94' Koniec meczu. Zremisowaliśmy 0:0 z Kotwicą Kołobrzeg.
93' Florek nie potrafił sobie znaleźć miejsca do oddania strzału. Była dobra akcja do zdobycia gola. 1
91' Co najmniej 4 minuty dłużej potrwa to spotkanie.
90' Druga żółta kartka dla Modelskiego, w konsekwencji czerwona. 444
84' Bartosz Florek wszedł za Piotra Kurbiela.

Artykuł

Szymon Grabowski: Spotkanie w Kołobrzegu będzie bardzo zacięte

16.07.22 08:07   em, kyn   0  

Podczas piątkowego programu "Rozgrzewka" rozmawialiśmy z trenerem Stomilu Olsztyn - Szymonem Grabowskim.

Mocno napięte te ostatnie dni przed startem ligi?
- Tak. Już niejednokrotnie powtarzałem, że te ostatnie dwa tygodnie bardzo intensywne, napięte, ale wiedziałem na co się piszę i jestem zadowolony, że w miarę normalnych warunkach mogłem te ostatnie tygodnie intensywnie przepracować.

Długo się trener zastanawiał nad przyjęciem pracy w Olsztynie?
- Długo nie, bo nie było czasu na długie zastanawianie. Wiadomo w jakiej sytuacji znalazł się klub, po rezygnacji trenera Jacka, działacze nie mieli za dużo czasu, by zastanawiać się nad kandydatami. Dlatego też nie miałem za dużo czasu by kalkulować. Zdecydowałem się na przenosiny tutaj do Olsztyna, bo sytuacja, która mnie zastała, czyli od 1. lipca byłem bez pracy, spowodowała, że łatwiej mi było podjąć decyzję. Na pewno było też łatwiej, gdy dowiedziałem się jaki klub zabiega o to, bym w nim pracował. Cieszę się, że taki klub jak Stomil zdecydował się podpisać ze mną umowę i mam nadzieję, że to wyjdzie dla obu stron z dużym pożytkiem.

Jak Stomil jest postrzegany na południu Polski?
- Jest postrzegany podobnie jak wewnątrz Olsztyna czy tak jak postrzegają kibice, którzy dobrze życzą temu klubowi. Każdy zdaje sobie sprawę, że ten moment może nie jest najlepszy do tego żeby wiązać hurraoptymistyczne myśli ze Stomilem. To marka, klub z ogromną tradycją i rzeszą kibiców. Prędzej czy później słoneczne dni dla klubu przyjdą. I za tą marką pójdzie jakość piłkarska i organizacyjna. W końcu to miasto bardziej uśmiechnie się do Stomilu i ta społeczność, która tutaj jest - a widzę to po tych kilku dniach jak tutaj jestem - zasługuje na coś więcej niż II liga.

Jakiej gry będzie oczekiwał trener od swoich piłkarzy w drużynie? Oczywiście bez szczegółów tylko chodzi mi bardziej o preferencje szkoleniowca.
- Życzyłbym sobie, żeby było zaangażowanie na którym będziemy budować aspekty taktyczne. Oczekuję ogromnego zaangażowania i wiary w końcowy sukces. I za tym pójdzie wynik. Wiadomo, że ten początek nie będzie łatwy, nawet ze względu terminarz, zawodnicy nie do końca są ze sobą zgrani, nie do końca wszyscy się znają. Mam nadzieję, że mankamenty uda nam się zminimalizować zaangażowanie, dobrym ustawieniem, dobrym bieganiem. Jestem przekonany, że te elementy będą widoczne już w pierwszym meczu.

Docelowo ilu piłkarzy trener chce mieć w kadrze?
- Chciałbym żeby to byli jak najbardziej jakościowi piłkarze. Mamy pewne swoje ograniczenia, ale chciałbym żeby każdy z piłkarzy miał swojego konkurenta na pozycji. Dla mnie to by było optymalne, do tego jakby doszli piłkarze, którzy by naciskali na kadrę meczową, to by było z korzyścią dla wszystkich, szczególnie dla młodych chłopaków, którzy mają rozwój przed sobą i niemałe możliwości.

W rozmowie po sparingu z Olimpią Grudziądz wspominał pan, że chciałby pozyskać zawodników na boki, napastnika i obrońcę. Bocznych zawodników udało się zakontraktować, to teraz obrońca i napastnik?
- Wiadomo, że chciałoby się wzmocnić zespół w tych rejonach. Młody Bartosz Florek - który jest mało doświadczony, a wręcz go nie na poziomie centralnym, naciska na Piotra Kurbiela. Z optymizmem patrzę na tę rywalizację, mam nadzieję, że na dniach uda się podpisać umowę z obrońcą, która będzie dużym wzmocnieniem linii obrony.

Sztab szkoleniowy pozostaje bez zmian? Grzegorz Lech asystentem, a Zbigniew Małkowski trenerem bramkarzy? Ktoś jeszcze może dołączyć?
- Na początku rozmawialiśmy z prezesami, że może znajdzie się jeszcze jedno miejsce dla osoby, która by nam pomagała, bo tej pracy jest rzeczywiście dużo. Na tę chwilę nie jest to najważniejsze, jeżeli by była opcja powiększenia sztabu, to ja jestem chętny. Na ten moment nasza trójka jest w sztabie i wykonujemy pracę zadowalająco naszych szefów. Mnie zadowala jak zostałem przyjęty do sztabu, jak razem współpracujemy.

Ta nowa osoba miałaby być trenerem od przygotowania fizycznego, a może trener od analizy?
- Znając realia klubu to może być to wolontariat, albo dołączenie do sztabu jednego z trenerów z grup młodzieżowych. Kwestia rozmów i kompetencji ludzi. Ja bym sobie życzył żeby to była pomoc w treningu, analizie, w codziennej pracy merytorycznej. Przygotowanie fizyczne zostawimy sobie dla nas. Jest okres w którym ten zespół pokazuje, że jest dobrze przygotowany, więc będziemy podążać tą ścieżką.

Skład na mecz z Kotwicą Kołobrzeg już gotowy w głowie?
- Nie, bo to widać po tym jak poszerzamy naszą kadrę. Dzisiaj (piątek - red.) udało się potwierdzić kilka nazwisk, mam nadzieję, że uda się jeszcze coś zrobić w sobotę. Szkielet jest, duża jest zagwostka na kogo od początku postawić, żeby ta drużyna jak najlepiej się ze sobą czuła.

Jakiego meczu można się spodziewać w Kołobrzegu?
- To będzie bardzo zacięte spotkanie. Kotwica jest to jeden z faworytów tej ligi, a jak nie faworyt, to będą mieli aspiracje, żeby walczyć o pierwszą szóstkę. Zdaję sobie sprawę jakie tam zmiany nastały, nie po to żeby walczyć o utrzymanie, a o coś więcej. My będziemy chcieli w pewnych momentach narzucić styl, który zaszczepiliśmy w grach kontrolnych. Mam nadzieję, że to my będziemy lepiej czuli się w Kołobrzegu, gdzie będzie panować specyficzna gorąca atmosfera.

Spokojnie utrzymanie to cel postawiony przez właściciela Michała Żukowskiego. Plan do spokojnego zrealizowania?
- Ja bym sobie tego życzył żebyś to utrzymanie sobie wywalczyli, żeby kibice byli spokojni, żeby skupili się na pomocy nam z trybun, a nie na zastanawianiu się co będzie jak się kolejnego meczu nie wygra. Każdy jest ambitny, rozmawiam z zawodnikami indywidualnie i grupowo, to każdy zdaje sobie sprawę jak postrzegany jest Stomil. Mam nadzieję, że pozytywna złość będzie widoczna w każdym meczu. Liczę, że postrzeganie naszego zespołu będzie się zmieniać z tygodnia na tydzień na plus.

Kto będzie kapitanem w nadchodzącym sezonie?
- Ja zdecydowałem sam wskazać kapitana i radę drużyny. Na ten moment byłbym nie fair jakbym chciał coś zmienić. Karol Żwir od samego początku mojego pobytu tutaj pokazał, że jest prawdziwym liderem, osobą, która wspiera młodych zawodników, niezależnie ile są w klubie. W radzie drużyny jest Jakub Tecław i Lukáš Kubáň. Ta trójka odpowiada za to co dzieje się w szatni i jest łącznikiem między drużyną i mną. Z tego co widzę to rada nie jest potrzebna, bo panuje taka atmosfera, że nie ma przed nami żadnych tajemnic.

Spisaliśmy 80% rozmowy z trenerem Szymonem Grabowskim. Zachęcamy do odsłuchania wywiadu na naszym kanale YT. Film nie jest dostępny w aplikacji. Zapraszamy do subskrybowania naszego nowego kanału na YT. To pomoże nam w rozwijaniu się i przygotowywaniu dla Wa(S) więcej materiałów wideo!

Więcej informacji o meczu:

Zobacz także:

Tagi: Stomil Olsztyn, Szymon Grabowski, wywiad, Rozmowa przed meczem, II liga, Kotwica Kołobrzeg



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!