Relacja z meczu Sandecja Nowy Sącz - Stomil Olsztyn

Koncertowa gra Stomilu

I liga 2020/2021 (6. kolejka, 30.IX.2020 r.) Stadion Sandecja Nowy Sącz
Kilińskiego 47, 33-300 Nowy Sącz
Sandecja Nowy Sącz 1:4 Stomil Olsztyn
0:2
86' Michal Piter-Bučko Bramki Serafin Szota 24'
Koki Hinokio 45'
Wojciech Łuczak 48'
Jonatan Straus 80'
ż Bartłomiej Kasprzak
ż Daniel Dziwniel
ż Michal Piter-Bučko
ż Michał Walski

kartki Krystian Ogrodowski ż
Jurich Carolina ż
Bramki Sandecja Nowy Sącz: 12. Szymon Tokarz - 9. Adrian Danek, 90. Tomasz Boczek, 28. Michal Piter-Bučko, 3. Daniel Dziwniel - 27. Damian Chmiel (82, 77. Kamil Palacz), 30. Wiktor Żołądź (59, 10. Damir Šovšić), 33. Bartłomiej Kasprzak (46, 16. Michał Walski), 8. Maciej Małkowski, 88. Paweł Mandrysz (71, 5. Dawid Szufryn) - 19. Kamil Ogorzały (71, 71. Artem Dudik)
Stomil Olsztyn: 1. Vjačeslavs Kudrjavcevs - 30. Damian Sierant, 44. Serafin Szota, 97. Wiktor Biedrzycki, 27. Damian Byrtek, 23. Jurich Carolina - 12. Wojciech Łuczak (56, 6. Jonatan Straus), 8. Maciej Spychała (67, 32. Ingo van Weert), 51. Krystian Ogrodowski (56, 22. Jakub Staszak), 16. Koki Hinokio - 19. Skënder Loshi (77, 17. Maciej Serbintowicz)
Szczegóły Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)
Widzów: 268 (w tym 38 gości).

Relacja

Piłkarze Stomilu Olsztyn odnieśli 1. zwycięstwo w tym sezonie na wyjeździe. Olsztyńska drużyna w koncertowy sposób wygrała 4:1 w Nowym Sączu z miejscową Sandecją.

Stomil Olsztyn w dość okrojonym składzie pojechał na mecz do Nowego Sączu. Trzech piłkarzy doznału kontuzji od ostatniego meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Janusz Bucholc ma uraz stopy i być może nie zobaczymy już go w tej rundzie na boisku. Lekkiego urazu doznał Sam van Huffel, piłkarz liczy, żę będzie zdolny do gry w meczu z GKS-em Bełchatów. Do Nowego Sącza nie pojechał także Jakub Mosakowski, który kontuzji doznał na treningu przed meczem. Do tego kontuzjowani są cały czas Jakub Tecław, Sebastian Jarosz, Hubert Sadowski oraz Rafał Remisz.

Kontuzje zawodników to okazja do gry innych piłkarzy. I tak od pierwszej minuty pierwszy raz wystąpił na wahadle Damian Sierant. Do podstawowej jedenastki powrócił po urazie Krystian Ogrodowski, który pełnił rolę młodzieżowca i dlatego do wyjściowej jedenastki wrócił Jurich Carolina (zastąpił Jakuba Staszaka).

W pierwszej połowie podopieczni Adama Majewskiego strzelili dwa gole. Prowadznie olsztyński zespół objął w 24. minucie za sprawą Serafina Szoty. Z rzutu rożnego dośrodkował Carolina, piłkę przedłużył Wiktor Biedrzycki, a obrońca Stomilu (wypożyczony z Wisły Kraków) posłał piłkę do pustej bramki.

Stomil podwyższył wynik spotkania w ostatniej akcji meczu. Jeszcze na naszej połowie dobry odbiór zaliczył Skender Loshi. Podał piłkę do Wojciecha Łuczaka, ten odebrał do Macieja Spychały, który zobaczył dobrze ustawionego Kokiego Hinokio. Pomocnik olsztyńskiego klubu wpadł w pole karne i pięknym uderzeniem podwyższył wynik spotkania.

2:0 to niebezpieczny wynik? Stomil o tym musiał rozmawiać w szatni i szybko podwyższył na 3:0. Zza pola karnego silny strzał oddał Krystian Ogrodowski, piłka jeszcze zmieniła lot po dotknięciu głową Wojciecha Łuczaka i wpadła do siatki.

Trzeba podkreślić, że przy golach na 2:0 i 3:0 sędzia Sebastian Krasny mógł przerwać grę, ale dał przywilej korzyści dla Stomilu.

Na 4:0 gola strzelił Jonatan Straus. W polu karnym Carolina odegrał do Hinokio, a ten wyłożył piłkę do Strausa, który z 5. metrów silnym strzałem posłał piłkę do siatki.

Sandecja zdobyła honorowego gola pod koniec meczu. Autorem gola był Michal Piter-Bučko.

em


Zapowiedź

Piłkarze Stomilu Olsztyn we wtorek rano wyjechali w daleką podróż do Nowego Sącza. Olsztyński zespół zagra na wyjeździe z miejscową Sandecją. Początek meczu o godz. 16.

Stomil w ostatnim spotkaniu w końcu strzelił bramkę, co dało pierwsze trzy punkty zdobyte w tym sezonie I ligi. Przypomnijmy, że wygraliśmy 1:0 z Zagłębiem Sosnowiec.

Liga nie zwalnia tempa i już w środę olsztyński zespół zagra kolejne spotkanie. Tym razem podopieczni Adama Majewskiego zagrają na wyjeździe w Nowym Sączu z miejscową Sandecją.

- Nie ma co ukrywać to daleki wyjazd, dlatego pojechaliśmy szybko po wtorkowym treningu - mówi Adam Majewski, trener Stomilu. - Chcemy mieć jak najwięcej czasu na regenerację i przygotowanie się do tego spotkania. Łatwo w tym meczu nie będzie. Nie sugerujemy się dotychczasowymi wynikami i zdobyczą punktową Sandecji (0. punktów w 5. spotkaniach). To nie jest tak słaba drużyna, żeby nie mieć w ogóle zdobytych punktów.

I dodaje: - Mają wielu doświadczonych zawodników, ogranych na boiskach chociażby Ekstraklasy. Dlatego jedziemy ze świadomością, że będzie to bardzo trudne spotkanie. Sandecja jest pod ścianą tak jak my tydzień temu. Mam nadzieję, że zdobędziemy punkty.

em