Stomil Olsztyn przegrał 1:2 z Olimpią Elbląg w ramach 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenerów obydwu drużyn.
Damian Hebda, trener Olimpii:
- Spodziewaliśmy się tego, co Stomil będzie chciał grać. Mieliśmy przeanalizowane ich ostatnie trzy mecze, także niczym nas nie zaskoczyli, bo byliśmy na to przygotowani. Mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami i tutaj raczej było ciężko o jakąś piękną, finezyjną grę. Mecz typowej walki i uważam, że zasłużenie wygraliśmy ten mecz, ponieważ częściej się utrzymywaliśmy przy piłce, więcej kreowaliśmy tych sytuacji podbramkowych. Mimo że chcieliśmy grać w piłkę, Stomil gdzieś próbował uciekać do długich podań, na co oczywiście byliśmy przygotowani. I jeżeli chodzi o sam mecz, chciałbym bardzo podziękować naszym kibicom za wsparcie, swojej drużynie za determinację, za wolę walki, za to, że pokazali, że jesteśmy drużyną. To jest bardzo ważne w takich meczach. I miałem przygotowane to już 21 lutego - urodziła się moja córka i chciałem to zwycięstwo zadedykować mojej córce. Dziękuję bardzo.
Maksymilian Rogalski (TVP Olsztyn): Czy po tym mocnym początku ze strony Stomilu, baliście się o to, że jak szybko nikt nie odpowie, to ten wynik gdzieś może jakoś bardziej uciec?
- Uczulałem bardzo mocno na to, żeby zachować chłodną głowę. Mecz trwa 90 minut. Tu oczywiście "strzał życia" zawodnika Stomilu, bardzo ładna bramka, gratulacje. Oczywiście też nasz jeden zawodnik był za daleko od niego i miał na to czas i miejsce, żeby ten strzał oddać – piękny. Aczkolwiek nie, ja nie uważam, żebym miał jakieś obawy. Bardzo dzisiaj mocno apelowałem o to, żeby zachować kulturę gry przede wszystkim, bo to jest najważniejsze w takich meczach, żeby nie było gdzieś tam za bardzo nerwowej tej gry. Także myślę, że na spokojnie to przyjąłem. Przyznaję – zły byłem oczywiście, jak najbardziej, ale nie miałem żadnych obaw, że ten mecz może uciekać gdzieś dalej.
Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- Pomimo niekorzystnego wyniku zespół zaprezentował się dzisiaj dobrze, jak nie bardzo dobrze, na tle solidnego, trzecioligowego przeciwnika. Szybko otworzyliśmy wynik w tym spotkaniu, następnie rywal wyrównał po dośrodkowaniu w pole karne – mogliśmy się tam na pewno lepiej zachować. Końcówka pierwszej połowy – troszeczkę musieliśmy pograć w niskiej obronie, rywal nieźle operował piłką w tym, w tym okresie. Przez większą część pierwszej połowy staraliśmy się grać wysokim pressingiem. Doprowadziło to do tego, że w pewnym momencie rywale już nie otwierali krótko, tylko grali dłuższą piłkę. Tam też myślę, że nieźle zbieraliśmy te piłki. Druga połowa, początek – takie wyrównane, można powiedzieć szachowanie troszeczkę, uspokoiła się ta gra. Natomiast ostatnie 20 minut, po tej straconej bramce, mocno docisnęliśmy. Było widać u chłopaków tę energię, pasję i chęć doprowadzenia do remisu. Myślę, że stworzyliśmy kilka sytuacji, nieźle bronił bramkarz Olimpii. Koniec końców przegraliśmy 1:2. Natomiast tak jak powiedziałem – uważam, że zespół dzisiaj pokazał pazur, pokazał pomysł i to, że stać ten zespół na rywalizację z zespołami, które grają ligę wyżej.
OKS Stomil
on-line
dzisiaj, 00:13 barakuda
Jeśli ten mecz był dobrze lub bardzo dobry to ja chyba oglądałem co innego
dzisiaj, 00:07 Kot
Czy dwa dni wolnego przed meczem z Olimpią Elbląg pomogły, czy przeszkodziły? Czy teraz przed meczem z rezerwami Olimpii Elbląg też będą dwa dni wolnego? Czy to pomoże naszej drużynie, czy zaszkodzi?