95' Koniec! Trzy punkty jadą do Olsztyna!
93' Prowadzimy 1:0 po golu Kurbiela!!! 1
85' Rzut rożny dla Siarki, strzał głową obok bramki. 1499
80' Żółtą kartką ukarany Kalisz. 1
75' Boisko opuszcza Wójcik , w jego miejsce Lukáš Kubáň. 1

Artykuł

Szymon Grabowski, fot. Łukasz Kozłowski.

Szymon Grabowski, fot. Łukasz Kozłowski.

Szymon Grabowski: Nie jest tajemnicą, że mierzymy w trzy punkty

22.10.22 09:03   kyn   1  

Prezentujemy zapis rozmowy z trenerem Stomilu Szymonem Grabowskim, która ukazała się w naszym programie “Rozgrzewka” przed meczem z Siarką Tarnobrzeg.

Przeżył trener takie spotkanie jak z Hutnikiem Kraków, jako piłkarz lub trener?
- Aż takiego nie, ale przypominam sobie takie moje spotkanie także z Hutnikiem Kraków, gdzie w momencie, gdy prowadziłem Resovię graliśmy na Suchych Stawach mecz Pucharu Polski i tam do 120. minuty przegrywaliśmy 1:2 z Hutnikiem i również dwie bramki strzeliliśmy w 120. minucie i wygraliśmy 3:2. Bardzo podobna sytuacja co w naszym ostatnim spotkaniu ligowym.

W 90. minucie wierzył pan, że uda się wyrwać trzy punkty?
- Nie będę oszukiwał, nie. W 90. myślałem, żeby przynajmniej zremisować i te myśli chodziły mi po głowie, ale o zwycięstwie na pewno nie myślałem. Jak zobaczyłem reakcje po strzelonej bramce na 3:3, szczególnie Huberta Krawczuna, który od razu pobiegł do bramki, wyciągnął piłkę i chciał jak najszybciej wznowić to spotkanie, to jeszcze sobie pomyślałem,że nie wszystko stracone.

Hubert Krawczun - dał wyrównanie, wywalczył rzut karny i jeszcze mógł zaliczyć trzy asysty, gdyby koledzy byli skuteczniejsi.
- Hubert dał bardzo dobrą zmianę i był to taki impuls chyba dla całego zespołu. Szkoda przede wszystkim tej sytuacji Shuna Shibaty, gdzie była to bardzo fajna składna akcja całego zespołu i ta asysta byłaby pięknej urody. Na pewno cieszymy się z tego, że praktycznie każdy kto wchodził odcisnął znaczący ślad na tym meczu i zadowoleni jesteśmy, że finał był dla nas tak korzystny.

Centrostrzał Michała Karlikowskiego będzie kandydował do bramki kolejki, jeśli nie rundy?
- Fajnie, że się Michał zdecydował i co by nie mówić, były takie założenia, żeby tych piłek w pole karne jak najwięcej kierować i dośrodkowywać nie tylko spod linii, ale też dużo wcześniej. Dobrze, że Michał się zdecydował na takie dośrodkowanie, wiadomo, że trochę w tym szczęścia było, nawet bardzo dużo, ale gdyby nie decyzja, to nie moglibyśmy myśleć nawet o tym, by padła bramka po dośrodkowaniu. Wyszła piękna bramka, to nic tylko przyklasnąć. Na pewno chłopak też jest bardzo z siebie zadowolony, bo była to bardzo ważna w kontekście finalnym bramka.

Kończąc wątek spotkania z Hutnikiem, co z Dawidem Kaliszem, który już w pierwszej połowie został zmieniony z powodu urazu?
- Dawid wszedł w trening w środę, także najprawdopodobniej będzie brany pod uwagę, jeśli chodzi o wyjazd do Tarnobrzegu.

Zespół zmaga się z urazami. Kogo nie zobaczymy na boisku w Tarnobrzegu?
- Czekamy jeszcze na diagnozę, do piątkowych godzin rannych będzie się rozstrzygało. Chodzi o Florka, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziemy musieli sobie radzić bez niego.

Co z Karolem Żwirem? Wyleczył uraz mięśnia dwugłowego uda?
- Tak, Karol jest w stu procentach gotowy. Palił się już do gry w meczu z Hutnikiem i bardzo się cieszę, że wsiądzie do autokary i pojedzie z nami na mecz wyjazdowy.

Wyjazd do Tarnobrzegu to jakieś sentymentalne spotkanie? Jedziemy na Podkarpacie, w końcu niedaleko do Rzeszowa.
- Nie, o sentymencie na pewno nie mogę mówić. Z racji tego, że tam nie pracowałem. Na pewno się cieszę, że moja drużyna będzie mogła się tam zaprezentować, wiadomo, że nam tam ludzi i niektórych piłkarzy. Cieszę się, że będę mógł tam pokazać, ale tylko ze względu na to, że Stomil pod moimi skrzydłami zaprezentować i ma swoje, wewnętrzne ambicje, żeby do tej prezentacji dołożył się też i wynik i żeby w Tarnobrzegu zapamiętali tę wizytę po kilkudziesięciu latach Stomilu na Podkarpaciu, szczególnie w Tarnobrzegu.

Siarka Tarnobrzeg wraca na dobre tory, wygrała z Pogonia Siedlce i nie będzie to łatwy i przyjemny rywal?
- Mogę powtórzyć swoje słowa, które mówiłem przed meczem z Hutnikiem, gdzie tonowałem te nastroje, że gramy z teoretycznie słabszymi zespołami, bo wiedziałem, że Hutnik postawi nam wysoko poprzeczkę. Myślę, że się tu nie pomyliłem. Siarka Tarnobrzeg dokładnie tak samo, albo nawet ta poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej, z racji tego, że są natchnieni ostatnimi wynikami, mają doświadczonych zawodników, grają u siebie. Tych pozytywów po stronie Siarki będzie jeszcze więcej niż Hutnik miał w Olsztynie. Chucham na zimne, tonuję nastroje ludzi wokół klubu, bo zawodnicy zdają sobie sprawę, że jadą do mocnego rywala, który będzie chciał zrobić wszystko, by trzy punkty zostały u nich w domu.

Chciałoby się, by Stomil, zbudowany fantastycznym zwycięstwem z Hutnikiem, zgarnął kolejne, wyjazdowe punkty.
- Nie będziemy nie wiadomo jak wywyższać przeciwnika, z którym się mierzymy. Podchodzimy do niego na pewno z rozwagą, ale też z wiarą we własne umiejętności. Z wiedzą, że w piłkę naprawdę grać potrafimy i na Podkarpaciu będziemy chcieli to zaprezentować i zgarnąć trzy punkty. Liga wchodzi na finisz, jeśli chodzi o ten rok, więc każde punkty przywiezione do Olsztyna będą cieszyć, ale nie jest tajemnicą, że mierzymy w trzy.

Przed nami cztery ostatnie mecze jesieni. Jaki plan na te spotkania?
- Nie będę odkrywczy, zanim będziemy rozmawiali o Raduni Stężyca, czy innych zespołach, będziemy się starali zrobić wszystko, by ta długa podróż z Tarnobrzegu do Olsztyna była w dobrych humorach i wtedy będziemy myśleli o kolejnym spotkaniu. Na razie wszystkie nogi i ręce na pokład, jeśli chodzi o najbliższego rywala. Jestem optymista, jesli chodzi o to, co zawodnicy pokazali ostatnio, że pójdziemy za ciosem i nie będziemy tracić punktów w tych ostatnich meczach, a to by oznaczało, że ten rok skończymy na wysokim miejscu.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Siarka Tarnobrzeg, Hutnik Kraków, Szymon Grabowski, rozmowa przed meczem



Komentarze

  1. 22.10.22 11:08 stary kibic

    Będzie ciężko. Nie ma co się oszukiwać.Ale nadzieja zawsze pozostaje.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!