95' Koniec wygraliśmy! 1
95' GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
92' Wójcik miał "setkę", ale trafił prosto w bramkarza! 1
91' 3 minuty nadziei na 3 zwycięstwo z rzędu.
88' Bramka i tak by nie została uznana, bo był spalony.

Artykuł

Jonatan Straus. Fot. Łukasz Kozłowski

Jonatan Straus. Fot. Łukasz Kozłowski

Jonatan Straus: To nie będą piłkarskie szachy

29.10.22 02:31   kyn   1  

Prezentujemy zapis rozmowy wyemitowanej w programie “Rozgrzewka” przed meczem Stomil Olsztyn - Radunia Stężyca z byłym zawodnikiem Dumy Warmii a obecnie klubu z Pojezierza Kaszubskiego - Jonatanem Strausem.

Wasze ostatnie spotkanie to zwycięstwo z Wisłą Puławy, obie bramki byłych Stomilowców, ty dałeś wygraną Raduni. Powiedz coś o tym.
- Dwóch byłych Stomilowców, Wojciech Łuczak strzelił pierwsza bramkę, przy drugiej bramce, którą strzeliłem ja Wojtek asystował, więc dwóch byłych Stomilowców jest w formie, gazie i myślę, że będzie fajne spotkanie przy Piłsudskiego.

Przeszedłeś do Raduni, Wojtek wprowadzał cię do szatni?
- Tu szatnia jest tak otwarta, jeżeli chodzi o personalia w niej, że nie było problemu by się w nią wkomponować. Na pewno z Wojtkiem się znałem, kojarzyłem jeszcze kilku chłopaków z boiska, bo przeciwko Widzewowi w I lidze w Stomilu nie tak dawno. Przyszedł Przemek Kita, Tomek Gajewski, więc to byli chłopcy, których też znałem. Kilku chłopaków, którzy są w Raduni, grało w Górniku Łęczna czy w innych zespołach, sporo osób kojarzyłem. Nie miałem problemu by tutaj wejść do szatni.

Jak oceniasz tę rundę w Stężycy w swoim wykonaniu?
- Runda jest przeplatana, bo przychodziłem tu z założeniem walki o wyższe cele niż o utrzymanie czy odbicie się od dna. Jak tabela pokazuje, nic jeszcze nie jest straconego, bo sezon jest długi i pomimo tego, że mieliśmy sporo wpadek na jesieni, tej początkowej, bo później gdzieś ta gra zaczęła troszeczkę lepiej wyglądać. Sporo bramek traciliśmy po jakiś indywidualnych błędach. Zaczynamy się tego wystrzegać i w ostatnim meczu udało się wygrać. Fajnie, że wróciliśmy na zwycięską ścieżkę i mam nadzieję, że to podtrzymamy. Ogólnie, chodzi mi o cały sezon, że złapiemy taką serię, żeby zapunktować i o te baraże będziemy się bić.

Jesteście chwaleni za grę do przodu i mocno ganiani za błędy w obronie.
- Zgadza się, nie mieliśmy stabilności formy i to był nasz problem. Czasami mam wrażenie zlekceważyliśmy przeciwnika, popełniliśmy prosty błąd, który otwierał wynik meczu, raz, drugi i mieliśmy z tym sporo problemów, przykładowo w meczach z Polonią Warszawa czy Zniczem Pruszków. Mieliśmy swoje problemy, ale powoli nad tym pracujemy i udaje się to wyeliminować i mam nadzieję, że już w końcu będzie ta Radunia, która w zeszłym sezonie była w barażach i grała o awans do I ligi. Z takim celem tu przychodziłem. Na pewno w tej rundzie nie pomogły nam też urazy, sporo ich w drużynie mieliśmy. Z Przemka Kity nie mogliśmy praktycznie korzystać, może poza jednym czy dwoma meczami, ale już powoli do nas wraca i mam nadzieję, że niedługo wskoczy do składu, bo naprawdę jest to ciekawy zawodnik. mam nadzieję, że w końcu będziemy regularną drużyną, która potrafi punktować i zdominować przeciwnika.

Czyli jesteście zawiedzeni swoim miejscem w tabeli?
- Tak, zdecydowanie i dlatego jestesmy głodni sukcesu i głodni zwycięstw i jedziemy z takim nastawieniem do Olsztyna.

Jakie warunki są do treningu w Stężycy?
-Znakomite. Jestem, jeśli chodzi o warunki tutaj na miejscu zachwycony, warunki bardzo dobre, Boisko boczne, które jest podlewane, dwa mniejsze boiska naturalne, które wykorzystujemy do małych gier, czy robienia ćwiczeń z mocą czy siłownią. mamy sztuczną nawierzchnię, obok stadion, może kameralny, ale płytę mamy wyśmienitą. Warunki treningowe są bardzo dobre, warunki finansowe też są ok, klub jest poukładany, wszystko mamy zapewnione. Odnowę biologiczna tez mamy, basen, różna spa. Pod tym względem jestem w szoku, że na wsi są takie warunki do pracy i do tego, by osiągnąć jakiś wynik, bo jest tu wszystko, żeby grać o wyższe cele.

Ten mecz będzie dla ciebie mocno emocjonalny?
- Z pewnością, z dużą pewnością. Dla mnie powrót na Stomil jest takim meczem, gdzie emocje na pewno będą. Kilku chłopaków z obecnego Stomilu znam, mam z nimi kontakt, w Stomilu spędziłem dwa i pół roku, jako młody chłopak chodziłem na Stomil, jeszcze kiedy trenerem był Jerzy Budziłek. Stomil jest dla mnie takim klubem bardzo sentymentalnym. To miejsce, ten cały urok Stomilu i nie ukrywam, że za tym tęsknię, bo szatnia za czasów kiedy był Bucholc, Skiba, Wojtek Łuczak czy Grzegorz Lech, to takiej szatni jak miałem w Stomilu, to ciężko będzie gdziekolwiek znaleźć. Byliśmy tak zgraną ekipą, że to było coś fajnego.

Gratulujemy ci, bo nie było okazji, a zostałeś tatą.
- Dziękuję bardzo. Dla mnie to też taki bodziec do pracy, motywujący by ciężko w życiu pracować, by zapewnić swojej rodzinie jak najlepszy byt i funkcjonowanie. Nie ukrywam, że mimo, że jestem w Raduni Stężyca, ciągnie mnie do Olsztyna, tęsknię za Stomilem. Spędziłem fajne dwa i pół roku, pomijając ten aspekt sportowy, finalny, bo ten pierwszy sezon zajęliśmy 12 miejsce, następny się utrzymaliśmy a w ostatnim niestety spadliśmy jednym punktem. Przeżywałem to, bo emocjonalnie zawsze byłem, jestem i będę związany, natomiast musiałem ze Stomilu odejść, wiadomo z jakich względów. Mam rodzinę, żonę i dziecko, to muszę na nią pracować, a wiemy, że w Stomilu po spadku się nie przelewało i dostałem dużo słabszą ofertę, jeśli chodzi o kontrakt i musiałem zrezygnować, patrzeć na rodzinę, na funkcjonowanie, bo jako zawodowy piłkarz nie mógłbym myśleć o tym,że wynająłbym mieszkanie, opłacił swoje w Białymstoku i nie miałbym za co żyć, jeść i funkcjonować. Nie można niestety tak żyć.

Jak mocno zmieniło się twoje życie od czasu, gdy zostałeś tatą?
- To jest mega bodziec do pracy. Coś wspaniałego, że masz dla kogo się starać. Życzę każdemu, by został ojcem, bo to jest coś pięknego. Gdy wracasz po meczu, tem uśmiech, gdy widzisz dziecko, coś pięknego. Fenomenalne uczucie i każdemu tego życzę.

Zabierasz rodzinę na spotkanie do Olsztyna?
- Z Olsztyna pewnie będę jechał do Białegostoku. Jeśli trener by mnie puścił, to pojadę odwiedzić dziecko i żonę, bo aktualnie są w Białymstoku.

Jakiego spotkania spodziewasz się w sobotę o godz. 18 przy Piłsudskiego?
- Analizując drużynę z Olsztyna, wiadomo, że to zespół bazujący bardziej na defensywie, na grze z kontry i na szybkich fazach atakowania, transferze piłki z niskiej strefy do wyższej, gdzieś pod Kurniela czy Caetano, natomiast mają mocny stały fragment gry, jak chociażby pokazali w ostatnim meczu z Siarką Tarnobrzeg czy poprzednim z Hutnikiem. Wiadomo, że Stomil miał w tej rundzie 8 karnych, mają 100 procent skuteczności, gdzie jak ja byłem jeszcze rok temu, gdy graliśmy w I lidze, to była nasza bolączka i problem, bo dzięki tym karnym zostalibyśmy w lidze. Oglądam mecze Stomilu, gdy grali z Siarką, z Hutnikiem, kiedy mogę, nie koliduje z moim meczem, to oglądam. Meczu spodziewam się otwartego, to nie będa piłkarskie szachy. Będzie sporo goli, a to dla kibiców fajne. Kto wygra? Ja życzę oczywiście wygranej swojej aktualnej drużynie, natomiast niech wygra lepszy.

Czyli mocno się nie obrazisz gdy przegracie w sobotę?
- Ja wychodzę po to, żeby grać jak najlepiej i grać dla swojego klubu. Jestem aktualnie zawodnikiem Raduni, to Radunia daje mi na chleb i życie, więc muszę zostawić serce na boisku dla tego zespołu, a wynik jest sprawą otwartą zawsze, więc ciężko tutaj z góry coś zakładać. Ja natomiast chciałbym, żeby to był mecz, w którym będzie sporo goli.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Radunia Stężyca, Jonatan Straus



Komentarze

  1. 29.10.22 21:42 p k

    Temu panu dziękujemy ! Wieśniaka ciągnie na wieś , ciekawe co robi super bramkarz czyści buty, bo w składach ani śladu .

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!