Piłkarze Stomilu Olsztyn w sobotę (7 marca 2026 roku) zagrają pierwsze ligowe spotkanie w 2026 roku. Rywalem będzie ostatnia drużyna ligi - GKS Stawiguda. Początek meczu o godzinie 14:00.
Po rundzie jesiennej IV ligi olsztynianie zajmują trzecie miejsce z dorobkiem 31 punktów. Na ten wynik złożyło się dziesięć wygranych, jeden remis i cztery porażki. Podopieczni Michała Kraszewskiego tracą do liderującej Concordii Elbląg pięć punktów. Trzecia pozycja na koniec sezonu nie da nawet przepustki do baraży, dlatego runda wiosenna w wykonaniu Stomilu nie może być tak słaba, jak miało to miejsce w pierwszej części rozgrywek.
W przerwie między rundami olsztynianie nie byli zbyt aktywni na rynku transferowym. Jak wynika z analizy ostatniej gry wewnętrznej oraz zimowych sparingów, do wyjściowej jedenastki Stomilu ściągnięto tylko jednego zawodnika. Mowa oczywiście o Szymonie Masiaku, który jesienią strzelił szesnaście goli dla Startu Nidzica. Teraz to on ma stanowić o sile ataku zespołu trenera Kraszewskiego.
Do zespołu dołączył także Stanisław Hrebeń z GKS-u Wikielec, Riku Iwamoto z Warmii Olsztyn oraz Jakub Krztoń z Pisy Barczewo.
Zimą nie obyło się również bez pożegnań. Aż trzech piłkarzy – Jakub Bałdyga, Wiktor Lutkowski i Rafał Śledź – zakotwiczyło w Pisie Barczewo. Oskar Bienenda i Aleksander Wtulich zostali wypożyczeni do Startu Nidzica, a z drużyną rozstał się także Jakub Orpik, który trafił do KS-u Wasilków. Z kolei Andriej Triuchan, który miał strzelać gola za golem, nie zgodził się na odejście ze Stomilu i został przesunięty do drużyny rezerw. Warto pamiętać, że na białoruskim napastniku ciąży jeszcze kara zawieszenia na cztery mecze za czerwoną kartkę obejrzaną w Barczewie.
Bilans Stomilu Olsztyn w tegorocznym okresie przygotowawczym to cztery zwycięstwa i dwie porażki. Podopieczni trenera Kraszewskiego rozegrali łącznie sześć sparingów, które rozpoczęli od wygranej 3:0 z GKS-em Wikielec. W kolejnych meczach olsztynianie pokonali ŁKS Łomża (1:0) oraz Wisłę II Płock (2:1). Choć przydarzyły im się dwa potknięcia – przegrane po 0:1 z Czarnymi Pruszcz Gdański i Gromem Nowy Staw – serię gier kontrolnych Stomil zakończył zwycięstwem 5:0 z Pisą Barczewo. Na tydzień przed meczem z GKS-em Stawiguda sztab szkoleniowy zarządził grę wewnętrzną, która zakończyła się remisem 2:2.
Jak trener ocenia okres przygotowawczy? – W tym czasie zrobiliśmy łącznie 50 jednostek meczowo-treningowych – mówi Michał Kraszewski, trener Stomilu. – W tym okresie przygotowawczym zwiększyliśmy objętość zajęć, dokładając drugą jednostkę we wtorki. Chłopaki wykonali świetną pracę. Postawiliśmy na zrównoważony rozwój, choć dwa mikrocykle były zdecydowanie cięższe. Rozegraliśmy też kilka wartościowych gier kontrolnych z mocnymi rywalami. Biorąc pod uwagę zimowe warunki, wycisnęliśmy z tego czasu maksimum. Często musieliśmy wykazywać się dużą determinacją, choćby przy odśnieżaniu i przygotowywaniu boiska do gry. Zamiast jednak narzekać na niedogodności, wychodzę z założenia, że trzeba po prostu działać i rozwiązywać problemy. Wykonaliśmy swoje zadanie, a teraz – jak to mówią – liga nas zweryfikuje.
W pierwszym meczu Stomil Olsztyn zmierzy się z ostatnim w tabeli GKS-em Stawiguda. Jesienią na inaugurację ligi olsztynianie rozbili rywali 7:0. Wtedy trenerem rywali był Tomasz Chądzyński, ale w sobotę na ławce rezerwowych gości zasiądzie trener Beniamin Borkowski, który ostatnio pracował z FC Dajtki Olsztyn.
Przed nowym trenerem GKS-u stoi niezwykle trudne wyzwanie, jakim jest utrzymanie drużyny w lidze. Biorąc pod uwagę, że GKS zgromadził dotychczas zaledwie 4 punkty, uniknięcie degradacji do klasy okręgowej graniczyłoby z cudem.
- Zostałem trenerem drużyny, ponieważ wierzę, że jesteśmy w stanie jeszcze powalczyć i przynieść kibicom ze Stawigudy sporo radości - mówi dla Skarbu Kibica WMZPN Beniamin Borkowski. - Chcemy przede wszystkim poprawić grę w defensywie i doprowadzić do tego, by zespół tracił mniej bramek. W pierwszym meczu rundy wiosennej zmierzymy się ze Stomilem Olsztyn. To będzie dla nas ciekawe wyzwanie i cieszę się, że zagramy przed olsztyńską publicznością. Wierzę, że jesteśmy w stanie napsuć Stomilowi trochę krwi.
W meczu z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra Filip Wójcik. Z powodu kontuzji nie zagra także Dawid Pietkiewicz. Indywidualnie pracuje już Kacper Sionkowski, ale jego w koszulce Stomilu zobaczymy być może w kwietniu.
Początek spotkania o godzinie 14:00. Kasa biletowa pod stadionem będzie otwarta od godziny 12:30.
Przed meczem będzie prowadzona zbiórka funduszy do puszek na rzecz Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" przeznaczona na poszukiwania bezimiennych mogił Żołnierzy Niezłomnych na terenie Polski oraz Kresów Wschodnich. Zapraszamy do wsparcia!
OKS Stomil
on-line
dzisiaj, 18:46 EXTRA
No to zaczynamy walkę - na początek potęga gmina Stawiguda