Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. wykop.pl

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. wykop.pl

Olsztyn

Nic ciekawego: Trenerzy robią dobrą robotę, ale na miarę swoich możliwości

25.11.19 18:06   kot   27  

Konwencja jest taka, że tytuł zawsze oddaję autorowi z najwyższej półki. Zawsze jednak dodawaliśmy zdjęcie kibiców, ale skoro najlepszymi aktorami niedzielnego meczu okazały się "bagiety", niech mają swój wizerunek ku chwale rozkazom, które wykonują bez zbędnego myślenia o ich słuszności czy legalności.

W meczu z GKS-em Bełchatów Stomil miał się przełamać i pokonać biednego beniaminka. Bo kiedy i z kim, jeżeli nie z nim? Wygląda na to, że jednak z nikim i nigdy. GKS stworzył sobie dwie sytuacje, strzelił jedną bramkę i wyjechał z Olsztyna z kompletem punktów, wykorzystując gapiostwo tutejszych obrońców. Dzięki tej straconej bramce przypomniało mi się uczucie podobne do tego, co odczuwa dziecko, gdy ktoś mu zabiera cukierka, którego wcześniej mu dał.

***

Piłka nożna polega na tym, by strzelić więcej bramek niż przeciwnik. Można to uprościć do tego, że celem w meczu jest przepchnięcie piłki za linię bramkową. Mam nadzieję, że nasi ofensywni piłkarze tę prawdę pojmą szybciej niż później i będą dążyli do strzelania bramek, a nie do wywalczenia rzutu karnego. I tak, zamiast grać i strzelać nasi próbują trafić piłką w rękę lecącego wślizgiem zawodnika GKS-u czy symulować faul (z Podbeskidziem). I też rozumiem sędziego, że nie podyktował tej jedenastki. Na jego miejscu też podjąłbym taką decyzję, chociaż nie jestem w stu procentach przekonany, że była słuszna.

***

Oficjalnej stronie internetowej dostało się po uszach za puszczenie intrygującej wypowiedzi Artura Siemaszki o tym, że w sumie przegraliśmy przez dzieci do podawania piłek, bo naszym rzucają za wolno, a przeciwnikowi szybko. Z jednej strony rozumiem to oburzenie, bo taka wypowiedź jest strzałem w kolano i klub raczej powinien piłkarza chronić przed własną lekkomyślnością, ale z drugiej strony wreszcie dostaliśmy trochę prawdy, a nie słodkopierdzących wypowiedzi. Niemniej jednak wyszła z olsztyńskiego skrzydłowego frustracja spowodowaną słabą grą swoją i kolegów. Bo przecież czym ten dzieciak zawinił? Chyba więcej pretensji można mieć do siebie przy tej straconej bramce: gdy wybijasz piłkę jak wówczas Janusz Bucholc lecącą niemal równolegle do linii bocznej, trudno ustalić, z którego miejsca dokładnie należy wznowić grę. I trzeba było być skoncentrowanym cały czas, GKS po prostu wykorzystał swoją okazję. Oni byli cwaniakami, my zostaliśmy... no, wiadomo kim.

***

Pretensje do dzieci od podawania piłek przypomniały mi, jak sam w 2002 r. podawałem piłki na II-ligowym Stomilu. Osoba prowadząca wtedy nasze treningi (przez właściwy szacunek do innych nie napiszę, że był to trener) powiedziała nam na odprawie przed meczem, że jeżeli Stomil będzie prowadził i ktokolwiek z nas będzie opóźniał grę, próbując wpłynąć na wynik wolnym podawaniem piłki przeciwnikowi, to może pożegnać się z treningami.

***

Wszyscy znają taką sztuczkę, gdy magik wyciąga królika z kapelusza (właściwie to chyba z cylindra, ale nie bądźmy aż tak drobiazgowi). W Stomilu wszystko stoi na głowie i to "Zając" z kapelusza wyjmuje kolejnych piłkarzy. Niech ktoś mi racjonalnie wytłumaczy, dlaczego Mateusz Gancarczyk wygryzł ze składu na mecz z Radomiakiem Erika Molloya, który z GKS-em zagrał co prawda tylko przyzwoicie, ale na tle tej bezbarwnej drużyny jakoś się wyróżniał. Nie dziwi zatem, że i w meczu z Radomiakiem zagrożenie pod bramką rywali zaczęło się dopiero wtedy, gdy na boisku pojawili się Koki Hinokio i Irlandczyk.

***

Niestety jeżeli stwarzasz sobie dwie sytuacje w meczu, to przy przeciętnych umiejętnościach będzie zero z przodu. Radomiak chociaż próbował budować akcje dryblingiem, wyjściem na pozycję, a Stomil nawet nie udawał, że się stara. W ogóle widzieliście w ostanich meczach zagrania na jeden kontakt, wyjścia na pozycję, grę bez piłki? Jest tylko pałowanie do linii i wrzutka, jedynie obcokrajowcy grają inną piłkę, może dlatego, że nie rozumieją po polsku.

***

Dlaczego oczekujemy zwycięstw od piłkarzy Stomilu, jeżeli 1/3 składu została zweryfikowana przez Stal Mielec, która nie jest europejskim hegemonem, nawet nie krajowym i nawet przecież nie wymiata w naszej lidze.

***

My niby rozumiemy po polsku, ale polskiego języka futbolowego już niekoniecznie. Trener Piotr Zajączkowski niestety na konferencjach prasowych opowiada same komunały. Nic ciekawego. Zupełnie jak to, co teraz czytacie. Dlaczego zagraniczni trenerzy mają jakieś głębsze spostrzeżenia po meczach swoich zespołów? Może mają do czego się odnosić, bo jest więcej niż jedna sytuacja w meczu, i można powiedzieć coś innego niż "gdyby sędzia podyktował karnego..." albo "gdybyśmy strzelili wtedy bramkę..."

***

Juniorzy Stomilu przegrali wszystkie baraże o ligi, w których mogli zmierzyć się z mocniejszymi przeciwnikami. O ich wyczynach przestał nawet pisać nawet mój ulubiony eseista i jednocześnie wielki fan piłki młodzieżowej. Chciałbym tylko dodać, że Hutnik Kraków, który w województwie ma znacznie silniejszą konkurencję (a nawet we własnym mieście), wprowadził dwie swoje drużyny, za co należą się władzom i trenerom tego klubu spore gratulacje. Tylko pewnie mają zdolniejszą młodzież, która nie uważa się za lepszą od Macieja Pałaszewskiego i którą po treningach w Krakowie wożą limuzynami, a nie tylko taksówkami.

***

Pisałem o klubowej stronie internetowej, ale social media też były interesujące. Pamiętam wywiad Roberta Jurgi dla Egitu, że teraz jest nowa jakość pracy biura, że jest podwójna kontrola wszystkich treści itp., a za miesiąc obrazki ze Stomilem w tle okrążają cały Internet, powodując śmiech użytkowników, którzy kręcą bekę z naszego klubu. A wszystko dzięki grafice z hasłem napisanym alfabetem Braille'a, której z oczywistych przyczyn osoby niewidome i niedowidzące nie mogły odczytać. A w ogóle to jeszcze była z błędem.

***

Były piękne obietnice o nowej jakości w "Nowym Stomilu" (będę z tego jeszcze długo szydził), a na razie lepiej jest chyba tylko piłkarzom, którzy wypłaty otrzymują na czas. A tak poza tym? Czym się objawia ta nowa jakość? Mieliśmy fajerwerki po meczu z GKS-em Jastrzębie i gole dla "Nowego Stomilu". A teraz mamy znowu walkę o utrzymanie, grę, na którą nie da się patrzeć, i wiszący w powietrzu konflikt. Za 2-3 lata mieliśmy atakować Ekstraklasę, a jak tak dalej pójdzie, to za 2-3 lata możemy walczyć w najlepszym razie o awans do I ligi.

***

Marek Kleitz ostatnio mówił w Rozmówkach Biało-Niebieskich, że klub nie zwraca za paliwo i nikt nawet "dziękuję" nie powiedział za wkład niezależnej redakcji w popularyzację Stomilu. Otóż, klub pewnie prędzej by dopłacił, żebyście z Krzysztofem Betkierem na mecze nie jeździli i potem nie wyciągali danych z Instata pokazujących, że mamy piłkarzy odstających od ligowego poziomu. Dziękujemy my, kibice, za każdym razem włączając transmisje czy audycje. To trzeba traktować w kategorii podziękowań, bo dla klubu jesteśmy raczej niepotrzebni i na tyle bezczelni, że pozwalamy sobie na krytykę.

***

Gdyby mnie ktoś poprosił, żebym jednym słowem opisał "Nowy Stomil", odpowiedziałbym: dziadostwo. Mam osobistą urazę od pewnego czasu do zarządu klubu, o której z racji jej delikatności nie chcę publicznie pisać nic więcej, a która wpływa na taką, a nie inną moją ocenę. Jednak w obliczu wydarzeń minionych i ogólnej degrengolady trzeba przyznać, że robienie w klubie biznesu prezesowi Jurdze wyjątkowo nie idzie. Oto skutki jego półrocznego zarządzania: rozpoczynał z pełnym stadionem i kilkusetosobową grupą chętnych odbijającą się od bram z powodu braku biletów, a kończy meczem z kibicowsko najciekawszym rywalem w lidze z tysiącem wolnych miejsc. Szkoda, że nie chodzicie na mecze, bo klub jest bardzo kreatywny w reklamowaniu spotkań, można było wygrać PlayStation 4 z grą FIFA 20 (!) albo dostać bilet o godzinie 11 w piątek na starym mieście. Czego jeszcze byście oczekiwali? Szampana i truskawek?! To na koncercie Stachurskiego.

***

Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. Teraz trudny orzech do zgryzienia przed klubem i po oświadczeniu kibiców trzeba będzie zabrać głos, a nie chować się do nory. Bardzo prosto jest przewidywać kibicowską przyszłość, nie miałem pojęcia, że przyjdzie ona tak szybko, gdy pisałem kilka części wcześniej o możliwym konflikcie z kibicami czy wymianie publiczności. Po niedzielnych zajściach konflikt wisi w powietrzu, a pierwszy krok do wymiany publiczności został już poczyniony. Może ktoś chce pozbyć się kibiców z sektora dopingującego, ale przy okazji pozbędzie się także tych z pozostałych trybun, w tym z sektora rodzinnego. Gdybym był przecież rodzicem z dzieckiem, które nie może skorzystać z toalety w wyniku niezrozumiałej interwencji policji, na następny mecz długo już bym nie przyszedł.

***

Żeby tę sprawę opisać dokładnie, o co komu dokładnie chodzi, trzeba by się cofnąć... właściwie nie wiem dokąd. Od dłuższego czasu kibice są coraz bardziej szykanowani, apogeum nerwów służb zabezpieczających mecze osiągnięto podczas spotkania z Wisłą Płock, kiedy kibice z sektora 1 odpalili te przeklęte i niezwykle niebezpieczne race. Tak niebezpieczne, że podczas następnego meczu ich pozostałości wciąż leżały na dachu tunelu i spotkanie się odbyło bez żadnych przeszkód.

***

Na mecz z Radomiakiem postawiono na nogi takie siły policyjne - jakich nie powstydziłby się nawet "krwawy Kociołek" - wspierane przez urzędników kontroli skarbowej nasłanych na stoisko kibiców z wysokim mandatem. W niedzielę zarzewiem napiętej sytuacji był transparent na płocie, z którego wydedukowano, że teraz będzie odpalana pirotechnika, zatem należy wziąć uzbrojone po zęby oddziały prewencji i wkroczyć na stadion prawdopodobnie w celu pacyfikacji kibiców odpalających zakazane świecidełka. Z informacji, których się dowiedziałem, na meczach podwyższonego ryzyka funkcję kierownika ds. bezpieczeństwa pełni pracownik wynajętej ochrony. Myślałem do tej pory, że na takich stanowiskach znajdują się trochę poważniejsi ludzie z silniejszą psychiką, niejednokrotnie byli esbecy jak na Legii za czasów ITI np., których do szału nie doprowadza byle transparent na płocie. Tyle mówi się o bezpieczeństwie na stadionach, organizuje prelekcje, wykłady, ćwiczenia, a nadal nikt nie rozumie, że największym zagrożeniem jest panika i tłum w wąskim przejściu. Nie tylko na meczach, ale też na koncertach, lotniskach, w galeriach handlowych - tragedia zawsze wygląda tak samo, gdy ludzie zaczną się tratować i zgniatać. Co więc jest słuszne i jaki cel chce osiągnąć policja przy współpracy z klubem, szturmując trybuny? Żeby nie odpalono tych 10 czy 20 rac, których przecież nie znaleziono, zatem trudno powiedzieć, czy kibice rzeczywiście taki zamiar mieli? Czy niedopuszczenie do odpalenia rac jest warte tego, by uniemożliwiać wszystkim ludziom korzystania z toalety, gazować, przepychać i szczuć psami? Pewnie można było nie dopuścić do tej sytuacji na tysiąc sposobów, wystarczył zapewne dialog między klubem a kibicami, niestety - jak się dowiedziałem - prezes nie znalazł czasu na takie spotkanie.

***

Zobaczymy, czy ta sprawa zostanie rozwiązana, czy się rozmyje, czy ktoś poniesie konsekwencje. Na razie nastroje są takie, że ktoś powinien ustąpić ze stanowiska. I wydaje się, że ktoś najmniej kompetentny, a najbardziej unikający odpowiedzialności.

Fortuna

Tagi: Nic ciekawego, Stomil Olsztyn


Komentarze

  1. 26.11.19 21:26 Kot

    Spoko, rozumiem Twój punkt widzenia, niemniej uważam, że każdy w każdym momencie swojego życia powinien mieć swobodny dostęp do toalety, bo załatwianie potrzeb fizjologicznych jest podstawowym prawem człowieka, a w tej konkretnej sytuacji organy państwa na tym polu całkowicie zawiodły.

  2. 26.11.19 20:10 THE CORE

    Bardzo ciekawe i bliskie mi spostrzeżenia. Serio, piszę bez szydery. W jednym tylko się nie zgodzę, a właściwie nie tyle nie zgodzę, ile widzę u Ciebie brak spojności. W tym tekście zarzucasz policji (przedostatni akapit), że swoim działaniem: a) mogła spowodować wybuch paniki; b) uniemożliwiła dzieciom korzystanie z toalet. Nie polemizuję i nie oceniam, ale pamiętam jak w jednym z poprzednich tekstow, drwiłeś z rodzicow ktorzy w popłochu uciekali wraz z dziećmi z zadymionych racami sektorow. Zdecyduj się więc, troszczysz się o kibicow (tych dużych i małych) czy nie? Bo wygląda to tak, że jak zamieszanie wprowadza policja źle a jak kibice to dobrze. Spodziewałbym się po Tobie bardziej bezstronnej opinii. Czy to zbyt wiele? Pozdrawiam.

  3. 26.11.19 16:39 arek0311

    Lejtnant to strażnik miejski,postrach handlarek pod Zatorzanką:)

  4. 26.11.19 11:41 Dyrektor OKS 1945

    lejutant wiedziałem że do wojska cię nie wzięli jeżeli lubisz takie pedalskie zabawy obdżektorze czerstwiakow on jest za głupi żeby w policji pracować prędzej w ochronie pracuje bo to formacja dla kolesi którzy lubią kolesi wojsko jest dla prawdziwych mężczyzn zdrowych fizycznie i psychicznie

  5. 26.11.19 11:23 Lejtnant

    czerkasow twoja stara teraz czysci ospermiony mundur...listonosza.

  6. 26.11.19 10:35 czerkasow

    Milicyjnym prowokatorom piszących w godzinach pracy i nie mającym życiowego celu nie odpowiadać. Bo później będą musieli czyścić obspermiony mundur.

  7. 26.11.19 10:26 Lejtnant

    Dyrektor OKS 1945 mozesz mnie ewentualnie w dupę za dopłata pocałowac.

  8. 26.11.19 10:24 Dyrektor OKS 1945

    jakbyś ze mną chciał pić alkohol to najpierw musielibyśmy podskoczyć do bankomatu żebyś mi zapłacił za plamę na honorze żołnierza żołnierze nie piją z obdżektorami i pracownikami ochrony

  9. 26.11.19 10:19 Lejtnant

    Dyrektor OKS 1945 to zależy od tego z kim piję. Z toba tylko w domu bo wstydziłbym się pokazać w twoim towarzystwie :). Takie wnioski wyciągnąłem. Że trzeba wiedzieć z kim i gdzie pić :).

  10. 26.11.19 09:35 Dyrektor OKS 1945

    lejutant powiedz czy pijesz alkohol w domu czy płacisz tylko przelewami jakie wyciągnąłeś wnioski ze swoich perypetii

  11. 26.11.19 09:32 Dyrektor OKS 1945

    organizator meczu wpuszcza policję do pałowania kibiców gdy nic się nie dzieje przecież to się nadaje do prokuratury kiedyś ochrona używała gazu przeciwko kibicom rywali jak nie chcieli za bilety płacić i się awanturowali dzisiaj policja atakuje za neutralny transparent na płocie cyrk abraszki winni powinni podać się do dymisji za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień

  12. 26.11.19 09:13 czerkasow

    Pułkowniku! Za to ty nie masz większego wpływu na swoje życie. Zamiast chlać denaturat musiałeś być na stadionie w niewygodnym białym kasku.

  13. 26.11.19 09:13 dzbs

    Sorki za literówke ale słownik w tel przestawia czasem

  14. 26.11.19 09:10 dzbs

    Żart jak żart przynajmniej dobrze ukierunkowany. Mam tylko jedno spostrzeżenie. Gdyby nie sektor 1 i Ci chuligani z racami w kominiarkach to w Olsztynie o jakim kolwiek dopingu można by było zapomnieć!!!! Reszta tylko wpieprza słonecznik, paluszki lub inne smakołyki, czasem poleci jakiś bluzy na sędziego i tyle. K....a czekacie się ludzi którzy oddają serce dla barw, robią oprawy za swoje, jeżdżą całą Polskę za swoje jeszcze k....a dostają gazem po oczach bo jakiś bezmuzgi cwel co ruszył się w kondomie trzy miesiące na balkonie ma taki kaprys!!!!! Co komu przeszkadza podpalenie tacy???? Skoro przeszkadza to czemu marsz niepodległości nie został spacyfikowany???? Tam były setki rac!!!! Wystarczy obejrzeć co roku finał PP i jakoś nikt nie wprowadza tych zajebiście elitarnych oddziałów którym pałka sięga po kostki na trybuny!!!!! Niech młyn przestanie przychodzić na mecze to frekwencja zamknie się może w 200 osobach.

  15. 26.11.19 09:02 Lejtnant

    Nie Ty Kocie bedziesz prezesa zwalniał. Tyle Twojego co sobie popiszesz.

  16. 26.11.19 08:58 Dyrektor OKS 1945

    nie wierzę co czytam znowu same głupoty autor chyba w wojsku nie był że takie głupoty pisze oks 1945 dobrze gra są sytuacje piłka chodzi baran ma rację autor słaby i się nie nadaje prezes też się nie nadaje baran dobrze pisze oks 1945 zmierza do 2 ligi szkoda tylko pracy ludzi którzy ciężko pracowali na awans do 1 a teraz to się trwoni tak łatwo

  17. 26.11.19 08:45 baron

    Co do roli prezesa w klubie to od początku było wiadomo, że to niestety kolejny Dyzma. Ktoś tu Pana Brańskiego wrzucił na minę. Po rundzie konieczne wzmocnienia, niekoniecznie roszady w składzie trenerskim.

  18. 26.11.19 08:43 baron

    Kolejny słaby tekst. Tym razem dostajemy jeszcze porcję personalnych żali i fochów. Do autora: " Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. "

  19. 26.11.19 07:51 KIBICKA z zatorza

    Jednak można napisać opinię innym językiem

  20. 25.11.19 20:18 Kot

    Po co więc ta niedzielna interwencja, jeżeli rac wcale nie było? Jeśli widzimisię jednej osoby ma być przyczyną policyjnych interwencji, to wcale nie jest bezpiecznie.

  21. 25.11.19 19:57 jeod

    Moim zdaniem niezbyt smaczny i tyle. Co nie znaczy, że pochwalam wczorajsze zachowanie smutnych panów. Wręcz przeciwnie.

  22. 25.11.19 19:54 czerkasow

    Dowcip z brodą z czasów z czasów Solidarności ;)

  23. 25.11.19 19:45 jeod

    czerkasow trochę przeginasz...

  24. 25.11.19 19:35 czerkasow

    A jak nazywa się dzieckoORMOwca i dziwki? POLICJANT.

  25. 25.11.19 19:34 czerkasow

    Jak nazywa się dziecko alfonsa i dziwki? Milicjant. Jak nazywa się dziecko milicjanta i dziwki? ZOMOwiec. Jak nazywa się dziecko ZOMOwca i dziwki? ORMOwiec.

  26. 25.11.19 19:30 Piekarz/OKS

    widać nocny dyżur na komendzie się trafił. jeszcze na kibice.net można sobie na forum popisać dla relaksu :)

  27. 25.11.19 19:10 marduck

    1. Prawda z Bełchatowem była bida z nędzą, oczy krwawiły, a Siema powiedział co powiedział. 2 To zaraz zaraz czy sponsorem wyjazdowych transmisji nie jest przypadkiem egit???? Przecież to komercyjny portal, o czy mowa? Rozumiem komercyjny portal szuka sponsora 3. Prawda M. Garncarczyk zamiast E. Molloya na boisku to jawny sabotaż w wykonaniu trenera Zajączkowskiego 4. Fałsz, nie masz pojęcia o piłce młodzieżowej, więc po co się wypowiadasz? 5. Fałsz o frekwencji, porównaj ją z tym samym okresem rok, czy 2 lata temu i wtedy pisz czy coś jest dobrze czy źle robione 6. I znowu race, są po prostu NIEDOZWOLONE, czego w tym nie rozumiesz? Rozumiem że jak kogoś skrzywdzisz to wtedy będziesz zbiórki kibicowskie robił. 7. Widać że kogoś w tym klubie nie lubisz, może odcięli Ci dostęp do info zakulisowych, może coś innego. Taki felieton a przy***ole se, bo moge xD ... wyjątkowo słaby tekst

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!