Artykuł

Bartosz Zawadzki. Fot. stomilolsztyn.com

Bartosz Zawadzki. Fot. stomilolsztyn.com

Bartosz Zawadzki: Zgodziłem się pomóc w budowie projektu skautingowego

20.04.21 12:46   em   6  

Po publikacji wywiadu z Tomaszem Aziewiczem na temat skautingu w Stomilu Olsztyn, czas rozmowę z Bartoszem Zawadzkim, który także jest odpowiedzialny za ten projekt.

Peczytaj wywiad z Tomaszem Aziewiczem.

Mógłbyś zdradzić kulisy, skąd propozycja pracy w Stomilu?
- W przeszłości jeździłem na staże, dzięki czemu nawiązałem sporo kontaktów m.in. z menedżerami czy ludźmi, którzy po prostu te staże mi organizowali. Miałem dostęp do zawodników z 1. i 2. ligi belgijskiej oraz niektórych niemieckich, którzy albo wracają po kontuzji, albo byli za słabi i mogliby się odbudować w I lidze. Takich zawodników wysyłałem, gdy w Stomilu byli jeszcze Sylwek Czereszewski z Wojciechem Kowalewskim, ale nie było żadnego odzewu do moich propozycji. Gdy prezesem został Grzegorz Lech, to też mu to podesłałem, Grzesiek się zainteresował tym, co robię w życiu i skąd taki pomysł i takie CV. Kilka razy usiedliśmy i porozmawialiśmy. Ograniczenia budżetowe w Stomilu spowodowały to, że zgodziłem się pomóc w budowie projektu skautingowego, czyli siatki skautingowej, wzorów kart obserwacji, itd. Miało to trwać do czerwca, zobaczymy, co wyjdzie dalej, gdy będzie nowy budżet.

Ty się zajmujesz wyszukiwaniem młodych zawodników z regionu i z Polski, a nie - jak mówiłeś na początku - zawodników zagranicznych?
- Wszystkie płaszczyzny się przeplatają. Biorąc pod uwagę moje kontakty, obserwuję też zawodników zagranicznych, czasem Aziewicz raportuje moich zawodników, czasem ja jego. Według prezesa mam większą wiedzę na temat oceny potencjału dzieciaków, bo ja z nimi na co dzień pracuję. Mój scouting młodzieżowy skupia się pozyskiwaniu najlepszych zawodników z danego rocznika do akademii, ale w taki sposób, aby obie strony transakcji były zadowolone. Do tego wykorzystuje się obserwacje kadr województwa, polecenia trenerów akademii czy polecenia od rodziców. Nie jest tak, że ja zajmuję się tylko dzieciakami, a Tomek wzmocnieniami do pierwszego składu czy rezerw, bo gdy spojrzy się na zawodnika sześcioma oczami, a nie dwoma, to ma się inny obraz.

Skupiacie się w Stomilu jednak na polskich zawodnikach, a tamte zagraniczne propozycje były sprzed twojego zatrudnienia w klubie?
- To zostało, bo prezes wie, co ja mogę i gdzie. To też jest część moich obowiązków, tylko taka mniej oficjalna. Stworzyliśmy z Tomkiem taką małą siatkę skautingową. Zgłosiło się do nas ok. 50 skautów z Polski i zagranicy, którzy chcieliby raportować zawodników. Tych raportów spływa ok. 7-10 tygodniowo, o zawodnikach z II, III ligi. Najważniejsze dla nas są regiony dookoła Warmii i Mazur, województwa: kujawsko-pomorskie, pomorskie, podlaskie i mazowieckie, żeby było blisko pojechać i zobaczyć i zawodnika ściągnąć. Nie ukrywamy, że mamy skauta z Austrii, który śledzi tamtą 2. ligę, z Niemiec, który ostatnio też dosłał nam 2 raporty. Samo to zainteresowanie, które wzbudził ten projekt, przeszło nasze oczekiwania. Liczyliśmy, że zgłosi się 5, a swoje usługi zaoferowało 50.

Mógłbyś coś powiedzieć o swoim doświadczeniu w tej roli albo o stażach, które odbyłeś?
- Prowadzę swoją szkółkę i dbam o swoje wykształcenie, bo każdy trener powinien się szkolić. Skoro nie mamy infrastruktury i nie możemy wymyślić czegoś swojego, to powinniśmy kopiować rozwiązania od najlepszych. Odbyłem dwa tygodniowe staże w Zagłębiu Ruhry, czyli: Bochum, Duisburg, Borussia Dortmund, Schalke, Rot-Weiss Essen i kluby z niższych lig niemieckich. Widziałem całą akademię Standardu Liege, bo też byłem w Belgii i obserwowałem przez tydzień treningi i funkcjonowanie akademii i pierwszego zespołu. Wszystko oczywiście było finansowane z własnych środków. To daje mi jakiś obraz rynku europejskiego oraz tego, do czego powinniśmy dążyć jako Stomil Olsztyn czy chociażby ja jako moja mała szkółka.

Tagi: Stomil Olsztyn, Bartosz Zawadzki


Komentarze

  1. 22.04.21 09:49 jacekoks

    Czytając ten wywiad miałem wrażenie że czytam jakiś podręcznik. Kilkudziesięciu zawodników w notesach, a gdzie ich potem będziecie testować na Dajtkach? Dajcie już spokój z tymi Belgami czy Austriakami zajmijcie się młodzieżą z okolic i coś im zaproponujcie zaciekawcie etc. Trzeba zacząć od bazy przede wszystkim a nie skautów. Skautem powinien być dyrektor sportowy z prawdziwego zdarzenia, drugi trener, prezes.

  2. 21.04.21 13:31 czerkasow

    whs - bo po przyjsciu Brańskiego nawet u Radkiewicza były premie.za zwycięstwa (nie było szału z pensjami, zatem pilkarze chociaż walczyli w miarę umiejętności o dodakową kasę). Ale wyszło "za drogo" i Maciek nie był kukiełką żeby tak łatwo dał się sterować - piszę o olsztyńskim pudlu, który teraz bryluje.

  3. 21.04.21 08:56 whs

    Zacznijcie robić coś porządnie i od podstaw, bursa, szkoła, program szkolenia. Szukamy zawodników w niższych ligach austriackich, belgijskich, a zdolna lokalna młodzież odchodzi do Lecha, Jagiellonii, Legii, Lechii bo nikt się nimi nie interesuje. Poza tym, zapełnicie stadion grając polakami i wychowankami, a nie wynalazkami z zagranicy. Najlepsza atmosfera w ostatnich latach była za Radkiewicza, były koszulki dla zasłużonych, był pełen stadion, był pełen sektor 4 dzieciaków, ale komuś się to nie podobało. Dziś na koszulki dla zasłużonych dla Stomilu nie ma, ale jest np dla Wawrzyniaka...

  4. 20.04.21 21:31 marduck

    Czyli Zawadzki ogląda te same raporty co dostaje Aziewicz ... buhaha, do tego ma swoich Loshich i Kovalonoksów oglądanych na youtube tyle że nie z Holandii, a z niższych lig belgijskich, niemieckiech i austryjackich, ale nie trafił na podatny grunt za łysego, ale Lechowi już się podobają xddd. Ja czytam i płaczę, w tym klubie tylko nazwiska się zmieniają które kasę zarobią, dobro klubu jebać. Dodatkowo widać duży dysonans między wypowiedziami Aziewicza i Zawadzkiego, szczególnie ten drugi widać wprost mówi że ma lepszy ogląd o dzieciakach, pewnie szczególnie tych których szkoli indywidualnie, zaraz bedziemy mieli wysyp ogórków którzy może w gałe nie za bardzo, ale indywidualne doszkalanie u Bartka jak najbardziej. Klub mem w którym kasa jest przepalana przez pseudofachowców. Miasto płać i płacz. La zabawa za kasę moją i Twoją.

  5. 20.04.21 16:40 czerkasow

    Co nie zmienia faktu, że Juras lepiej by to zrobił😁

  6. 20.04.21 16:28 Jerzy Makiel

    Ciekawe są te projekty skautingowe ,trzeba jednak poczekać na efekty tych działań .Teoria to teoria a praktyka praktyką.Poczekamy zobaczymy

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!