Artykuł

Akcja bramowa o której mowa w wywiadzie, fot. Emil Marecki

Akcja bramowa o której mowa w wywiadzie, fot. Emil Marecki

Kujawa: Spędziłem w Olsztynie dwa fajne sezony

30.11.18 23:11   em   1  

Przed sobotnim spotkaniem Stomilu Olsztyn z ŁKS-em Łódź rozmawialiśmy z byłym napastnikiem olsztyńskiego klubu Rafałem Kujawą.

Przed meczem w Olsztynie czujesz większe emocje?
- Zawsze to były klub, spędziłem w Olsztynie dwa fajne sezony. Ten okres mogę uznać za udany, trochę bramek strzeliłem i dałem radości kibicom. Jak przyjadę na ten stadion to wrócą wspomnienia.

To jeden z lepszych okresów w twojej karierze? Jesteś mile wspominany przez wielu kibiców Stomilu.
- Miło mi to słyszeć. Na pewno to był dobry okres w mojej karierze, którą teraz kontynuuję w Łodzi. Cieszę się, że mogłem dać radość kibicom Stomilu i tak jestem wspominany w Olsztynie.

Mi zawsze będziesz kojarzył się z golem zdobytym w domowym meczu z Chrobrym Głogów. Przedryblowałeś kilu zawodników od połowy boiska i strzeliłeś gola.
- Faktycznie ja też mocno pamiętam o tym golu i to z dobrym przeciwnikiem. Bo ciężko zawsze się gra przeciwko Chrobremu.

W sobotę nie będzie sentymentów. Jesteście zdecydowanym faworytem w tym starciu.
- Może nie w roli faworyta, ale jedziemy po trzy punkty. Te punkty przydadzą się nam na wiosnę. Wszyscy wiedzą jak się gra w Olsztynie. Nie ma co ukrywać, że czeka nas ciężkie spotkanie.

W sierpniu zagrałeś tylko minutę w meczu, ale w trakcie sezonu wywalczyłeś miejsce w podstawowym składzie i grasz już regularnie. Strzelasz także brami. Po kontuzji już chyba nie ma śladu.
- Czuję się tak jak przed kontuzją. Jestem w formie, cieszę się, że mogę dawać kibicom ŁKS-u radość. To mnie napawa optymizmem, bo po takiej kontuzji (zerwane więzadła - red.) długo się dochodzi do zdrowia. Do takiego stanu żeby grać jak najwyższym poziomie. Mi zajęło to krótko i się z tego cieszę.

Nigdy nie ukrywałeś, że ŁKS jest twoim klubem, ale i też mówiłeś, że w Olsztynie mógłbyś grać do końca kariery.
- Olsztyn to fajne miasto do życia. Mi pasuje takie spokojnie miasto. Co do ŁKS-u to jeden klub ma się w sercu i mam nadzieję, że już nigdzie nie będę musiał się przeprowadzać.

To, że graliście w środku tygodnia z GKS-em Katowice to będzie plus dla Stomilu, który miał więcej czasu na regeneracje?
- Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Nie ma żadnego znaczenia, że graliśmy w środę w Katowicach. Niech Stomil się boi! (śmiech - red.).

W ŁKS-ie gra teraz inny zawodnik Stomilu Dani Ramirez. Przyjedziecie się odegrać na Stomilu?
- Będę chciał żeby trzy punkty były na naszym koncie, nie będę tego ukrywał.

Masz zadrę do Stomilu, że nie przedłużono z tobą umowy gdy leczyłeś kontuzję?
- Nie. Nie doszliśmy do wspólnego porozumienia z byłym prezesem Stomilu i musieliśmy sobie podziękować. Nie ma co rozdrapywać ran. Skupiam się na teraźniejszości.

Czyli nie żałujesz, że przez pół roku byłeś klubu?
- Zbiegiem czasu można powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę. Nie podpisałem umowy ze Stomilem, tylko skupiłem się nad powrotem do zdrowia. Jak widać to zaprocentowało.

Stomil rozliczył się z tobą ze wszystkich pieniędzy?
- Tak. Stomil nie ma żadnych zobowiązań wobec mnie. Życzę Stomilowi żeby klub wyszedł na prostą. Żeby kibice mogli skupić się na kibicowaniu, a piłkarze na walce o trzy punkty. Zasłużyliście na to.

Wierzysz w awans z ŁKS-em do ekstraklasy?
- Jest to moje najbliższe marzenie. Wszystko okaże się na wiosnę, być może do rozstrzygnięcia dojdzie w ostatnim meczu. Teraz skupiamy się na każdym jednym meczu. Nie wybiegamy w przyszłość. Być może każdy zawodnik o tym myśli po cichu, ale nikt o tym nie mówi. Pierwsza myśl to najbliższy mecz.

Nikt wam nie stawiał takiego celu?
- Nasz cel od początku to zagrać w każdym meczu jak najlepiej. Nie było mowy o awansie czy o utrzymaniu. To jest trafne założenie.

Raków Częstochowa jest po zasięgiem, ale o drugie miejsce bije się trochę klubów. Jak oceniasz szanse na awans?
- Runda wiosenna będzie emocjonująca. Kilka zespół dobrze gra w piłkę i walczą o każdy punkt. To będą bardzo ciekawe pojedynki, w maju wszystko się okaże.

Spodziewałeś się, że kolejny twój były klub będzie dołował w I lidze? Mowa o GKS-ie Katowice.
- Patrząc na kadrę to ja bym ich plasował w pierwszej piątce. Nikomu nie ujmując, ale nazwiska nie grają. Chociaż w środowym spotkaniu postawili nam ciężkie warunki (remis 1:1 - red.). Trochę się z nimi męczyliśmy, czerwona kartka dała nam wiatr w żagle. Gdyby była większa skuteczność to byśmy wygrali.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Rafał Kujawa, Rozmowa przed meczem, wywiad, I liga


Komentarze

  1. 01.12.18 07:43 Pawlik

    Rafał byłeś najlepszym naszym napastnikiem ,lepszym jak Artur Siemiaszko nawet .Powodzenia

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!