mecz. Stomil również pokazywał na początku rundy wiosennej, że takim nastawieniem odnosi zwycięstwa, dzięki zaangażowaniu, skupieniu na wyniku, pomocy na boisku, asekuracji oraz świadomości, że na murawie tworzymy ekipę, zespół i kolektyw – bo właśnie w ten sposób wygrywa się IV ligę.

W ciągu kilku ostatnich dni otrzymałem sporo pytań o to, czy awansujemy do trzeciej ligi. Ja w to przez cały czas wierzę, ponieważ dopóki istnieją chociażby matematyczne szanse, każdy kibic Stomilu musi w to wierzyć. Wszystko rozegra się jednak na boisku, a Stomil nie ma pełnego wpływu na końcowe rozstrzygnięcia. Drużyna musi oczywiście zrobić swoje i wygrywać mecze w maksymalnym wymiarze, przy czym idealnym scenariuszem byłoby zwycięstwo we wszystkich spotkaniach, połączone z potknięciami rywali. Jeśli Stomil wygra wszystko, Polonia Lidzbark Warmiński już nas nie dogoni, ale musimy też czekać na to, że Concordia Elbląg pogubi jeszcze punkty w tej rundzie.

Zostało jeszcze trochę czasu i kilka meczów do rozegrania, co sprawia, że wszystko pozostaje możliwe. Oczywiście biorę pod uwagę czarny scenariusz, w którym Stomil zajmie najgorsze z możliwych, trzecie miejsce i nie awansuje nawet do baraży, co byłoby dla nas bardzo złą sytuacją. Jeśli nie uda się zająć pierwszego miejsca, musimy spróbować swoich sił w barażach, chociaż cały czas mocno liczę na to, że wywalczymy bezpośredni awans z pierwszego miejsca i głęboko w to wierzę.

Obecnie w całej sytuacji naszego klubu najbardziej denerwuje mnie chyba jednak brak zorganizowania. Jest wiele kwestii, które należałoby poprawić. Wiem, że to tylko IV liga i że wiele spraw funkcjonuje amatorsko lub opiera się na wolontariacie, a także brakuje ludzi do ogarnięcia wszystkich tematów, co w pełni rozumiem. Odwiedzając inne kluby czwartoligowe, widzę, że tam również brakuje wzorowej organizacji, a wszędzie panuje pewien bałagan i wszystko wygląda amatorsko. My tymczasem jesteśmy przyzwyczajeni do realiów I ligi, w której trzeba było spełniać rygorystyczne wymogi z podręcznika licencyjnego, a funkcjonowało to tam – lepiej lub gorzej – w sposób uporządkowany, choć i na to wtedy narzekaliśmy. Oczywiście bierzemy pod uwagę, że to jest IV liga, ale kibiców bolą liczne drobne sytuacje, które przeszkadzają, a mogłyby zostać poprawione nawet niewielkim nakładem kosztów. W klubie wciąż potrzebna jest ogromna praca u podstaw, a dodatkowo stale pamiętam o tym, że zespół jest obecnie odbudowywany. Od kilku lat słyszymy nieustannie, że klub znajduje się w procesie odbudowy. Uważam, że jeśli teraz uda nam się awansować z tej IV ligi, klub będzie powoli i stopniowo budowany – począwszy od najdrobniejszych spraw – w kierunku rozwoju. Liczę na to, że ten plan się powiedzie, choć nie potrafię tego przewidzieć ze stuprocentową pewnością.

Denerwuje mnie również brak zaangażowania, ponieważ na boisku nie zawsze widać determinację zawodników, aby walczyć o awans. Być może się mylę lub nie mam racji, ale docierają do mnie sygnały, że kibice odbierają to podobnie, więc coś musi być na rzeczy. Mam jednak nadzieję, że to tylko przejściowe spadki emocjonalno-wolicjonalne i już podczas najbliższego, bardzo trudnego spotkania zobaczymy zupełnie inny Stomil – taki, jaki zaprezentował się na początku wiosny w meczu z Concordią Elbląg.

Przed nami kolejne starcie, które tym razem zapowiada się jako małe kibicowsko-piłkarskie święto w Olsztynie, ponieważ przyjeżdża do nas Mazur Ełk. To ekipa z silnym zapleczem kibicowskim, więc możemy spodziewać się wielu emocji na trybunach. Liczę, że równie emocjonująco będzie na boisku, podobnie jak w jesiennym spotkaniu w Ełku, i że Stomil wygra to spotkanie po w miarę dobrym meczu, przede wszystkim nacechowanym zaangażowaniem, walką oraz konsolidacją drużyny, co jest niezwykle ważne.

Cieszą mnie dwie bramki Szymona Masiaka z ostatniego meczu z Romintą i mam nadzieję, że w starciu z Mazurem powtórzy on ten wyczyn. Chciałbym, aby znów zdobył dwie bramki i pewnie zmierzał po koronę króla strzelców IV ligi. Mecz z Mazurem jest – jak każdy zresztą – kolejnym finałem, dlatego zawsze towarzyszy mu wysoka waga emocjonalna i pewne napięcie. Liczę na to, że Stomil przełamie się w tym spotkaniu, wygra wyraźnie i zaprezentuje widowiskową grę. Choć, tak jak wspominałem wcześniej, jeśli wygramy 1:0 po brzydkim meczu, również nie będę miał pretensji. Zobaczymy, co przyniesie niedziela.

Cały czas walczymy o awans i wyjście z tej IV ligi, ponieważ to stanowi fundament dla dalszego rozwoju klubu. Ten awans do trzeciej ligi oraz zakończenie perturbacji związanych z nowym stadionem, abyśmy wreszcie zobaczyli pierwszą łopatę na budowie nowego obiektu, to moje największe marzenia na ten okres po majówkowym weekendzie. Zobaczymy, jak to wszystko poukłada.

SPW!

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: (S)krytym okiem, Stomil Olsztyn, Romina Gołdap, felieton, IV liga



Komentarze

  1. wczoraj, 16:35 Tomasz Boenke

    Przecież niedawno był w studio Marcin Burza i powiedział wszystko, co dzieje się w klubie. U nas od lat pokutuje przeświadczenie, że jak ktoś z osób zarządzających przyjdzie do Trzeciej Połowy, to dowiemy się wszystkiego. A zawsze jestctak, że po tych programach dalej wiadomo nic. Dla klubu najlepiej by było i tak by chcieli działacze, jakby portal Emila zniknął

  2. wczoraj, 14:58 THE CORE

    Kyniu, jedno pytanie i jedna uwaga. Pytanie - jak bramka w doliczonym czasie gry mogła ustawić mecz? Uwaga - pisze się summa summarum. Oba wyrazy przez dwa M.

  3. wczoraj, 10:53 No 1

    dobra robota Kyniu?a moze czas zaprosic Kapitana Zwira i jakiegos przedstawiciela prezesa zeby przedstawii o co gramy?chya jest dobry czas?

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!