94' Koniec meczu.
93' Faul po lewej stronie pola karnego. Bucholc podał przed pole karne, jednak wcześniej faul Sobczaka.
92' Koki Hinokio w polu karnym gości jak u siebie, szkoda że nie znalazł miejsca do strzału.
91' Trzy minuty do końca
88' Boisko opuszcza Gancarczyk, w jego miejsce Jurich Carolina 1

Artykuł

Stomil Olsztyn zremisował 0:0 z Chrobrym Głogów. Fot. Łukasz Kozłowski

Stomil Olsztyn zremisował 0:0 z Chrobrym Głogów. Fot. Łukasz Kozłowski

Nudne widowisko w Olsztynie

02.06.20 19:50   em   19  

Stomil Olsztyn wrócił do gry po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. W spotkaniu na własnym boisku zremisowali bezbramkowo z Chrobrym Głogów.

Trener Piotr Zajączkowski praktycznie nie zaskoczył wystawiając wyjściową jedenastkę w meczu z Chrobrym Głogów. Z powodu skręconej kostki nie mógł wystąpić Sam van Huffel. W jego miejsce trener Stomilu wstawił Grzegorza Lecha. Na środku obrony wystąpił Wiktor Biedrzycki, bo kontuzjowany jest Rafał Remisz. Sporym zaskoczeniem był występ od pierwszej minuty Mateusza Gancarczyka, bo w bardzo dobrej formie na treningach prezentował się Eric Molloy.

W pierwszej połowie spotkania nic ciekawego się nie wydarzyło na boisku. Żadna z drużyn nie stworzyła sobie stuprocentowej akcji. Bardziej aktywny byli jednak gospodarze, którzy próbowali zdobyć bramkę po kontrze. Żadna z akcji jednak nie zakończyła się pokonaniem bramkarza Chrobrego.

W drugiej połowie Stomil od początku ruszył na rywali z myślą strzelenia bramki. Gospodarze mieli optyczną przewagę, więcej utrzymywali się przy piłce, ale żadna akcja nie mogła się zakończyć bramką. W 67. minucie za podmęczonego Artura Siemaszkę na boisku pojawił się Molloy, a chwilę później za Lecha wszedł Koki Hinokio.

Bardzo aktywny był ten drugi, w 80. minucie ładnie przedarł się w pole karne, ale oddał za lekki strzał żeby pokonać bramkarza Chrobrego. W 82. minucie goście powinni prowadzić 1:0… Adrian Benedyczak minął Piotra Skibę, na szczęście na linii bramkowej był Mosakowski, który wybił piłkę. Chwilę później Sobczak miał przed sobą teraz tylko Szromnika, ale uderzył wprost w bramkarza. Ostatecznie żadna z drużyn nie zdobyła gola i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

W kolejnym meczu Stomil zagra w niedzielę (7 czerwca, godz. 12:40) na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec. W meczu nie zagra Janusz Bucholc, który zobaczył teraz czwartą żółtę kartkę.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Chrobry Głogów, I liga


Komentarze

  1. 03.06.20 11:20 zjs

    Pisałem już, że po meczu ocenimy formę zawodników po długiej przerwie. Rezultaty zimowych przygotowań uleciały w siną dal, a partyzanckie przygotowania do wznowienia sezonu dały mierne rezultaty. Zresztą to bolączka wszystkich lig. Natomiast trzeba zrezygnować z nadmiernych aspiracji barażowych i myśleć o utrzymaniu ligi. Do końca rozgrywek będzie drżenie dupy zwłaszcza, że personalnie zespół jest mierny. Dodatkowo Zajączkowskiemu i tzw. sztabowi szkoleniowemu wyczerpała się koncepcja prowadzenia zespołu. O Zarządzie przez litość nie wspomnę.

  2. 03.06.20 10:47 Milevsky

    Czekałem na wznowienie rozgrywek, ale to co w dniu wczorajszym zobaczyłem to nie miało nic wspólnego z piłką nożną, kopanina straszna mam wrażenie, że młodzieżowe drużyny under 15 Ajaxu wygrały by po 5 do 0 z każdą z drużyn. Fajnie, że układy dalej funkcjonują i grają znajomi znajomych. Poważnie nadal musi grać wybitny skrzydłowy G., który stwarza zagrożenie pod bramką przeciwnika co najmniej takie jak reprezentacja Wysp Zielonego Przylądka w meczu z Brazylią. Jeżeli chciałbym pooglądać żółwie wybrałbym się do sklepu z akwarystyką morską, a tak za darmo mogłem obejrzeć Pana Wiktora. Poważnie nie są prowadzone zajęcia z motoryki, jak piłka była rozprowadzana przez obrońców to można było skoczyć do wc, wrócić i dalej piłka była by w tym samym miejscu. Liczę, że w kolejnych meczach strzelimy parę bramek bo 20 w 23 kolejkach to krótko mówiąc żenada. Budujmy zespół pod kątem następnego sezonu, skończmy z pompowaniem balonika gdzie się tylko da odnośnie awansu, bo nie jesteśmy na niego gotowi sportowo ani organizacyjnie. Naprawdę fajnie, że są ludzie z regionu, ale ile razy można słuchać, że graliśmy ze świetnym przeciwnikiem, to Wigry i Odra Opole to chyba jedyni słabsi przeciwnicy bo siła ofensywna jest podobna do naszej. Miłego dnia wszystkim, mam nadzieję że w niedzielę zobaczymy ambitniejszy STOMIL

  3. 03.06.20 09:18 mazinho

    Faktycznie jesteśmy najdłużej nieprzerwalnie grającą ekipą w tej lidze. Dłużej grał tylko GKS Katowice

  4. 02.06.20 23:51 masti

    Gancarczyk dalej w 11. Serio? Pandemia czy nie to dalej sabotaż, skrzydłowy co średnio robi pół akcji na mecz. Mecz na remis, najlepszą sytuację miał Chrobry po błędzie Wiktora. Nie spodziewałem się spektaklu i emocji ale wiadomo kibic liczy na emocje i na 3 pkt. Napisałbym że jedziemy dalej ale zmian tu i w drużynie i w klubie musi być tak wiele że ciężko napisać w komentarzu - o ile Stomil ma o coś więcej grać niż o utrzymanie w I lidze (8.sezon w niej gramy, było trudno czy bardzo trudno a miało być lepiej wg zapewnień)

  5. 02.06.20 21:12 czeliniak

    Oczy krwawiły opis meczu wskazujący, że byliśmy strona której bardziej zależało podobny jest do werdyktu z ostatniej walki Szpilki, słabiej wyglądaliśmy na tle gości, Strauss zwłaszcza w pierwszej połowie słabo, dużo głupiego biegania, a podobno można mądrze stać, moska strzelcem wolnego, chyba od razu celował Panu Bogu w okno, z taką gra o barażach możemy zapomnieć, a włączamy się w walkę o utrzymanie, słowem bardzo dużo do poprawy, ale zobaczymy co powie trener, pewnie się nie znam. SPW

  6. 02.06.20 21:06 Tiger

    Spodziewałem się remisu chociaż po cichu gdzieś się człowiek łudził, że może coś wciśniemy. Ostatecznie chyba trzeba się cieszyć z tego rezultatu, goście mieli klarowniejsze sytuacje, piłkarsko byli lepsi. Zobaczymy co dalej, musi nastąpić poprawa gry jeżeli ta runda ma być spokojna.

  7. 02.06.20 21:01 DJKS

    Wiem, że się powtarzam ale z takim trenerem jak Zajączkowski to można pomarzyć o barażach. Tu trzeba ostro zapieprzac, żeby w strefie spadkowej się nie znaleźć.

  8. 02.06.20 21:00 DJKS

    Wiem, że się powtarzam ale z takim trenerem jak Zajączkowski to można pomarzyć o barażach. Tu trzeba ostro zapieprzac, żeby w strefie spadkowej się nie znaleźć.

  9. 02.06.20 20:58 nor

    Panowie piłkarze, ja rozumiem, jakie są okoliczności, że była nieprzewidziana przerwa itd. I nie lubię was krytykować, bo to najłatwiejsze, co można zrobić, zwłaszcza z pozycji kibica siedzącego przed tv. No, ale jprdle, włączcie sobie na spokojnie jutro ten mecz, pooglądajcie i powiedzcie szczerze, czy chcielibyście, żeby wasza ukochana ekipa klepała taką padakę? Przecież to był Smutek w Krainie Tysiąca Jezior. Poprawcie się, zajączki.

  10. 02.06.20 20:39 obserwator1985

    Nie boli mnie tak bardzo te 0:0, bo jakiego wyniku się można spodziewać kiedy nasz wspaniały trener wystawia tak defensywny skład. No i zaczynamy mecz w osłabieniu, bo od pierwszych minut gra...wiadomo kto. Mnie bardziej boli, że w sytuacji gdy potrzebujemy wzmocnień z przodu w kontekście walki o utrzymanie w lidze, nasi dwaj napastnicy są nie zgłoszeni do gry, bo ktoś tak zawalił sprawę Zostaliśmy z jednym Sobczakiem w ataku... Powodzenia...

  11. 02.06.20 20:20 Kamyk

    Nie bawię się w "trenerke internetowa", ale po dzisiejszym meczu nie wytrzymałem: wystawianie Gancarczyka w pierwszym składzie to jest działanie na szkodę klubu z premedytacją! Pisze to kibic, ktory ogląda mecze Dumy Warmii od prawie trzydziestu lat.

  12. 02.06.20 20:18 marduk

    Bądźmy szczerzy, dramat. Gdyby słabiutki Głogów wywiózł 3pkt, nie można by mieć pretensji, bo sytuacje mieli dużo lepsze. Ale polećmy po składzie i naszym ustawieniu 1-4-2-3-1. Bubu zrobił co miał zrobić, w obronie najlepiej Mosak, choćby za wybicie z linii bramkowej, Wicia za dużo przelotów, mijał się z piłką, nasi boczni obrońcy, powiem tak, liczą że pomocnicy zrobią za nich robotę, pomyłka. Hajda z Tecławem zdominowani przez Głogów, prawie nie wygrywaliśmy piłek w środku. I nasza linia ofensywna i zaczyna się robić śmiesznie, tak przez łzy, powiedzieć dno, to komplement, no ok Siema lekko się wyróżnił, Lech i Garnek to sabotaż w czystej postaci, spóźnieni, zagubieni, WTF, graliśmy w 9. Sobczak ... bliżej najsłabszej dwójki niż Siemy. Zmiany Molloy za Sieme buhaha, to ten co się wyróżniał na treningach, zaczęliśmy grać w 8, dobrze że po chwili wszedł Koki bo przez 20minut zrobił w ofensywie więcej niż pozostali razem wzięci, zaczęliśmy grać znowu w 9. I na deser creme de la creme Carolina za Garnka, nawet nie wiem czy gość przez te 6 minut dotknął piłki. Reasumując nasza ofensywa leżała od dawna, teraz nawet nie leży, jej po prostu nie ma. Oczywiście mogę wieszać psy na Zającu, ale kto mu "wzmacniał" skład? Po tym meczu, boję się o utrzymanie, o barażach zapomnijmy.

  13. 02.06.20 20:10 Mackib

    Słaby mecz. Chrobry wydaje się nieco lepszy pod kątem pomysłu na grę. Zabrakło u nich zdecydowania i wykończenia. U nas niestety duże braki w środku pola i na skrzydłach, gdzie byliśmy wydaje mi się mocno bierni. Dopiero wejście Hinokio namieszalo na boisku, bo Molloy niestety ale potykał się o własne nogi...

  14. 02.06.20 20:10 Mackib

    Słaby mecz. Chrobry wydaje się nieco lepszy pod kątem pomysłu na grę. Zabrakło u nich zdecydowania i wykończenia. U nas niestety duże braki w środku pola i na skrzydłach, gdzie byliśmy wydaje mi się mocno bierni. Dopiero wejście Hinokio namieszalo na boisku, bo Molloy niestety ale potykał się o własne nogi...

  15. 02.06.20 20:09 Kot

    Mało meczu w meczu. Piłka w górze była częściej niż w siatkówce, Mosakowski sam miał chyba ze 40 górnych podań. My tak gramy, że nigdy nie stworzymy z takiej górnej piłki okazji do zdobycia gola. Nie mamy już Górala, od którego czasem piłka dobrze się odbiła i spadła pod nogi Lechowi czy komuś innemu. Szkoda sytuacji Kokiego, bo właściwie była jedyna przez cały mecz. Chrobry chyba powinien był wygrać ten mecz, jak się mija bramkarza i nie strzela gola, to można sobie tylko pluć w brodę. Ogólnie ta sytuacja wzięła się od podania Wiktora do stojącego najbliżej niego rywala... Może to pałowanie piłek na Sobczaka nie jest takie głupie? Murawa przypominała pole po żniwach, trudno było się spodziewać wielu goli. Pewnie nawet Barcelona by tu dzisiaj za dużo nie strzeliła. Mam jeszcze dwa pytania. Kto jest naturalnym zmiennikiem Sobczaka? I którym obrońcą z ławki byśmy atakowali, gdyby Chrobry strzelił bramkę po 70. minucie?

  16. 02.06.20 20:01 Wiktor69

    Mecz bardzo slaby!Sytuacje?No niestety 1:3!!!

  17. 02.06.20 19:54 THE CORE

    No, nie wiem. Albo ja na stadionie się bardziej wkręcam w widowisko, albo zagrali dzisiaj strasznie słaby mecz. Daleki jestem od wyciągania pochopnych wniosków po jednym spotkaniu, ale po tym czym dzisiaj nasi gracze nas uraczyli jestem pewien, że "najlepsze przed nami".

  18. 02.06.20 19:54 czerkasow

    Gdyby był Loshi to byśmy wygrali 😆

  19. 02.06.20 19:53 Olsztyniak58

    Jest zając to musi być garnek. Zenada.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!