95' Koniec.
92' Co najmniej 4 minuty szans na wyrównanie.
78' Zbyt głębokie podanie Jońcy i bramkarz Budzyński pewnie łapie piłkę. 88
76' Pozostał kwadrans do końca. Do boju, my wierzymy!
74' Shibata decyduje się na uderzenie sprzed pola karnego, ale obok słupka. 1

Artykuł

Arena Lublin. Fot. Paweł Piekutowski

Arena Lublin. Fot. Paweł Piekutowski

"(S)ubiektywnie" z sierpniowego wyjazdu do Lublina

24.08.22 11:01   em, kyn   6  

W minioną sobotę (20 sierpnia 2022 r.) pojechaliśmy do Lublina, żeby na żywo obejrzeć starcie Stomilu Olsztyn z miejscowym Motorem. Przedstawiemy relację z tego spotkania z cyklu "(S)ubiektywnie".

DROGA

Czystej jazdy autem wyszło mniej więcej 4 godziny 15 minut. Najpierw ruszyliśmy w kierunku Warszawy, a potem odbiliśmy na Lublin. Nie przebijaliśmy się nawet przez środek stolicy Polski, bo w Łomiankach google maps pokierowało nas tak, że bardzo szybko znaleźliśmy się na drodzę w kierunku miejscowa docelowego. Cała trasa w bardzo dobrych warunkach, więc poszło gładko i przyjemnie.

STADION

W tym sezonie był to najlepszy obiekt jaki odwiedziliśmy. Stadion oddany w 2014 roku pięknie prezentuje się z zewnątrz, a do tego w bliskiej odległości jest lotnisko, więc akurat jak dojeżdżaliśmy to jeden samolot leciał nad stadionem. Zapachniało wtedy Europą. Nie było problemów z zaparkowaniem samochodu. Czy to na początku wśród miejscowych kibiców, czy następnie już na parkingów przygotowanych specjalnie dla mediów. Nie było żadnego problemu ze znalezieniem miejsca odbioru akredytacji, wejście na trybunę prasową bezproblemowe, a tam także bardzo dobre warunki do pracy. Naprawdę nie można się do niczego przyczepić. Jedynie do telebimu, ale to już tradycja z udziałem Stomilu. Na Arena Lublin były dwa i jeden nie działał. U nas ostatnio też były problemy z telebimem, bo zepsuł się modem od internetu i nie odświeżało wyniku spotkania. Generalnie ogarnęła nas zazdrość, że w Olsztynie jeszcze nie doczekaliśmy się takiego obiektu. I nie mówię, że ma być na 15 tysięcy widzów, bo to już przerabialiśmy, że nam nie jest potrzebny tak duży, ale te 7-8 by wystarczyło.

WARUNKI PRACY

Tu nawet nie będziemy nic dodawać więcej, bo nawet Paju nie miał się do czego przyczepić, nikt go nie zdenerwował. Nikt mu nie blokował wejścia do szatni, nikt mu nie kazał uciekać na inną stronę boiska. Mógł pierwszy raz na wyjeździe w tym sezonie w spokoju pracować podczas spotkania. Motor pod tym względem jest lepiej przygotowany niż niektóre kluby w I lidze. Gospodarze preferują konferencje prasowe oddzielne z trenerami, ale nie trzeba było zbytnio długo czekać na rozpoczęcie podsumowania spotkania. Po meczu spokojnie można było także zebrać wypowiedzi pod autokarem. Nikt nie odgrodził się płotem.

OCENA SPOTKANIA

Sportowo mecz słaby z obu stron, szczególnie w pierwszej połowie. Zero konkretnych akcji ofensywnych Stomilu, chociaz sama organizacja gry w obronie na niezłym poziomie, na za dużo Motorowi nie pozwoliliśmy. Fatalna indolencja strzelecka powoduje, że przegraliśmy. Szkoda kilku naprawde niezłych akcji, szczegolnie tej po rozpoczęciu drugiej części gry, gdy w piłkę nie trafił Sebastian Szypuslki. Strata Shuna Shibaty w środku katastrofalna, powoli staje się to znakiem firmowym Stomilu. Japończyk zaliczył podanie otwierające, a wręcz “asystę III stopnia”, szkoda, że dla rywali. Sama kontra Motoru bardzo ładna, szczególnie dośrodkowanie Żebrakowskiego, przy którym bramka dla gospodarzy była zwykłą formalnością. Bardzo brakuje w grze Stomilu takich zagrań penetrujących, na świetnej wysokości, dobrej mocy, pomiędzy linię defensywy a bramkarza, które są zmorą obrońców. Zaangażowania graczom Stomilu odmówić nie możemy, natomiast takiej walki jak w meczu z Górnikiem Polkowice w drugiej połowie jednak chyba troszkę zabrakło.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Motor Lublin, II liga, (S)ubiektywnie



Komentarze

  1. 24.08.22 19:03 tomaso

    zjs, tym bardziej, że nagrodę na Chmielakach zdobył Browar Ukiel. Z drugiej strony, to była jedyna okazja, aby Stomil i Ukiel połączyły siły i zrobiły jakąś akcję marketingową

  2. 24.08.22 18:09 waldi812

    Zjs, na włoską operę to by się może wybrali, ale nie na festiwal piwny.

  3. 24.08.22 15:13 Emilozo

    Bedą relacje gdy będziemy jechać redakcyjnie. Do Elbląga pojechaliśmy kibicowsko.

  4. 24.08.22 15:05 zjs

    Myślałem, że już zrezygnowliście po Olimpii. Trochę skąpo , ale jakiś opis jest. Trzeba było zboczyć na Krasnystaw na "Chmielaki" najstarszy festiwal piwny w Polsce. Byłby temat. Pozdrowienia dla redaktorów.

  5. 24.08.22 14:04 barakuda

    Chcesz by się drużyna przełamała? Dzwoń do Stomil!jeśli chodzi o stadion,to najlepszy i najładniejszy do 15 tys.pojemnosci w Polsce

  6. 24.08.22 13:49 waldi812

    W drodze powrotnej redaktorów zapewne na pierwszy plan wybił się sen. Sen o napastniku.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!