Stomil Olsztyn stracił pierwsze punkty w tym sezonie IV ligi. Olsztynianie przed własną publicznością bezbramkowo zremisowali z Concordią Elbląg.
Trener Michał Kraszewski dokonał kilku zmian w porównaniu z ostatnim, wygranym 4:3 spotkaniem z Naki Olsztyn. Z powodu urazu w tym meczu nie mógł wystąpić napastnik Szymon Masiak, który podczas środowego treningu naciągnął mięsień i będzie musiał pauzować jeszcze przez tydzień. W związku z tym, od pierwszej minuty w ataku zagrał Szymon Królak. Po raz pierwszy w tym sezonie w podstawowym składzie znalazł się były zawodnik Concordii Elbląg, Łukasz Makarski. Szansę od początku spotkania otrzymał również Filip Wójcik.
Nie dla wszystkich wystarczyło biletów na to spotkanie, ponieważ Stomil Olsztyn źle oszacował zainteresowanie tym meczem. Większość biletów trafiła do rodziców oraz zawodników Akademii Sportu Stomil Olsztyn, która tego dnia miała oficjalną prezentację. Aktualnie w akademii Stomilu trenuje około 450 dzieci, w tym 100 dziewcząt.
Zanim spotkanie się rozpoczęło, to Piotr Łysiak odebrał pamiątkową koszulkę za sto występów w drużynie Dumy Warmii.
Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Drużyna Stomilu Olsztyn miała optyczną przewagę na boisku i stwarzała liczne sytuacje pod bramką rywala, jednak brakowało jej skutecznego wykończenia.
Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem czujnej gry w defensywie. W 4 minucie Mateusz Jońca w ostatniej chwili zablokował w polu karnym szarżującego Eryka Jarzębskiego. Stomil odpowiedział akcją Riku Iwamoto, jednak po jego dośrodkowaniu do piłki nie dopadł Filip Wójcik, który chwilę później uderzył z dystansu wysoko nad poprzeczką. W 11. minucie przed wyborną szansą stanął sam Iwamoto, lecz trafił prosto w bramkarza rywali.
Concordia odpowiedziała w 17 minucie. Do siatki Michała Leszczyńskiego trafił Jarzębski, jednak sędzia boczny uniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. Jak się okazuje była to błędna decyzja.
Inicjatywę na boisku przejął Stomil. W 20 minucie nieznacznie obok słupka strzelał Wójcik, a w 26 minucie doszło do najgroźniejszej sytuacji - po błędzie obrońcy gości do piłki dopadł Stanisław Hrebeń, lecz w sytuacji 100-procentowej fatalnie spudłował.
W końcówce mocno widoczny był Szymon Królak. W 32 minucie zbyt długo zwlekał ze strzałem i przewrócił się w polu karnym (sędzia nie dopatrzył się przewinienia), w 35 minucie niecelnie dobijał obronione uderzenie Makarskiego, a w 45 minucie - zamiast przepuścić piłkę do lepiej ustawionego Wójcika - oddał anemiczny strzał wprost w ręce golkipera Concordii.
Druga połowa rozpoczęła się od podwójnej roszady w składzie Stomilu – na murawie pojawili się Borys Smolicz oraz Marcin Fiedorowicz, zmieniając Szymona Królaka i Riku Iwamoto.
Olsztynianie od pierwszych minut szukali szansy na przełamanie remisowego wyniku. W 49. minucie po mocnym dośrodkowaniu Mateusza Pajdaka obrońcy Concordii w ostatniej chwili zablokowali Filipa Wójcika, a w 59. minucie – niecałe trzy minuty po wejściu na boisko Jakuba Banula i Aleksandra Wtulicha – składna, kombinacyjna akcja gospodarzy spaliła na panewce przez brak opanowania piłki w decydującym momencie.
Groźnie pod bramką gości było głównie po stałych fragmentach gry. W 61. minucie niecelnie głową po wrzutce Wójcika uderzał Fiedorowicz, a chwilę później silnym strzałem z rzutu wolnego chybił Stanisław Hrebeń. Ten sam zawodnik w 71. minucie był już znacznie bliższy szczęścia, zmuszając golkipera Concordii do interwencji i przeniesienia piłki nad poprzeczką.
Goście z Elbląga również potrafili odgryźć się groźnymi kontrami. W 76. minucie bohaterem Stomilu został Michał Leszczyński – najpierw poradził sobie z wybiciem piłki mimo rażącego słońca, a chwilę później w ciągu zaledwie 5 sekund popisał się dwoma kapitalnymi interwencjami z rzędu, ratując zespół przed utratą gola.
W 83. minucie obrońca gości faulował szarżującego Fiedorowicza, a po wynikającym z tego rzucie wolnym kąśliwe uderzenie Hrebenia na raty bronił elbląski bramkarz. Niestety, dynamiczny rajd Fiedorowicz okupił odnowieniem kontuzji barku i w 88. minucie musiał ustąpić miejsca Wiktorowi Kuleszy.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Ekipa Michała Kraszewskiego pierwszy raz w tym sezonie straciła punkty. Olsztynianie nadal są liderem IV ligi z pięcioma punktami przewagi nad Granicą Kętrzyn i właśnie Concordią.
W kolejnym spotkaniu Stomil Olsztyn zagra na wyjeździe z Romintą Gołdap. Spotkanie zaplanowano na sobotę (10 października 2026 roku) o godzinie 16:00.
- Stomil Olsztyn - Concordia Elbląg 0:0
Stomil Olsztyn: 31. Michał Leszczyński - 7. Mateusz Pajdak, 4. Piotr Jakubowski, 28. Piotr Łysiak, 21. Mateusz Jońca (56, 3. Aleksander Wtulich) - 33. Riku Iwamoto (46, 10. Marcin Fiedorowicz; 88. 14. Wiktor Kulesza), 19. Stanisław Hrebeń, 8. Przemysław Klugier, 38. Łukasz Makarski (56, 99. Jakub Banul), 11. Filip Wójcik (68, 8. Shōtō Unno) - 9. Szymon Królak (46, 20. Borys Smolicz).
Concordia Elbląg: 12. Kacper Więsik - 10. Radosław Bukacki, 6. Szymon Drewek, 21. Kacper Filipczyk, 77. Eryk Jarzębski (82, 11. Sebastian Milanowski), 5. Maciej Kaczorowski, 3. Remigiusz Lipowski (82, 22. Igor Wilczek), 97. Aleks Łęcki, 13. Wiktor Łychowydko, 16. Marcel Szymański, 7. Sebastian Tomczuk (46, 15. Serhiy Mashtalir).
OKS Stomil
on-line


06.10.26 11:19 DJKS
Nie dość, że Stomil pokazał dziadostwo, to wczoraj reprezentacje pierwsza i młodzieżowa pokazały gdzie jest obecnie polski football - NA DNIE! I ta polska myśl szkoleniowa... Stop DZIADOSTWU.
06.10.26 09:23 p k
Takiego dzidostwa nie mozna ogladać. A najgorsze ze perspektwa na zmiany pozytywne ZEROWE.
06.10.26 09:20 p k
Żenada Warmi a duma. Antyfutbol
05.10.26 12:37 zjs
"Skończyły się żarty zaczęły schody " mawiał niezapomiany Wieniawa. Trzepali płotki trafili tym razem na okonia. Tym razem gratulacje się nie należą.
05.10.26 10:34 zorro
nikt nie chce zwalniać trenera to piłkarze nie dali rady. Może się zrehabilitują w następnym meczu. Przed nami jeszcze mexze z Wikielcem i Sokolem
05.10.26 10:16 NiedzielnyKibic
No to wieszajcie teraz trenera, eksperci ;)
04.10.26 23:21 Tomasz Boenke
Prawda jest taka, że sędzia liniowy nas ocalił. Z drugiej strony do dziś pamiętam mecz w 2 lidze. gdzie bodajże Hinokio strzela, piłka odbija się od poprzeczki, przekracza linię bramkową, a gwizdek milczy. Tych punktów zabrakło do bezpośredniego awansu do 1 ligi, był baraż z Motorem
04.10.26 22:48 No 1
takiego G.... to za darmo sie nie dalo ogladac,wspolczuje tym co to ogladali z trybuny
04.10.26 20:41 MojaJedynaMiłość
Zapomniałem wspomnieć o tym, że według mnie pan Andrzej Ukleja coraz lepiej radzi sobie jako współkomentujący. I jeszcze o tym, że szanuję pomeczową wypowiedź trenera gości.
04.10.26 20:32 MojaJedynaMiłość
Słabszy mecz w wykonaniu biało-niebieskich, ale trzeba przyznać, że przeciwnik był solidniejszy, nieźle zorganizowany. Tak naprawdę, to Stomil zagrał po swojemu tylko kilkadziesiąt minut w pierwszej połowie. Wtedy, gdy przycisnął rywali i stwarzał sytuacje. Szkoda, że zmarnowali je Hreben i dwukrotnie Królak. Z drugiej strony, to Concordia strzeliła bramkę, która powinna być uznana, a w drugiej połowie byli chyba nieznacznie lepsi. Nasi zmiennicy tym razem nie wnieśli do gry tyle, ile wnosili zazwyczaj. No nic, pierwszy remis i gramy dalej nie oglądając się za siebie. A części tu piszących - zamiast rozsiewania defetyzmu - zalecałbym raczej spokój.
04.10.26 20:04 THE CORE
ten mecz to była antyreklama Stomilu. Chcę przeprosić prezesa Burzę, że narzekałem iż zabrakło dla mnie biletów. Dziękuję za możliwość uniknięcia wywalenia pieniędzy na oglądanie prawie dwóch godzin takiej padaki. Myślałem, że "przygoda" z Naki to był wypadek przy pracy, ale widzę, że ostatnie mecze to widoczny zjazd formy. Tydzień temu wygrana tylko dzięki frajerstwu uczniaków Nakielskiego. Teraz remis z graczami, których nikt nie chce w broniącym się przed spadkiem z 3 ligi klubie. Wygląda na to, że za tydzień pierwsza porażka.
04.10.26 19:00 Darek
Nie chcieli wygrać. Grali na remis. Kontry w żółwim tempie....
04.10.26 17:41 oks1945
Jak gracz z 9 pieprzy dwie sety to jak wygrać
04.10.26 17:20 DJKS
Jak to jaka taktyka? Trener i jego podopieczni ewidentnie przestraszyli się wicelidera i od początku to śmierdziało remisem 0:0. Brak wiary w swoje umiejętności i brak szacunku dla kibiców. Zarówno ze strony tych pseudo grajków, jak i ze strony zarządu. Stop DZIADOSTWU.
04.10.26 17:00 B5
Ostatni mecz z Naki dał się we znaki ....Brawa dla piłkarzy i trenera za cenny punkt.
04.10.26 17:00 zorro
pisałem wielokrotnie - poczekajmy do meczu z Concordią. A jeszcze przed nami Wikielec. Remis na wyjezdzie to zwycięstwo Concordii, nasza lokomotywa już w meczu z Naki łapała zadyszkę. Oby w następnym meczu nie było podobnie.
04.10.26 16:56 SanDiego
Jak przychodzi grać z silniejszą drużyną, to już wora nie ma (bramek) - stracona szansa, żeby tylko znów się nie odbiło nam to czkawką na koniec sezonu.
04.10.26 16:55 barakuda
Kraszewski co to KURWA miało być?! Co to kurwa za taktyka?! Co to za ustawienia personalne??? Co to za zmiany,?! Dzięki bocznemu nie przegraliśmy! A wyjścia do kontr pokazują że się chyba zaczął nie dojazd kondycyjny