Artykuł

Jakub Mosakowski. Fot. Łukasz Kozłowski

Jakub Mosakowski. Fot. Łukasz Kozłowski

Jakub Mosakowski: Czasami po prostu trzeba uprościć grę, strzelić bramkę i dowieźć wynik do końca

03.05.26 08:19   em   2  

Stomil Olsztyn w sobotę (2 maja 2026 roku) wygrał 2:0 z Romintą Gołdap. Po meczu Kyniu rozmawiał z Jakubem Mosakowskim, obrońcą olsztyńskiego zespołu.

Jak ocenisz mecz?
- To na pewno nie było najłatwiejsze spotkanie. Zaskoczyła nas trochę pogoda, bo było dość ciepło, przez co warunki były wymagające, a my jeszcze nie graliśmy w takich okolicznościach w tym roku. Ostatecznie jednak wygrywamy, a zwycięzców się nie sądzi. Wiem, że nasza gra mogła nie wyglądać najlepiej, ale najważniejsze są trzy punkty, które przybliżają nas do celu, jakim jest awans. Nie ma co przesadnie narzekać. Oczywiście chcielibyśmy lepiej prezentować się z piłką przy nodze, ale nie zawsze jest to możliwe. Czasami po prostu trzeba uprościć grę, strzelić bramkę i dowieźć wynik do końca.

Szczególnie w pierwszej połowie dostosowaliście się poziomem gry do okoliczności. Majówkowe to granie takie było.
- I tak i nie. Musisz wziąć pod uwagę, że łatwiej nam było w drugiej połowie dzięki temu. Wciągnęliśmy ich w pierwszej połowie trochę do grania. Oni musieli też trochę pobiegać i stracili trochę siły. Przełożyło to się na drugą połowę. Od 70 minuty to oni już praktycznie nie wracali. Ja wiem, że to wygląda na usypiające granie. Może to wyglądać na proste podawanie piłki, tak zwane „od nogi do nogi”, ale takie wrażenie można odnieść głównie z perspektywy trybun. W rzeczywistości przy tak wysokiej temperaturze bieganie po boisku jest bardzo wyczerpujące. Po drużynie Rominty było widać, że to tempo naszą grą mocno ich zmęczyło i udało nam się ich nieco przegonić.

Wierzysz w awans Stomilu z pierwszego miejsca?
- Jeżeli bym nie wierzył, to bym z tobą tu nie rozmawiał. Wierzę! Ja wiem, że Concordia Elbląg ma wszystko w swoich rękach, ale tak jak ci mówiłem, no nie wygrają wszystkiego do końca, nie ma na to szans. Nie wierzę w to. Zobaczysz, jeszcze się potkną, bo ta liga jest po prostu dziwna. Trochę już w niej grałem i jest na tyle specyficzna, że kiedy zacznie się ostateczna walka na trzy czy cztery kolejki przed końcem, będzie naprawdę ciężko. To będzie trudna końcówka zarówno dla nas, jak i dla Concordii.

Za tydzień przyjeżdża do nas Mazur Ełk. Zapowiada się ciekawe kibicowskie wydarzenie.
- To na pewno będzie ciekawy mecz, szczególnie że przyjadą kibice gości. Najważniejsze jest, abyśmy my skupili się na wygranej, co jest priorytetem dla nas wszystkich.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Jakub Mosakowski, Rozmowa po meczu, wywiad, IV liga, Rominta Gołdap



Komentarze

  1. 03.05.26 13:09 THE CORE

    Kot, czepiasz się. Gdyby oni wymęczali zwycięstwo codziennie to bym zrozumiał, że narzekasz. Ale Stomil wymęcza zwycięstwo raptem raz na siedem dni. Jest dobrze, a będzie jeszcze ciekawiej.

  2. 03.05.26 11:38 Kot

    Czasami trzeba wymęczyć zwycięstwo, czyli tak na moje oko co tydzień.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!