Piłkarze Stomilu Olsztyn idą jak burza przez IV ligę. Olsztynianie odnieśli już ósme z rzędu zwycięstwo w tym sezonie. Tym razem przed własną publicznością pokonali Pisę Barczewo 6:1. Podopieczni Michała Kraszewskiego z kompletem punktów pewnie przewodzą ligowej tabeli.
Szkoleniowiec Michał Kraszewski zdecydował się tylko na jedną zmianę w podstawowej jedenastce w porównaniu z wygranym 5:0 Granicą Kętrzyn. Od pierwszej minuty wystąpił Japończyk Riku Iwamoto, a na ławce rezerwowych zasiadł Jakub Banul.
Stomil Olsztyn bardzo szybko, bo już w 7. minucie wyszedł na prowadzenie. Stanisław Hrebeń z 11 metrów zdecydował się na uderzenie i błąd popełnił bramkarz Pisy, któremu piłka wpadła prosto pod nogami. Sześć minut później goście doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się były zawodnik Stomilu Olsztyn, Patryk Czarnota. Na 2:1 bramkę dla Stomilu strzelił Iwamoto, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym.
W drugiej połowie spotkania dwa gole strzelił król strzelców z poprzedniego sezonu, Szymon Masiak. Potem z rzutu karnego trafił kapitan Piotr Łysiak, a wynik meczu ustalił Szymon Królak.
Stomil Olsztyn dopisał do swojego konta kolejne trzy punkty w tym sezonie. Pod wodzą Michała Kraszewskiego zespół wygrał wszystkie z dotychczasowych ośmiu spotkań i pewnie lideruje w tabeli. Trzeba jednak przyznać, że Pisa Barczewo postawiła twarde warunki – szczególnie w pierwszej połowie. Na wysokości zadania stanął jednak Michał Leszczyński, który kilkukrotnie popisał się świetnymi interwencjami, ratując swój zespół przed utratą bramki. Do tego Stomil jest skuteczny w polu karnym rywala i dlatego była to kolejna wysoka wygrana Stomilu!
OKS Stomil
on-line






