Relacja z meczu Stomil Olsztyn - Wigry Suwałki

Znowu bez wygranej

2008/2009 - Druga Liga Olsztyn - stadion Stomilu
10-569 Olsztyn, Al. Piłsudskiego 69a
Stomil Olsztyn 1:1 Wigry Suwałki
1:0
17' Paweł Łukasik Bramki Łukasz Stasiak 70'
ż Aziewicz kartki
Bramki Stomil Olsztyn: Iwanowski Aziewicz Spychała Piesio Koprucki Wróblewski Michałowski Alancewicz [72' Stefanowicz] Podhorodecki [24' Frankowski] Łukasik Suchocki [74' Różowicz]
Wigry Suwałki: Masłowski Drągowski [65' Makarewicz] Bucholc Świerzbiński Makuszewski Bajko Lauryn [63' Nowak] Rybkiewicz Niewulis Rogoziński [76' Walicki] Stasiak
Szczegóły Widzów: 1500 (48 gości)
Sędzia główny: Sylwester Rasmus (Toruń)
Sędziowie liniowi: Marcin Sadowski (Toruń), Maciej Lanckowski (Toruń)
Sędzia techniczny: Jarosław Gryckiewicz (Toruń)

Relacja

Przed rozpoczęciem meczu przedstawiono młodych olsztyńskich piłkarzy, którzy na turnieju Catalunya Cup wygrali w swoich kategoriach wiekowych. Chwilę później minutą ciszy kibice wspomnieli tragicznie zmarłego przed dziesięcioma laty piłkarza Stomilu Jacka Płuciennika.

Już od pierwszego gwizdka widać było, że olsztynianie chcą wreszcie wygrać na własnym boisku w rozgrywkach II ligi. Do prawdziwej euforii doprowadził kibiców Paweł Łukasik, który uderzeniem z około dwudziestu trzech metrów posłał piłkę w długi róg bramki Wigier. OKS grał jak z nut, przeprowadzał składne akcje i mógł strzelić jeszcze kilka goli w pierwszej połowie, gdyby chociaż jedną ze stuprocentowych sytuacji wykorzystał Łukasz Suchocki. Za każdym razem obronną ręką z tych pojedynków wychodził bramkarz gości. Najbliżej zdobycia gola był chyba jednak Łukasik, który mógł podwyższyć na 2:0, jednakże piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. W pierwszych 45 minutach Wigry również miały kilka okazji do zdobycia gola, jednak wynikały one raczej z niefrasobliwości olsztyńskich stoperów niż ze składnych akcji graczy z Suwałk.

W szatni piłkarze OKS-u chyba zastygli, bo po przerwie nie pokazali nic, co byłoby godne pochwały. Jedynie indywidualna akcja Łukasika zakończona strzałem mogłaby zapisać się na mały plusik. Kolejne dogodne okazje raz po raz marnował Suchocki, a z każdą minutą zawodnikom zaczęło brakować sił i przez kilka minut nasze pole karne wyglądało jak obrona Częstochowy. W 70. minucie spotkania napastnik Wigier otrzymał w polu karnym prostopadłą piłkę i widząc leżącego na placu boju Tomasza Aziewicza, przy biernej postawie defensorów zagrał zgodnie z zasadami fair play i... umieścił piłkę w bramce OKS-u. Do końcowego gwizdka przy piłce długo utrzymywał się Łukasik, ale na nic zdało się tak długie holowanie futbolówki.

W kolejnym spotkaniu kilka razy przed stratą bramki ratował olsztynian Daniel Iwanowski i raz Arkadiusz Koprucki, wybijając piłkę z pola bramkowego po wypuszczeniu dośrodkowania z rąk przez bramkarza olsztyńskiej jedenastki. W pierwszej połowie na placu gry oglądaliśmy naprawdę emocjonujące widowisko, w drugiej - podwórkową kopaninę. Po przerwie oba zespoły były katami piękna gry i robiły chyba wszystko, by kibice zeszli na zawał po ich kiepskich podaniach. Szkoda, że Suchocki już ponad 500 minut pozostaje bez zdobytej bramki, a rezerwowy Mateusz Różowicz nie jest w stanie nawet raz dojść do pozycji, z której mógłby oddać jakikolwiek strzał... Cieszy skuteczność "Pawlika", martwi postawa jego partnerów z linii ataku. Liczymy jednak, że w kolejnym spotkaniu u siebie olsztyńska ekipa zainkasuje wreszcie (!) trzy punkty...

Autor: kom


Zapowiedź

Dwa zwycięstwa w lidze w tym żadnego u siebie. "Szkoda tylko, że na razie wygrywamy tylko na wyjeździe, ale myślę, że najwyższy czas to zmienić." - zapowiada walkę o kolejny komplet punktów trener Andrzej Nakielski.

Zadanie wydaję się pierwszy rzut oka bardzo trudne - do Olsztyna - przyjeżdża wicelider rozgrywek Wigry Suwałki. Prowadzony zespół przez Zbigniewa Kaczmarka zdobył w lidze już 14. punktów, ostatnia wygrana w Łowiczu pokazuje wyraźnie, że łatwo w meczu z Wigrami nie będzie. Na urazy narzeka trzech piłkarzy i mogą nie zagrać w Olsztynie: Daniel Ołowniuk, Maciej Makuszewski oraz Michał Danilczyk. W Suwałkach bardzo poważnie podchodzą do potyczki z OKS-em 1945. Piłkarze Wigier już od dzisiaj przebywają na krótkim zgrupowaniu przed meczem.

OKS 1945 Olsztyn po słabym starcie w rozgrywkach zaczyna sobie znacznie lepiej radzić w lidze. Ostatnie cztery spotkania to dwa zwycięstwa i dwa remisy. Kolejna wygrana znacznie poprawiła morale w olsztyńskiej ekipie. Wzmocnienia kadry przynoszą widoczne efekty. Dla Arkadiusza Kopruckiego będzie to mecz z małym podtekstem. Olsztyński obrońca występował w tym klubie przez pół roku w sezonie 2006/2007. W meczu nie będzie mógł zagrać Grzegorz Lech, który jeszcze nie wznowił treningów boiskowych. Być może na ławce rezerwowych nie zobaczymy także Pawła Podhorockiego. "Jesteśmy podbudowani ostatnimi meczami, ale teraz czeka nas naprawdę trudna potyczka Gramy z wiceliderem, ale postaramy się o niespodziankę." - mówi trener OKS-u 1945 - Andrzej Nakielski.

"Wciąż trwa akcja zbierania przyborów szkolnych na stadionie przy al. Piłsudskiego, prosimy kibiców o składanie przyborów do pojemników przy wejściach na trybuny, w kolejnym tygodniu zawodnicy i kierownictwo klubu przekażą datki Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom i Rodzinie "ARKA" w Olsztynie" - mówi z-ca dyrektora klubu Łukasz Kościuczuk. Bilety wstępu na mecz kosztują 10 zł (trybuna kryta), 7 zł (ulgowe, kobiety i sektor SBN). Do zobaczenia na meczu!

W trkacie meczu przedstawiciele SSK będą zbierali fundusze na sfinansowanie oprawy meczu z Jeziorakiem Iława, która swoim rozmachem ma przebić prezentację z meczu z Radomiakiem Radom.

Autor: em