94' Na szczęście już koniec.
90' Miłosz Kałahur za Dominika Kuna. 13
81' Maciej Małkowski za Kamila Ogorzałego. 13
74' Maciej Korzym za Mariusza Gabrycha, strzelca dwóch goli. 13
71' Koki Hinokio za Macieja Pałaszewskiego. 1

Artykuł

Artur Siemaszko w pojedynku z Dominikiem Kunem. Fot. Emil Marecki

Artur Siemaszko w pojedynku z Dominikiem Kunem. Fot. Emil Marecki

Siemaszko: Powinniśmy skupić się na prostym graniu

08.03.20 09:41   kyn   0  

Po meczu z Sandecją Nowy Sącz porozmawialiśmy z Arturem Siemaszką, pomocnikiem Stomilu Olsztyn.

Fatalny wynik w Nowym Sączu, mimo że od początku nic nie zapowiadało tego, że za chwilę stracicie trzy bramki.
- Zawsze mówię, że za styl nikt nam punktów nie da. Sandecja nie zagrała nie wiadomo czego, ale my w dziecinny sposób po własnych błędach tracimy bramki i trzeba wziąć to na klatę. Na własne życzenie dostajemy bęcki i będziemy wracać 11 godzin w smutnych nastrojach.

Naszym zdaniem byłeś jedynym wyróżniającym się zawodnikiem Stomilu. Próbowałeś tworzyć akcje na prawej stronie i wrzucać niskie piłki, bo z górnymi - przy rosłych obrońcach - Szymon Sobczak nie bardzo sobie radził.
- Nikt mi za to jednak cyferek nie dopisze. Człowieka szlag trafia, bo co z tego? Cieszyć jedynie może, że jest zdrowie, ale głupio się uśmiechać przy wyniku 3:0. Te punkty były nam dzisiaj bardzo potrzebne. Przyjeżdża do nas teraz Chrobry, który dzisiaj wygrał z Tychami, co było zaskoczeniem. My też nie spodziewaliśmy się, że po zwycięstwie nad Odrą w fajnym stylu, dzisiaj w fajnym stylu przegramy. Styl powinien zejść na bok i powinniśmy skupić się na prostym graniu, by strzelić bramkę. Drobne sytuacje mieliśmy dzisiaj i musimy je wykorzystywać. To też nie jest jeszcze koniec świata.

Nie myślisz, że przegrywamy na własne życzenie, bo bramki, które straciliśmy, były katastrofalne?
- Ja tak nie myślę, ja wiem. Własne błędy zadecydowały o tym, że przegrywamy. Będzie wszystko widać na skrócie. Każdy na piłce jakoś się zna i zobaczy, że to my popełniliśmy błędy, po których straciliśmy bramki, a nie po akcjach Sandecji. My takich bramek nie strzelamy i musimy się tego ustrzec przed kolejnymi meczami. Liga jeszcze trwa, wygrywamy z Chrobrym i znowu jesteśmy w grze o czubek tabeli. 

Więcej informacji o meczu:

Fortuna

Tagi: Stomil Olsztyn, Sandecja Nowy Sącz, Artur Siemaszko, I liga, Rozmowa po meczu


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!