94' Koniec meczu.
94' Byrtek sam na sam... i nie trafia!!!!!!!!!!!!!!! 1
93' Spychała z 25 metrów, ale bez szału. 1
91' 3 minuty szans na remis.
85' Babol Skiby... Sebastian Steblecki wrzucił piłkę za kołnierz olsztyńskiemu bramkarzowi... 1496

Artykuł

Łukasz Sołowiej w barwach Stomilu Olsztyn. Fot. Paweł Piekutowski

Łukasz Sołowiej w barwach Stomilu Olsztyn. Fot. Paweł Piekutowski

Łukasz Sołowiej: Mecz ze Stomilem będzie dwa razy cięższy niż z ŁKS-em

24.02.21 22:36   kyn   0  

W sobotę (27 lutego, godz. 13) Stomil Olsztyn zagra ligowe spotkanie z GKS-em Tychy. W drużynie rywali gra były zawodnik olsztyńskiego klubu Łukasz Sołowiej. Zapraszamy do krótkiej rozmowy przed tym meczem.

Skończyliście jesień zaczynając wiosnę. Wygraliście 3:0 z ŁKS-em w Łodzi. Spodziewaliście się aż tak dobrego wejścia w 2021 rok?
- Może aż tak dobrego to nie, ale każdy nastawiał się, że jedziemy tam po punkty. Ktoś mógłby powiedzieć, że remis byśmy brali w ciemno. Miła niespodzianka na dzień dobry, sami jesteśmy mile zaskoczeni, że padł taki okazały wynik, a mógł być jeszcze większy, bo mieliśmy swoje sytuacje na 4 i 5:0. To efekt tego, że już jakiś czas jesteśmy ze sobą. W tym okienku transferowym doszło dwóch konkretnych zawodników do grania. To zaprocentowało w tym spotkaniu.

To, że zaczęliście grać wcześniej i do tego wygraliście, to dla was jest handicap w meczu ze Stomilem?
- Pierwszy smaczek ligowy za nami. Dla nas to duża przewaga, że już graliśmy na boisku. Podczas okresu przygotowawczego było ciężko o naturalne boisko, wszyscy grali gdzieś na sztucznych nawierzchniach. Pierwsze przetarcie jest plusem dla nas. Podczas okresu przygotowawczego pojawiają się pytania czy praca zaprocentuje. U nas to fajnie zazębiło i wiemy, że praca przyniosła efekty. Teraz to trzeba podtrzymać, bo dopiero wygraliśmy jedno spotkanie, a potrzeba nam serii.

4 miejsce w tabeli jest dla ciebie zaskoczeniem?
- Nie do końca, bo taki jest nasz cel czyli bycie w pierwszej 6. Termalica będzie zespołem raczej poza zasięgiem, ale o to trzecie miejsce będzie można śmiało powalczyć, bo mamy tylko 2 punkty straty. Miejsca 3-6 to nasz cel, który został nam postawiony. My mocno celujemy, jak nie w awans bezpośredni, to w baraże.

Stomil nadal wzbudza u ciebie pozytywne wspomnienia?
- Zgadza się. Wcześniej w Olsztynie grał dwa razy przeciwko Stomilowi i to były dwie przegrane. Fajnie się do Olsztyna przyjeżdża. Jest klimat tego miasta, stadionu, Stomilowska rodzina. Do żadnego innego zespołu tak mi się miło przyjeżdża jak do was. Pomimo tych turbulencji organizacyjnych jakie były w Olsztynie jak grałem to zawsze miło mi się wraca.

Statystyki są po stronie Stomilu, bo z GKS-em Tychy w Olsztynie, jeszcze nie przegrał. Jak będzie teraz?
- To zależy na jakie statystyki patrzysz, bo kiedyś w Olsztynie była twierdza, a jesienią zeszłego roku Stomil tylko 2 razy wygrał u siebie. My już jesteśmy po inauguracji, więc dla nas to druga kolejka. Jak grałem w Stomilu to pamiętam, że rywale przyjeżdzali z wielkim respektem. Mecz ze Stomilem będzie dwa razy cięższy niż z ŁKS-em. Olsztyn to ciężki teren, drużyna jest charakterna, Stomil ma dużą jakość z przodu. Mam tu na myśli Grzegorza Kuświka, Wojtka Łuczaka czy Kokiego Hinokio. Walory charakterologiczne wnoszą Piotr Skiba i Jasiek Bucholc. To będzie bardzo trudny mecz. Przeanalizowałem jakie mamy trudne spotkania na wyjeździe to jest to właśnie Olsztyn i Puszcza Niepołomice. Jak z tych wyjazdów przywieziemy punkty to będzie spory sukces.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Łukasz Sołowiej, I liga, wywiad, Rozmowa przed meczem, GKS Tychy



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!