96' Koniec! Czwarte zwycięstwo z rzędu stało się faktem!
91' 5 minut doliczonego czasu gry.
91' Teraz Żwir marnuje setkę. 1
89' Shibata z 7 metrów prosto w bramkarza! 1
79' Ładny odbiór Shibaty, poprowadził piłkę do pola karnego. Podał do Caetano, ten oddał strzał, ale bramkarz gości broni, z kłopotami ale broni. 1

Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

"(S)krytym okiem" po meczu Stomil Olsztyn - Kotwica Kołobrzeg 1:0

08.11.22 14:48   kyn   26  

Ostatni mecz w tym roku przy Piłsudskiego mógł się podobać. Na pewno mogła przypaść do gustu atmosfera na stadionie, zwycięstwa w końcu robią swoje. Niezaprzeczalnie Szymon Grabowski zbudował ekipę, która w tej lidze może jeszcze sporo namieszać a włodarze Stomilu muszą na poważnie zacząć zastanawiać się nad rewizją planów lub ich konkretyzacją.

Mecz momentami może i był nudnawy, szczególnie gdy dochodziło do przysłowiowej już, drugoligowej kopaniny na środku boiska. Jednak cały obraz spotkania jest pozytywny, czas płynął szybko, fajnie też obserwowało się jak dobrze taktycznie i mentalnie do tego spotkania przygotowany był Stomil. Szymon Grabowski przyzwyczaił nas już chyba, że dobrze reaguje na zdarzenia boiskowe i zazwyczaj wyciąga dobre wnioski i przeprowadza działania, które dają skutek w postaci, czy to odwracania meczu, czy przechylania szali spotkania na olsztyńską korzyść.

To oczywiście nie jest tak, że w tym zespole jest wszystko cacy, idealnie, różowo, bo nie jest. Sztab szkoleniowy potrafił jednak, nie bez udziału samego zespołu, troszkę przypadkowo wyglądającą zbieraninę zawodników, jaką był Stomil na początku sezonu, przekuć w prawdziwą drużynę. Czy to się komuś podoba, czy nie, to widać zaangażowanie i pracę całego sztabu w budowanie zespołu, który już nabrał swoistego kształtu, a wydaje mi się, że ma jeszcze spory potencjał. Wiara trenera Grabowskiego w zasób ludzki, jak to się teraz brzydko mówi, który posiada, ciężka praca i konsekwencja spowodowały, że Stomil zaczął być powtarzalny, ma swój styl i ten słynny warmiński charakter. Czasem jakieś ogniwo zawodzi, przydarzają się momenty słabszej gry zawodników czy nawet całych formacji, ale w końcu widać efekty. Cztery wygrane z rzędu to nie jest przypadek, to efekt. Raz może być przypadkiem, dwa furą szczęścia, ale już trzy i cztery dają nam nadzieję, że Stomil nie będzie byle jaki. Gdy usłyszałem to pierwszy raz od trenera Grabowskiego, to pomyślałem, że to niezły farmazon, który ma w ten czy inny sposób odwrócić uwagę od zespołu. Okazał się zamierzonym celem, skrzętnie realizowanym. Nie chcę tu też zostać posądzony o jakieś pompowanie balonika, bo tak nie jest. Wiem, że czekają nas jeszcze zapewne słabe i bardzo słabe spotkania w wykonaniu Stomilu, bo taka jest piłka. Czekają nas też bardzo dobre, które jednak nie zakończą się wynikiem po naszej myśli, ale taka jest piłka. Wiem też, że tak naprawde Stomil jest na początku drogi i tej pracy przed klubem, sztabem i zespołem jest jeszcze mnóstwo. Nie zmienia to faktu, że ekipa Grabowskiego końcówką jesieni spłaciła swój dług zaciągnięty u kibiców meczem w Elblągu, jeśli nie w całości, co może stać się tylko po rewanżu na wiosnę, to na pewno w sporej części.

Przed nami jeszcze jedno spotkanie w tym roku. W niedzielę Stomil zmierzy się w Lubinie z rezerwami Zagłebia i to w sytuacji, której obawiam się najbardziej. Olsztynianie jadą na Dolny Śląsk w roli bezsprzecznego faworyta, znów powtórzę, czy to się komuś podoba, czy nie. Takie są fakty. Tu nawet nie ma co dywagować na temat pierwszego spotkania i najwyższego jak na razie zwycięstwa w tym sezonie. To był inny Stomil i inne Zagłębie. Runda zmieniła wiele, co nie zmienia sytuacji, w której Duma Warmii musi udźwignąć presję, z którą często na przestrzeni lat nie potrafiła sobie poradzić. Po prostu Stomil musi do Lubina pojechać, zrobić swoje i wrócić z trzema punktami, pokazując klasę i stawiając kropkę nad i. To oczywiste, że taka retoryka jest nie do przyjęcia w klubie, zespole czy sztabie oficjalnie. Szacunek dla rywala, sportowa rywalizacja, nienakładanie presji itp. Ja jednak, jako kibic, innego scenariusza nie biorę pod uwagę, jeśli w rzeczywistości mają potwierdzić się zakładane przeze mnie tezy.

Cała ta sytuacja sprawia, że w co bardziej gorących głowach mogą się już rodzić wielkomocarstwowe plany. Nie sprawdziły się też skrajnie pesymistyczne przewidywania, że jedyne o co będziemy walczyć w tym sezonie to spadek. Spadek w praktyce już nam raczej nie grozi. Oczywiście, czysto teoretycznie możliwe jest odwrócenie sytuacji w tabeli, natomiast do pewnego utrzymania brakuje nam zapewne około 10 punktów, jak pokazuje historia, więc o ten aspekt już nie musimy się martwić. Czy Stomil będzie walczył o awans? Na to pytanie, pod względem sportowym, dostaniemy odpowiedź po pierwszych czterech kolejkach rundy wiosennej. To będą trudne mecze, a ich wyniki zdeterminują szanse Stomilu.

Nie jest to jednak jedyny aspekt, bo musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy na ewentualny powrót do I ligi jesteśmy gotowi. Lub czy możemy zrobić tyle, by na koniec sezonu spełnić choć minimalne wymogi. Stąd też moja teza z leadu niniejszego felietonu. Być może jest tak, że jak mówił Grzegorz Lech na pomeczowej konferencji, musimy poczekać na piłkarskie zakończenie jesieni i wtedy czynniki decyzyjne usiądą do rozmów na temat przyszłości. Być może jest też tak, że owe czynniki już się nad tym zastanawiają, mając do wyboru dwie drogi. Tego nie wiem, nie ja muszę zrobić bilans zysków i strat, natomiast bardzo bym chciał by pojawiła się szansa na powrót na wyższy szczebel, bo trzeci poziom rozgrywkowy to nie jest nasze miejsce, nieważne jak bardzo chciałyby to przedstawiać osoby nieprzychylne Stomilowi. Wiele pracy przed zarządzającymi klubem, ale też przed nami samymi, kibicami. Bo to my przede wszystkim budujemy atmosferę, wykorzystując oczywiście dobre fluidy płynące czy to z boiska, czy to z samego klubu. Nieistotne jest czy ktoś z zewnątrz czy z wewnątrz klubu traktuje Stomil jak prywatny folwark, bo on takim folwarkiem, wbrew pozorom, nie jest. Jak kończy się folwarczenie klubem wiemy doskonale z historii i Dumy Warmii i innych klubów w Polsce. Najważniejszym więc jest wypracowanie wspólnej linii działania wszystkich zainteresowanych. Tu muszę się zgodzić z prezesem Tymińskim z jednego z ostatnich wywiadów, że nadzieja na tłuste lata dla Stomilu będzie wtedy, gdy wszyscy będziemy dąć w jedną trąbkę. Tylko żeby tak się stało, potrzebny jest kompromis, dyskusja i rzeczowe argumenty, a nie przekonanie o własnej nieomylności, o bardziej “mojszej” racji i tym podobne pierdoły, które dotyczą każdego, kto zaangażowany jest lub może być w przyszłość olsztyńskiego klubu.

Muszę też wrócić do meczu z Radunią, bo trzeci raz z rzędu euforia przyszła w doliczonym czasie gry, ale pierwszy raz mogłem wyrazić ją komentując spotkanie. Niesamowite uczucie, które poderwało wszystkich przy Piłsudskiego. Szkoda, że tak nielicznych, bo ta ekipa zasługuje na pełny stadion, tfu, trybunę. Naprawdę warto dopingować Stomil z wysokości trybun. Mimo momentów słabszej gry, czasem strasznie wkurzającej niefrasobliwości czy nieporadności na boisku, ta ekipa się skonsolidowała, ma charakter i takiego Stomilu chcieliśmy. Do tego kilka indywidualności potrafi zrobić coś nietuzinkowego, wznieść się na wyżyny umiejętności i dać kibicom to, o co chodzi w futbolu. I to należy oglądać na żywo… SPW!

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Kotwica Kołobrzeg, (S)krytym okiem, II liga, felieton



Komentarze

  1. 11.11.22 20:55 Pablo Olsztyn

    Bart otoz to... Do firm trzeba wyjsc a gra i miejsce Stomilu sie zmienia to prawda. Sami nie zapukaja. Eeeeee-sra sie nie ujawni bo to pracownik klubu i tyle.

  2. 11.11.22 19:17 Bart

    Z plusow chyba najwazniejszych nie wymienilem widzialem walke w ostatnich meczach ktorej brakowalo ponad 2 lata, emocje wrocily na trybuny te pozytywne:)

  3. 11.11.22 19:15 Bart

    Extra kiedys cwano chciales sie spotykac i temat umarl teraz nagle jak sytuacja sie obstala nagle boisz sie zeby jak ludzie porozmawiac. Mozna miec rozne zdanie jak najbardziej do tej pory sam atakowales a jak w druga strone to chowanie glowy w piasek. To tak jak z karnym na sandecja slask czarny nie trafil to chuj wszyscy rasisci nawet bramka bo na bialo pomalowana i pierdolimy nie gramy :) Wina miasta byla i jest po stronie i frastruktury za zarzadzanie odpowiadaja wlasciciele Ci dali tyle ze zaczynali w 1 lidze a jestesmy w 2. Czy sie zmieni zalezy od ich checi oby na lepsze. Poprawa w sferze social Media jest duza juz nie tylko lansowanie sie kurkumy i to duzy plus. Jeszcze duzo rzeczy do poprawy jest troche do kibicow sie otworzyli jeszcze trzeba marketingu do zwabienia sponsorow takiego na 10 mln nie licze ale niech bedzie 100 po 30k tylko ich terzeba szukac a nie czekac ze przyjada. Zimowe okno tez polaze czy zmienilo sie muslenie odnosnie grajkow czy zas przyjdzie ma ager x i da 1 „normalnego” + 5 odpadow klasy okregowej. Czas pokaze ja osobisice chcialbym zebysmy mogliw rzeczywiscie tylko chwalic. Mysle ze jak tak bedzie to i czerkasow by pochwalil mimo swojego stosunku do kurkumy:) kazdy liczy ze klub bedzie funkcjonowal i bedzie to dobrze robil. Na to niestety trzeba czasu nie sa to nowi ludzis dlatego zaczynaja lekko pod kreska zobaczymy gdzie skoncza?

  4. 11.11.22 17:19 EXTRA

    Powodzenia, i aby liga mistrzów kiedyś zawitała w naszym wspaniałym mieście , jak to widza niektórzy wspaniale rozwijającym się . Czerkasow na wszystko przyjdzie czas

  5. 11.11.22 17:10 czerkasow

    Nie odwracaj karty. Artykuł nie jest od tego, że będziesz go teraz rozwadniać. Jak się boisz konfrontacji lub ujawnienia, to już nie moja wina. Propozycja spotkania na stadionie jest aktualna, masz aż pięć miechów do zastanowienia sirlę,🤣

  6. 11.11.22 17:02 EXTRA

    Widzisz czerkasow , ja mam takie samo zdanie o tobie , ,że zjadłeś wszystkie rozumy , szczególnie odnośnie prawidłowego działania klubu . Marzy nam się coś wspaniałego , i według ciebie każdy jest winien ,

  7. 11.11.22 16:56 czerkasow

    Zaproszenie do spokojnego dialogu ciągle aktualne. Może podejdziesz kiedyś i przestaniesz zachowywać się jakbyś zjadł wszystkie rozumy i przestaniesz zarzucać innym zarozumialość.

  8. 11.11.22 16:49 EXTRA

    czerkasowy naprawdę spotkałbym się z tobą aby zesrać się przy tobie , jeśli chcesz to i na ciebie , tylko na ten moment jest to dla mnie bezsensu , byłoby to dla mnie złe z powodu ze jesteśmy ludźmi zawistnymi

  9. 11.11.22 16:39 EXTRA

    Szkoda tylko że kibice tego samego klubu , wyżywają się na sobie bo maja inne spojrzenie na klub . to że nie widzę winy zarządzających , jest dla wielu nie do zaakceptowania , to że niektórzy myślą ze jestem jakimś tam pracownikiem klubu nie mające nic do rzeczy nawet jeśli , oznacza dla nich że jestem szmaciarz , nieudacznik i wyciągający z klubu kasę . Nic z tych rzeczy uwielbiam ten klub , uwielbiam na niego przychodzić , i jeszcze raz intuicyjny fachowcu czerkasow żal mi ciebie że jakoś nie udało ci się wyjść poza trybuny i nie zostałeś fachowcem w piłkarskim bagienku . Winą za obecny stan klubu zrzucam obecnie tylko i wyłącznie na nasze miasto , i nic nie zmieni mojej opinii . Emiliozo tak dla Twojej wiadomości może skojarzysz , i mam nadzieję że zostawisz to dla siebie ZDROWIE JEST NAJWARZNIEJSZE

  10. 11.11.22 16:27 EXTRA

    Na wszystko przyjdzie czas .

  11. 11.11.22 15:49 czerkasow

    Biały Front możesz być spokojny. On nawet nie pojawi, żeby nawet zesrać się w Twojej obecności🤣 Bywaj extra-wertyku.

  12. 11.11.22 15:34 EXTRA

    Biały front tak poważnie mam rodzinę i mnie to nie rusza można się wyżywać , wolę się jednak wstrzymać z tego powodu , ale jak zatrzymasz to dla siebie i będziesz w tym wytrwały to z chęcią napluję ci w mordę

  13. 11.11.22 15:19 Stomil Biały Front

    Tak jak pisałem, że się zesrasz, a nie się ujawnisz. I miałem rację. Możesz teraz dalej anonimowo dupę lizać komu trzeba, bo następny mecz u siebie dopiero wiosną.

  14. 11.11.22 15:07 Emilozo

    Mnie uczyli, że się nie odpowiada pytaniem na pytanie ;) To nie wiem czy tak grzecznie. Nie ważne, najważniejsze są 3 punkty w niedzielę.

  15. 11.11.22 14:52 EXTRA

    Grzecznie odpowiedziałem !!

  16. 11.11.22 14:48 czerkasow

    Jak widać u niego: "non est fortis".

  17. 11.11.22 14:07 Emilozo

    Pytałem grzecznie z ciekawości bo była ostatnio taka dyskusja, że przegiąłeś :) I chciałeś się spotkać, toć nie ja.

  18. 11.11.22 13:45 EXTRA

    Emilozo przecież Ty mnie znasz , po co mam się jeszcze raz przedstawiać . Czerkasow a kto to - ktoś ważny ??

  19. 11.11.22 10:51 DJKS

    Redaktor Emilozo i tak jest wyjątkowo cierpliwy 😁

  20. 11.11.22 10:30 kot

    Redaktor Emilozo stracił cierpliwość.

  21. 11.11.22 08:41 crispy

    Jak to mówią ,,ryba psuje się od głowy'', a tu , jak widać, przestała się psuć a może nawet już się regeneruje ?

  22. 10.11.22 22:59 czerkasow

    🤣🤣🤣

  23. 10.11.22 22:32 Emilozo

    I jak Extra przedstawiłeś się na krytej kibicom??

  24. 10.11.22 22:02 EXTRA

    Ciężkie czasy nastały dla komentatorów, przecież nie ma się do czego przyczepiać . Jest EXTRA

  25. 09.11.22 09:39 zjs

    Redaktor widzę nastrojony optymistycznie. Pozdrowienia. "A w sercu tylko Stomil"

  26. 08.11.22 21:50

    Dadzą popracować temu trenerowi który ma fajne podejście to może coś z tego być ! Nie pierdoli kacapolow jak Stawski ! Ale od razu powinna być wymiana zawodników którzy nie przekonują jak np Kalisz czy. Niewiadomski Walencik

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!